IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gabinet lekarski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
Liczba postów : 224
Imię i nazwisko : Cygańskie Mokasyny Grozy.

PisanieTemat: Gabinet lekarski   Sob Maj 07, 2016 7:25 pm



Gabinet lekarski


Typowy gabinet lekarski, w którym przeprowadza się konsultacje oraz badania, które w późniejszym etapie decydują o ewentualnym przyjęciu do szpitala bądź dalszym leczeniu. Właściwie szpital jest połączony z przychodnią, dlatego też w razie choroby, najlepiej zarejestrować się od razu tutaj. W gabinecie oprócz standardowych badań, przeprowadza się również sprawdzanie wzroku. Dalej znajduje się przejście do sali obok, gdzie wykonuje się badania ginekologiczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Nie Cze 05, 2016 2:42 am

Dziewczyna opadła znudzona na sofę w dyżurce i ułożyła stopy na stole. Dawno nie było tak bezczynnego dnia. Poza jednym przypadkiem biegunki i grupą nie miała żadnych pacjentów. Bezczynnie przyglądała się ścianie, rozważając już nawet oddaniu się wypełnianiu kart.
Po dosłownie sekundzie poczuła jak jej pager zawibrował. Wezwanie. Z tej radości prawie trafiłaby w ścianę podczas biegu do sali przyjęć.  Szybkie rozeznanie - wybuch butli gazowej w pobliskiej restauracji. Czy to źle, że w pewnym sensie się cieszę? - pomyślała i szybko skarciła się w duchu.
Żwawym krokiem wkroczyła do wyznaczonej sali, w której czekał pacjent. Sprawnym ruchem wciągnęła rękawiczki i sięgnęła po nożyczki. Spojrzała badawczo na mężczyznę leżącego na kozetce. Wydawał się jej znajomy.
- Witam, będę się Panem zajmować. Muszę rozciąć pańską koszule żeby móc opatrzyć rany. Proszę się nie denerwować. - powiedziała próbując brzmieć jak najbardziej przekonywująco. Nie czekając na odpowiedz chwyciła materiał między palce i zaczęła ciąć wzdłuż linii szwu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Nie Cze 05, 2016 3:21 pm

Dzień już od samego ranka zapowiadał się pechowo. Zaczęło się od tego, że nie obudził go budzik i spóźnił się do restauracji, w której zatrudnił się jako kelner dopiero tydzień wcześniej. W pracy chaos, bo klientów od groma a nie było prawie nikogo do obsługi nie było, więc skończył obsługując chyba z połowę stolików. Po kilku godzinach pracy wreszcie znalazł sobie kilka minut przerwy. Wziął ze sobą papierosy, zapalniczkę i poszedł na zaplecze. Trzymali tam różne dekoracje, butle z gazem, sprzed do sprzątania i tym podobne. Zapalił papierosa i strząsł popiół. Nagle oślepił go błysk i poczuł gorąco i ból w klatce piersiowej. Pierwsze co przyszło mu namyśl to wybuch, pewnie nieszczelnej, butli z gazem. Będąc na wpół przytomny, od wybuchu, zapamiętał tylko jak ktoś z personelu wsadza go do samochodu i mówi coś o szpitalu. Potem zemdlał. Przytomność odzyskał dopiero na szpitalnym łóżku. Ciągle lekko oszołomiony popatrzył w dół i zobaczył lekko wypalone rękawiczki na dłoniach, tak samo potraktowane spodnie i koszula, na której dodatkowo pojawiła się czerwona plama krwi. Przedramiona i skórę pod wypalonymi dziurami w ubraniach, zdobiły oparzenia. Raczej nie były to rany śmiertelne, ale trochę bolały, zwłaszcza klatka piersiowa. Chwilę później pojawiła się lekarka, która najprawdopodobniej miała go opatrzyć. Zdawało mu się, że ją skądś kojarzył, ale nie mógł sobie przypomnieć skąd. Szybko do niego podeszła i powiedziała kilka słów na przywitanie.
- Dzień dobry.-  powiedział szybko, bo lekarka już zabrała się do pracy. Patrzył z nie małym smutkiem, jak jedna z jego ulubionych koszuli, mimo miejscowego wypalenia i plamy krwi, jest dodatkowo rozcinana. Teraz na pewno wyrzucą mnie z pracy. Cholera, znowu będę musiał zatrudnić się w bibliotece. - pomyślał i zaczął przyglądać się pracy lekarki. Jego tors wyglądał nie najlepiej. Pokrywało go mnóstwo małych i płytkich ran, które pewnie zrobiły jakieś odłamki towarzyszące eksplozji.
-Wie pani za ile, mniej więcej, to się zagoi ? - zapytał kobietę, ciągle leżąc nieruchomo, by nie zakłócić jej pracy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Nie Cze 05, 2016 7:02 pm

Po rozcięciu ubrania, a właściwie jego resztek, oczom lekarki ukazała się dość poraniona klatka piersiowa. Nie było to nic poważnego, jednak cały tors wymagała oczyszczenia i przemycia.
Delikatnie ściągnęła osmolony materiał z mężczyzny i obróciła go na bok by obejrzeć plecy. Z tej strony sytuacja wyglądała znacznie lepiej. Nie było śladu oparzeń, jedynie kilka praktycznie niewidocznych otarć. Znów ułożyła pacjenta na grzbiecie.
- To zależy od stanu organizmu, czasem po tygodniu wszystko jest już w porządku. Jeśli będzie pan odpoczywał i nie forsował się zbytnio nie powinno potrwać to zbyt długo. - Rzuciła szybką odpowiedź na pytanie i zabrała się do egzaminowania jego twarzy. Parę otarć, lekko przypalone brwi, ogółem nic poważnego. Sprawdziła reakcje na bodźce. wszystko wydawało się być w normie.
Westchnęła cichutko. To tyle z ciekawego przypadku - przeleciało jej przez myśl. Ostrożnie przemyła rany wodą destylowaną, a następnie założyła opatrunek.
- To powinno się powoli goić, będzie musiał Pan przychodzić codziennie na zmianę opatrunku. Poza tym zostawiłabym pana na dzień na obserwację. Tak na wszelki wypadek. odczuwa pan duży ból? - Zapytała kończąc opatrunek na piersi. Chwyciła po raz kolejny za waciki i tym razem zaczęła obmywać twarz pacjenta.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Nie Cze 05, 2016 8:35 pm

Tak jak myślał, nic nie zagrażało jego zdrowiu. Od początku najbardziej obawiał się, że tak jak dużo osób, lekarka będzie dyskryminowała Czarnokrwistych, jednak jego wątpliwości rozwiały się w momencie gdy oglądała jego plecy w poszukiwaniu jakiś obrażeń i nie zareagowała na drobne łuski pokrywające jego ramiona i górną część pleców.
- Nie za bardzo. W sumie to boli mnie tylko klatka piersiowa. - Powiedział, odpowiadając na jej pytanie. Gdy tak leżał, a ona go opatrywała, napadła go chwila zadumy. Czy to nie ja miałem sprawdzić butle z gazem przed otwarciem restauracji ? - Przeszło mu przez myśl. W sumie to miałoby sens. Skoro nikt tego nie zrobił, a on jako jedyny się spóźnił, to wychodzi na to że była jego kolej.
- Czy nie byłoby możliwości, żebym sam sobie zmieniał opatrunek ? Nie mam zbyt dużo wolnego czasu, by przychodzić tu codziennie. - Zapytał i skłamał, bo wolnego czasu miał aż nadto, jednak nie będzie go marnował na przychodzenie do szpitala.
-Pozwoli pani, iż zapytam czy my się czasem już gdzieś, kiedyś nie spotkaliśmy ? Nie trafiłem może kiedyś do pani z jakimiś ranami ? - Zaciekawiony zapytał, dosłownie sekundę przed tym jak kobieta zaczęła mu obmywać twarz.
- Przepraszam, ale z moją twarzą jest chyba wszystko w porządku, myślę, że sam dam radę ją umyć. - Powiedział lekko zdenerwowany, próbując przerwać to co robiła.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Nie Cze 05, 2016 11:36 pm

Z zamyślenia wyrwało ją pytanie mężczyzny. Właściwie nie była zbytnio zadowolona z tego, że pacjent nie był skory do współpracy. To przecież mniej pracy dla niej. Eh.
- Jeśli jest Pan w stanie sam sobie zrywać opatrunki wraz ze skórą, to owszem, może pan. Zaraz napiszę dokładne instrukcje jak należy zażywać leki - Rzuciła od niechcenia wciąż gimnastykując się z wacikiem.
Nie przepadała za tego typu czynnościami, ale, jak to mówią, nie od razu Rzym zbudowano.
- Szczerze, Pana twarz wydaje mi się znajoma, ale nie mogę sobie przypomnieć skąd, także nie pomogę w tej kwestii. - Zerknęła na zegarek. No cóż, jeszcze dużo czasu do końca zmiany, akurat dziś czas dłużył się niemiłosiernie.
W trakcie oczyszczania lewego policzka usłyszała sprzeciw. No cóż, to było do przewidzenia. Zabrała szybko ręce i stała właściwie niepewna co zrobić.
- Chciałam sprawdzić czy nie ma jakichś odłamków szkła, ale jeśli pan nalega. Proszę być ostrożnym. - Rzuciła przez ramię, jednocześnie odkładając szczypce.
Ruszyła do biurka, gdzie rozsiadła się wygodnie i zaczęła szukać  pustych blankietów.
- Zgadza się Pan zostać czy tego Pan również nie chce? - Spytała z przekąsem nie odrywając się głowy od druczku. Nie żeby jakoś żeby takie samo w sobie jej przeszkadzało, po prostu się nudziła.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Pon Cze 06, 2016 7:06 pm

W momencie gdy lekarka odeszła od szpitalnego łóżka i przestała oczyszczać mu twarz, usiadł i dopiero w tedy odczuł jak jest obolały. Nie należy do najdelikatniejszych, ale jednak dało się odczuć, że z sporym impetem uderzył, najprawdopodobniej, w którąś ze ścian podczas wybuchu. Rozruszał trochę ręce, pokręcił karkiem i zaczął przeszukiwać kieszenie. Znalazł, co dziwne, ciągle całą paczkę papierosów, co prawda w lekko osmalonym opakowaniu, ale to zawsze coś.  W drugiej kieszeni znalazł swój portfel z wszystkimi dokumentami. Rozejrzał się po sali i zauważył lustro. Podszedł do niego i przeszły po nim ciarki. Wszystko było nie tak jak powinno. Przypalona kamizelka była cała w strzępach, tak samo jak koszula. Jedyne co zachowało się w stosunkowo dobrym stanie to buty.Spędził dość dużo czasu przed lustrem, by doprowadzić się do czegoś co można nazwać porządkiem.
- Bardzo dziękuję za opatrzenie mnie - Powiedział, wziął od nie instrukcję dotyczącą zażywania leków i dodał sam do siebie - W takim stanie nie mogę iść przez miasto, muszę zamówić taksówkę... . - powiedział cicho i skierował się w stronę drzwi.
- Życzę miłego dnia i do widzenia - Rzucił przez ramię i wyszedł z sali, zostawiając lekarkę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Today at 5:30 am

Powrót do góry Go down
 
Gabinet lekarski
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xx :: ➜ Wschodnia część :: Szpital-
Skocz do: