IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Fabuła, czyli od czego wszystko się zaczęło

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar
Liczba postów : 227
Imię i nazwisko : Cygańskie Mokasyny Grozy.

PisanieTemat: Fabuła, czyli od czego wszystko się zaczęło   Sob Mar 19, 2016 3:05 pm

 


Dawno, dawno temu...

Na początku czerwca w 2028 roku media ogłosiły pierwsze zachorowania na nowy szczep grypy. Początkowo objawy dało się zdusić znaną farmakologią, jednakże w niecały miesiąc później choroba uderzyła na nowo, ostrzej, zbierając pierwsze żniwa. Podjęto próbę stworzenia pakietu medykamentów, szczepionki i leku, który byłby w stanie pokonać nieobliczalnego wirusa, jednakże ten, co chwilę się mutując, sprawiał, że wszelkie próby wynalezienia antidotum spełzały na niczym. We wrześniu tego samego roku ogłoszono epidemię na terenie całej Europy.
To była kwestia dwóch miesięcy, kiedy choroba zaczęła zbierać żniwo na pozostałych kontynentach, przekształcając się w pandemię. Populacja ludzkości została drastycznie i gwałtownie zmniejszona o 20%.
A lekarstwa wciąż nie było.
Dopiero na początku 2029 roku naukowcy z japońskiego uniwersytetu rozpoczęli zupełnie nowe, innowacyjne badania na osobach dotkniętych nietypową odmianą grypy, osobach, które nie miały innych perspektyw, a poddanie się eksperymentom było ich ostatnią nadzieją.
Wirus grypy nie atakował w żaden sposób zwierząt i to stało się punktem wyjściowym dla naukowców. Opracowano specjalną mieszankę z komórkami macierzystymi przeróżnych stworzeń, tych udomowionych, jak i tych dzikich, po czym wszczepiono je dożylnie ochotnikom. Niestety, każdy z nich w krótkim czasie umarł, pozostawiając naukowców znowu z niczym.
Badania i eksperymenty trwały, niestety, z bezowocnym wynikiem, aż do przełomowego maja. Jedna z pacjentek była w siódmym miesiącu ciąży, i o ile matka nie przeżyła, tak jej córka jak najbardziej. Jednakże to, co najbardziej zszokowało, był jej wygląd. Dziewczynka bowiem posiadała zwierzęce atrybuty.
Wiadomość o "zmutowanym dziecku" obiegła świat w zastraszającym tempie, a niszczejąca ludzkość patrzyła na nią z nadzieją. Dziewczynka rozwijała się prawidłowo, tak samo jak każde inne, zdrowe dziecko, pomimo swej mutacji oraz... dziwnej, czarnej krwi, która płynęła w jej żyłach. Co ważniejsze - była odporna na wirusy grypy. To był jeden z najważniejszych przełomów. Od tego momentu intensywność badań przybrały na sile. W efekcie końcowym zmutowana dziewczynka umarła, jednakże naukowcy wreszcie pozyskali tak bardzo upragniony lek. Po pobraniu z rdzenia kręgowego komórek macierzystych dziecka i podaniu ich jednemu z pacjentów, w styczniu 2030 roku odnotowano pierwsze, całkowite uleczenie z choroby. Pojawiła się nadzieja na wybicie grypy.
Kolejne miesiące spędzono na "modyfikacji" nienarodzonych dzieci ciężarnych kobiet. Początkowo większość społeczeństw potępiało tak kontrowersyjne badania, ale z czasem zrozumiano, że to jedyne wyjście, żeby powstrzymać chorobę. Rodziły się kolejne dzieci o czarnej krwi, "ozdobione" zwierzęcymi atrybutami, a których komórki macierzyste przynosiły ratunek ludzkości. Z czasem, kiedy populacja Czarnokrwistych, potocznie zwanych Dawcami, się zwiększyła, utworzono dla nich pomieszczenia znajdujące się pod ziemią instytutów w różnych krajach.
Lata mijały, społeczeństwo Dawców rozrastało się, a grypa wydawać by się mogło, że została powstrzymana. I kiedy ludzkość stanęła na nogi - obudziła się. Czarnokrwiści to również żywe istoty, dzięki którym ludzie otrzymali drugą szansę. Jakim prawem są przetrzymywani jak hodowlane zwierzęta?
Liczne protesty na całym świecie wymusiły na władzach krajów oficjalne zaakceptowanie istnienia nowej rasy. W roku 2058 Czarnokrwiści zostali "wypuszczeni", choć nie w pełni tego słowa znaczeniu. W obawie przed niepowodzeniem w asymilacji z innymi, umieszczono ich w specjalnie przygotowanych częściach miasta, gettach. Oddzieleni grubymi murami od pozostałej części mieszkańców, Dawcy mieli wieść "spokojne" życie z jednym wyjątkiem. Każdego roku, wszyscy przedstawiciele nowej rasy mieli obowiązek oddawania szpiku kostnego w celu wytworzenia lekarstwa. Wszakże grypa wciąż istniała i atakowała, a szczepionka, która została stworzona paręnaście lat temu, była praktycznie bezużyteczna z racji ciągłej mutacji wirusa.
Ale i to rozwiązanie nie podobało się obrońcom praw ludzi. Domagali się oni nadania praw obywatelskich Czarnokrwistym i uznaniu ich jako pełnoprawnych obywateli. W efekcie latem 2074 zlikwidowano Getta, a Dawcy uzyskali wszelakie prawa. Mogli pracować, edukować się i funkcjonować tak, jak normalni ludzie, jednakże bez zmian pozostał ich obowiązek oddawania szpiku. Żeby tego dopilnować, rząd postanowił ostatecznie wszczepić każdemu Dawcy mały chip. Bez tej kontroli nie było jakiejkolwiek opcji na dopuszczenie "zmutowanych" istot do społeczeństwa. Świat teoretycznie na to przystał.


A teraz..
Jest 2080 rok. Czarnokrwiści od przeszło sześciu lat funkcjonują jako obywatele. Jednakże wciąż nie mają lekko. Pomimo tego, że wiele osób jest im przychylna, to coraz więcej ludzi przejawia skrajny rasizm w stosunku do odmiennych istot. W niektórych restauracjach oddzielono część, w których Dawcy mogą siadać, w poszczególnych częściach miasta nie są zbytnio mile widziani. Powołano specjalną jednostkę - Inkwizycję, która jest odpowiedzialna za ściganie przestępców z rasy Czarnokrwistych a na domiar złego - surowo są karane wszelakie związki mieszane. Do tej pory podział obowiązywał również w edukacji. Tak przynajmniej było w mieście Kogarashi. Do renomowanej szkoły Heyawakara uczęszczali uczniowie z elit, bogatych rodzin, bądź geniusze, natomiast otoczona złą sławą szkoła Karasue przyjmowała cały margines społeczny, w tym również Czarnokrwiste dzieci, bez znaczenia na ich stopień intelektualny. Do czasu, kiedy szkoła Karasue spłonęła, niemalże doszczętnie. Obowiązkiem miasta jest zapewnienie każdemu uczniowi do osiemnastego roku życia dostęp do nauki, toteż nie mając innego wyboru, uczniowie Karasue zostali przeniesieni do Heyawakary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Fabuła, czyli od czego wszystko się zaczęło
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» jeszcze tu nie jestem miesiąc a już wszystko wyrozumiem
» Zajebisy Kurnik (czyli dom Nathaira)
» Czego aktualnie słuchasz?
» Fetysze - czyli nie bądźmy gorsi!
» Uwaga, nadchodzi Julian!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: x :: ➜ Wprowadzenie do gry :: Małe kompendium-
Skocz do: