IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plaża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar
Liczba postów : 227
Imię i nazwisko : Cygańskie Mokasyny Grozy.

PisanieTemat: Plaża   Wto Maj 03, 2016 6:40 pm



Plaża


Zarówno za dnia, jak i nocą, plaża jest piękna. Kiedy słońc góruje wysoko na niebie, ludzie z zadowoleniem opalają się na gorącym piasku, bądź po prostu korzystają z ciepłej wody, o ile oczywiście pogoda dopisuje, z kolei kiedy słońce już zajdzie, plaża przemienia się w miejsce głośnych imprez i ognisk. Podczas okresu letniego praktycznie każdego ostatniego dnia tygodnia organizowany jest pokaz fajerwerk. I chociażby ze względu na to udać się nad morze. Choć na parę dni.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loire
NAUCZYCIEL WFu / LEW

avatar
Liczba postów : 30
Imię i nazwisko : Loire LeBlanc-Rey
Wiek : 36 lat
Wzrost i waga : 253 cm |146 kg

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon Maj 30, 2016 3:08 pm

Zaparkował pewną ręką samochód w wyznaczonym miejscu i wyłączył silnik. Hmmm... dobre miejsce wybrał, ta część plaży była praktycznie pusta, więc... będzie spokój i cisza. Większość mieszkańców zapewne wylegnie na rynek albo pójdzie w okolice obserwatorium, żeby popatrzeć w niebo. Tym lepiej dla nich...

- No, to jesteśmy... - popatrzył z lekkim uśmiechem na zwiewną istotkę, siedzącą na miejscu obok w dużym, dopasowanym do jego rozmiarów pojeździe. Nawet teraz, po tylu latach ich związku, ciężko mu było czasem uwierzyć że to jego wybrała. Miała przecież tylko adoratorów, tylu kandydatów, nie tylko Dawców ze swojego rodzaju, ale i ludzi... ale wybrała akurat jego. Co prawda utrzymywanie ich bliskości łatwe nie było (wścibskość kociaków chyba każdy zna), jednak jakoś... jakoś szło. I czasami mogli się wyrwać, pobyć we dwoje przez dłuższy czas. Ten wieczór właśnie taki miał być. Plaża, noc, spadające gwiazdy... i ona, wtulona w niego tak ufnie.

Na tę okazję wybrał dość nieformalne i luźne ubranie - płócienne szorty, rozpiętą do połowy koszulę, lekkie buty, które i tak od razu zdejmie po wejściu na piasek. Na tylnych siedzeniach samochodu były dwa spore kosze - jeden z głównie mięsnymi przysmakami dla niego, drugi z wyborem wegańskich dobroci dla niej. Duży koc, oczywiście, pled na wszelki wypadek jeśli by się zrobiło za chłodno... chyba o wszystkim pomyślał. Chciał, by ta noc była wyjątkowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon Maj 30, 2016 3:56 pm

Podróż samochodem nie należała do ulubionych zajęć Tarji. Głównie ze względu na jej klaustrofobię, zwykle przemieszczanie się tym pojazdem było lekką nerwówką. Na szczęście istniały sposoby, by uspokoić białowłosą. Pierwszym z nich było otworzenie okna - chociażby lekkie uchylenie. Powiew świeżego powietrza na twarzy zawsze pomagał. Natomiast drugim... był znajomy zapach, kojarzący się z bezpieczeństwem.
Tarja obserwowała słońce, które praktycznie schowało się już za horyzontem. Została już tylko delikatna, pomarańczowo-różowa łuna, która również powoli gasła. Niebo w dużej mierze pokryte już było szarością i granatem, które coraz bardziej ciemniały. Dziewczyna podziwiała ten obrazek przez chwilę, podpierając się o podłokietnik. Na wielkim siedzeniu samochodu Loire'a musiała wyglądać troszeczkę jak zabawka. Kiedy w końcu się zatrzymali, Tarja również przeniosła wzrok na swojego towarzysza podróży. Posłała mu lekki, serdeczny uśmiech.
Niezwykle cieszyła się na ten wyjazd. Fakt, ze ich relacja była utajniona przed resztą świata, sprawiał, że nie mogli spędzać ze sobą wiele czasu. To dlatego te chwile były tak cenne. Może i faktycznie miała wielu adoratorów, ale co mogła na to poradzić, że ciągnęło ją właśnie do tego konkretnego kotowatego osobnika? W przeszłości, zanim wszystko stało się jasne, próbowała z tym walczyć. Nie dlatego, że bała się jego postury - bardziej ze względu na fakt przynależności do różnych klanów i własną skromność. Ale od tamtego momentu minęło już tyle czasu... I nie żałowała. Czemu miałaby? Momenty spędzone z Loirem były najszczęśliwszymi, jakie mogła sobie przypomnieć.
- Wybrałeś naprawdę ładnie miejsce. - powiedziała, dotykając jego dłoni. W chwilę później opuściła pojazd i głęboko odetchnęła. Powiew wiatru rozwiał jej włosy oraz szarpnął materiałem jasnej sukienki, w którą była ubrana. Poczuła intensywną woń soli i wody. Otwarta przestrzeń. Tego jej było trzeba w tej chwili. Potem podeszła do Loire'a od drugiej strony i ujęła go za dłoń.
- Dziękuję, że mnie tu zaprosiłeś.
Powrót do góry Go down
Loire
NAUCZYCIEL WFu / LEW

avatar
Liczba postów : 30
Imię i nazwisko : Loire LeBlanc-Rey
Wiek : 36 lat
Wzrost i waga : 253 cm |146 kg

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon Maj 30, 2016 11:03 pm

- Starałem się... dobrze, że wszyscy wylegli w inne miejsca żeby podziwiać niebo - wysiadł z samochodu i otworzył tylne drzwi, żeby wyjąć kosze. Został jednak powstrzymany na moment, bo jego ptaszynka złapała go za dłoń z tym przepięknym, promiennym uśmiechem. No... i jak on miał być groźny i straszny, no? Przy niej po prostu nie było jak.

- To ja dziękuję, że dałaś mi się porwać na tę jedną noc... - pochylił się i pocałował ją w czoło. - Jak się czujesz? Wiem, że niezbyt lubisz podróże samochodem, ale chyba nie było tak źle... - zawiesił głos, patrząc na nią uważnie. Wiedział o jej klaustrofobii, więc przy każdej takiej wycieczce starał się by była jak najkrótsza i najmniej uciążliwa dla Tarji. Puścił jej dłoń i wyjął po kolei kosze, sprawdzając czy nic się nie popsuło albo coś. Miał nadzieję, że dobrze zapamiętał co jego ptaszynka najbardziej lubi sobie podjadać i pić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto Maj 31, 2016 8:13 am

- Wszystko jest w porządku - zapewniła go szybko, kiedy Loire wykazał troskę o jej fobię przebywania w niewielkich pomieszczeniach. Samochody jeszcze nie były takie złe, w końcu nawet sama posiadała jeden, choć dość rzadko z niego korzystała. Przezroczyste szyby sprawiały, że uczucie osaczenia nie było aż tak dokuczliwe. I tym sposobem jakoś dawała radę nawet sama jeździć po mieście.
Sięgnęła do bagażnika kotowatego i chwyciła za koc oraz pled. Nie zaglądała do koszy przed przyjazdem tutaj, pozwalając Loire'owi zająć się wszystkim, ale była pewna, że zapakował całą masę frykasów, którymi będą się raczyli oboje. Posłała mu jeszcze jeden uśmiech, po czym niespiesznym krokiem ruszyła w kierunku plaży. W miejscu gdzie chodnik ustępował piaskowi, przystanęła i zdjęła buty, biorąc je w rękę. Razem z kotowatym ruszyła nieco dalej na plażę, szukając miejsca by rozłożyć się na kocu. Miejsce naprawdę było urodziwe a do tego praktycznie puste. Gdzieś w oddali widać było spacerujących ludzi, ale było ich zaledwie kilku no i dość daleko od nich. Chyba faktycznie złożyło się tak, że wszyscy wybrali się oglądać niebo gdzieś indziej. Tym lepiej dla nich!
Nie musieli szukać daleko, bo w sumie cała plaża należała do nich, prawda? Tarja znalazła nieco lepiej ukształtowany fragment plaży (bez gór i dolin usypanych z piasku), więc przystanęła, odłożyła buty i pled na bok, po czym przystąpiła do rozkładania koca. Po chwili można już było wygodnie na nim siadać, choć dziewczyna tego jeszcze nie uczyniła. Spojrzała na Loire'a nieco prosząco.
- Pójdziemy trochę pomoczyć nogi w wodzie, zanim gwiazdy zaczną spadać?
Powrót do góry Go down
Loire
NAUCZYCIEL WFu / LEW

avatar
Liczba postów : 30
Imię i nazwisko : Loire LeBlanc-Rey
Wiek : 36 lat
Wzrost i waga : 253 cm |146 kg

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto Maj 31, 2016 11:30 pm

Posłał jej uśmiech i po zabraniu koszy oraz zamknięciu i zabezpieczeniu samochodu, ruszył za nią na plażę. Sam musiał trochę dłużej znieść piasek w butach, miał obie ręce zajęte w końcu. Ale kiedy jego ptaszynka wreszcie znalazła swoje idealne miejsce, postawił prowiant na kocu i sam też szybko pozbył się obuwia. Wyprostował się, przeciągnął szeroko, pomrukując za każdym razem jak mu coś gdzieś strzeliło. Aż... trzeba się będzie rozruszać. Ostatnio coś za dużo przy biurku spędził...

- Pomoczyć nogi? Czemu nie? Może woda nie będzie aż tak zimna... - podrapał się po głowie i podszedł do niej, wyciągając dłoń. - Tylko żebyś znowu nie uciekła błyskawicznie z piskiem... - rzucił z rozbawieniem w głosie. Pamiętał, jak raz Tarja przeliczyła się w ocenie temperatury wody w rzece. Zanim mu przeszło dzwonienie w uszach po prawie ptasim, ostrym skrzeku, białowłosa już mu siedziała na barkach, marudząc że za zimno i w ogóle. Sam z tym nie miał problemu, preferował nawet niższe temperatury, ale też bez przesady. - A życzenie na spadającą gwiazdę już sobie przygotowałaś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Plaża   Sro Cze 01, 2016 4:54 pm

Tarja spojrzała na niego jakby lekko urażonym wzrokiem. Może i faktycznie się wtedy przeliczyła, fakt, ale niekoniecznie chciała wracać do tego momentu wspomnieniami. Pisk jaki wtedy z siebie wydała ją samą zabolał w uszy a poza tym nie była dumna z siebie. Pozwolić by z jej gardła wydarł się taki skrzek? Hańba!
- Teraz na pewno woda będzie zimna, ale to grzech przyjechać nad morze i chociaż nie zanurzyć ręki. - powiedziała. Cóż, ciągnęło ją do przeróżnych zbiorników wodnych, w końcu łąbędzie geny dawały o sobie znać. I nie miało znaczenia za bardzo, czy był to zbiornik słodko czy słonowodny. Tak więc teraz hardo poszła w kierunku brzegu. Przystanęła tuż przy linii mokrego piasku. Schyliła się i wyciągnęła rękę, czekając na kolejną spokojną falę. Tak jak podejrzewała, woda była zimna, ale hej, od czego mieli pled? Kilka chwil po kostki w morzu jeszcze nikogo nie zabiło. I tym razem obyło się bez nagłych podskoków i pisków. Chociaż trzeba przyznać że dość szybko chłód wody zaczął być nieco nieprzyjemny. Postanowiła jednak pokazać Loire'owi, że potrafi być twarda!
- Umm... Nie pomyślałam o tym. Nic nie przygotowałam. - przyznała, gdy kotowaty spytał ją o życzenie. Spojrzała na niego, zakładając kosmyk włosów za ucho - A ty coś masz?
Może jeszcze szybko zdąży coś wymyślić.
Powrót do góry Go down
Loire
NAUCZYCIEL WFu / LEW

avatar
Liczba postów : 30
Imię i nazwisko : Loire LeBlanc-Rey
Wiek : 36 lat
Wzrost i waga : 253 cm |146 kg

PisanieTemat: Re: Plaża   Sro Cze 01, 2016 8:51 pm

Uśmiechnął się tylko do białowłosej i poszedł za nią bliżej linii fal. Tak... jeśli tylko w pobliżu był jakiś zbiornik z wodą, Tarję ciągnęło doń z wręcz podwójną siłą grawitacji. Po prostu musiała. Ale czego się po łabądku spodziewać?

- Trochę szkoda, że woda nadal taka zimna, ale może uda nam się w lato wyrwać gdzieś nad jezioro... popływasz sobie wówczas do woli - skomentował, powoli wchodząc do wody do pół łydek. Przeszły go dreszcze, tak, ale wolał to od upałów, które zapewne już niedługo przybędą wraz z letnimi miesiącami.

- Ja? - odwrócił się do niej i ruszył w jej stronę powoli, wychodząc na płyciznę. Dobrze, że nie było wiatru, to by znacznie pogorszyło sprawę... - Ja mam już życzenie przygotowane, ale ci nie powiem, jakie. Inaczej się nie spełni, i co wtedy będzie? - nachylił się nad nią z lekkim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw Cze 02, 2016 3:36 pm

- Muszę ci przyznać, że pomysły miewasz wyśmienite - uśmiechnęła się, robiąc kilka niespiesznych kroków z dala od niego a potem wracając. Wypad nad jezioro w lato naprawdę był wizją, która bardzo przypadła jej do gustu. Ale tak po prawdzie to każda chwila spędzona z Loire'm była droga jej sercu, nawet gdyby wybrali się na pustynię. Chociaż Tarja na pewno oponowałaby przed takimi pomysłami...
Podeszła znów bliżej kotowatego.
- A wiesz, że tak naprawdę gwiazdy spadają cały czas? Nawet gdy ich nie widać? Więc swoje życzenie można wypowiedzieć w dowolnym momencie, na pewno jakaś gwiazda wtedy je usłyszy - opowiedziała mu z nieco tajemniczym uśmiechem. Co oczywiście nie znaczyło, że nie chciała pooglądać deszczu meteorów, co to to nie! Na pewno będzie to piękne zjawisko. Właściwie to w chwilkę po tym, jak Tarja uraczyła Loi'a ciekawostką, otworzyła swoje jasne oczy szerzej i wskazała na niebo: - Tam poleciała jedna! Widziałam!
Z całej jej postawy i zachowania emanowały czyste, wręcz dziecięce ciekawość i zachwyt.
Powrót do góry Go down
Loire
NAUCZYCIEL WFu / LEW

avatar
Liczba postów : 30
Imię i nazwisko : Loire LeBlanc-Rey
Wiek : 36 lat
Wzrost i waga : 253 cm |146 kg

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon Cze 06, 2016 7:59 pm

- Tak? Już spadają? - odwrócił się nieco i spojrzał w niebo, starając się złapać wzrokiem jakąś jasną smugę. Nie miał jednak za bardzo szczęścia, widać nie tę gwiazdę miał zobaczyć. To nic, cała noc przed nimi, na pewno jakąś zoczy.

- Ale nie skacz tak, ma chérie, jeszcze wpadniesz do wody... - droczył się z nią, wiedział, że Tarja rzadko kiedy pozwalała sobie na naprawdę dziecięce okazywanie radości, ale z tą jej miną... no nie mógł nie zareagować. Podszedł do niej bliżej, uśmiechając się szeroko.

- No to co, zdążyłaś jakieś życzenie sobie wymyślić, hmmm? Czy się zagapiłaś i będziemy musieli czekać na następną okazję? - szturchnął ją leciutko w bok, bardzo uważając ze swoją siłą. Owszem, kontrolował się bardzo dobrze, ale ostrożności nigdy za wiele. Nie przy niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Plaża   Sro Cze 22, 2016 1:25 am

- Spadają, zobacz! - wskazała ręką.
Deszcze meteorów okazał się być dość pokaźny bo w niedługo po pierwszej, na niebie pokazała się druga smuga. Zdecydowanie ekscytowała się tą całą sytuacją nieco za bardzo. Ale przecież takie zjawisko nie zdarza się codziennie, trzeba było korzystać! Chciała więc by i Loi mógł zobaczyć jak największą ilość gwiazd. Dlatego wskazywała mu każdą kolejną, która przecinała niebo. I wcale nie skakała! Była podekscytowana, ale nie skakała! No.... może troszeczkę. Ale kiedy ogląda się coś tak pięknego to trudno usiedzieć w miejscu...
- Wymyśliłam! - powiedziała hardo, spoglądając na niego - Ale też ci nie powiem, inaczej żadna gwiazda mnie nie posłucha.
No co, on jej nie zdradził swojego życzenia więc i ona nie miała zamiaru. Coś za coś!
Powrót do góry Go down
Loire
NAUCZYCIEL WFu / LEW

avatar
Liczba postów : 30
Imię i nazwisko : Loire LeBlanc-Rey
Wiek : 36 lat
Wzrost i waga : 253 cm |146 kg

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw Lip 07, 2016 7:34 pm

- Tak, spadają... coraz gęściej... - skinął głową, posłusznie patrząc w każdym wskazanym mu kierunku. Dzięki temu złapał całkiem sporo gwiazd, a w końcu deszcz dopiero się rozkręcał. Czasem jednak zerkał na podskakującą kobietę, nie mogąc się nie uśmiechnąć ciepło na jej podskoki i radość. Tak... może to właśnie to go do końca pochwyciło? Ten entuzjazm, który Tarja potrafiła okazywać, kiedy się czymś naprawdę cieszyła. Może to, a może coś innego...

- No nie bądź taka, ma cygne, zdradź mi tę tajemnicę... - złapał ją lekko, acz zręcznie w pasie i przyciągnął do siebie, przytulając się do jej pleców i mrucząc do jej uszka miękko, kocio. - W zamian ja też ci zdradzę swoje życzenie, co ty na to?... w końcu już gwiazd tyle spadło, może się jednak spełni...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Lip 09, 2016 10:32 am

Kiedy Loi objął ją w pasie i przytulił się do pleców oczywiście przestała skakać. Zerknęła na niego przez ramię. W jej oczach lśniły ogniki radości. Nie była to jedynie radość spowodowana widokiem spadających gwiazd. Tarja w tej chwili czuła się po prostu prawdziwie wolna. Mogła być prawdziwą sobą, nie udawać, tak jak to często musiała robić przed uczniami bądź widownią. No i miała koło siebie swojego łagodnego olbrzyma.
Delikatnie odwróciła się w jego objęciach by stać przodem do ligera, a potem wyciągnęła ku niemu ręce, chcąc objąć za szyję. Dzięki temu że się nachylał, bez większego trudu sięgnęła jego ust i złożyła na nich długi, czuły pocałunek. Co prawda podziękowała mu już za to, że ją tutaj zabrał, ale była zdania, że powinna to powtórzyć i tym razem zrobić to należycie.
Kiedy się od niego oderwała, położyła jedną dłoń na jego policzku. Jej jasna, prawie biała dłoń tworzyła wyraźny kontrast z jego ciemną skórą. Uśmiechnęła się do niego, obserwując jak spadające gwiazdy odbijają się w jego oczach.
- Powiem ci... ale pod warunkiem, że ty zdradzisz swoje jako pierwszy. - powiedziała. Nie ma tak łatwo! Ona też potrafiła pokazać pazurek, nawet jeśli niewielki.
Uciekła w końcu z wody, bo zaczęło jej się robić zimno. Skierowała się na rozłożony przez nich koc i usiadła, zostawiając oczywiście miejsce dla Loi'a, bo sama zajmowała go bardzo niewiele.
Powrót do góry Go down
Loire
NAUCZYCIEL WFu / LEW

avatar
Liczba postów : 30
Imię i nazwisko : Loire LeBlanc-Rey
Wiek : 36 lat
Wzrost i waga : 253 cm |146 kg

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto Lip 26, 2016 7:27 pm

Zamruczał dzięki pocałunkowi, odrobinkę mocniej zaciskając ramiona wkoło jego ptaszynki. Drobna, słodka, urocza... jak dobrze, że od czasu do czasu miewali okazję pobyć ze sobą bez zakładania masek i utrzymywania dystansu, czy profesjonalnego, czy rasowego. Chyba by nie wytrzymał, jeśli nie mógłby w ogóle jej tak utulić, całować...
- Hmmm, ma chérie, kusisz... - puścił ją i ruszył za nią na brzeg, wolniej i uważniej. Dobrze, że na wszelki wypadek wziął ten pled oraz jakiś ręcznik, wysuszą się i potem owiną, by im było ciepło w trakcie podziwiania nocnego spektaklu. Otrzepał nogi z piasku i również usiadł na kocu, zajmując zdecydowanie więcej miejsca niż Tarja. Od razu też sięgnął do jednego z koszy, wyjmując rzeczony ręcznik i podając kobiecie.
- Żebyś mi się tylko nie przeziębiła... jak to wytłumaczysz swojemu zastępcy, hmm? - mruknął z wyraźną troską w głosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Plaża   Sro Wrz 21, 2016 6:55 pm

- Jakbyś dostawał wszystko od razu, nie byłoby zabawy - zaśmiała się cicho, opierając o niego plecami.
Wzięła od niego ręcznik, otrzepała stopy z piasku po czym wytarła skórę w miejscach gdzie była mokra od wody. Potem zaś podciągnęła nogi na koc. Podsunęła sobie bliżej oba kosze. Sama sięgnęła najpierw do większego z nich i otworzyła wieko. Z zaciekawieniem zerknęła jakie to smakołyki przygotował dla siebie Loire. Nie zamierzała mu ich podbierać - sama nie przepadała za mięsem, wolała raczej wegetariańskie smakołyki. Sięgnęła jednak do środka i wyciągnęła pudełeczko z, jak się okazało, pasztecikami nadziewanymi mięsem. Tak, możecie się śmiać, ale chciała nakarmić Ligera.
Może z boku wyglądało to niezwykle banalnie. Historia miłosna jakich pełno. Ich zachowania - też typowe dla dwojga zakochanych, którzy wybrali się nad morze by poobserwować gwiazdy. Ale jej to nie obchodziło. Najważniejsze, że mogła tutaj być razem z ligerem.
- Nie przeziębię się, spokojnie. W naszym domu też całkiem nieźle wieje. - tutaj troszeczkę spochmurniała. Delikatna konstrukcja domu jej klanu sprawiała że w środku bywało czasem bardzo zimno.
Powrót do góry Go down
Loire
NAUCZYCIEL WFu / LEW

avatar
Liczba postów : 30
Imię i nazwisko : Loire LeBlanc-Rey
Wiek : 36 lat
Wzrost i waga : 253 cm |146 kg

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw Paź 06, 2016 10:22 pm

- W końcu chodzi o to, by gonić króliczka... - zamruczał cicho, przejmując od niej ręcznik i robiąc porządek ze swoimi stopami. Uważał przy tym, żeby nie potrącić Tarji za mocno, jego szturchnięcie dla większości było często na tyle silne że nie dawali rady się utrzymać w pionie. Ale z nią, szczególnie z nią, uważał w dwójnasób.
Zanim skończył, kobieta już dobrała się do przygotowanych przez niego zapasów. Pamiętał, co lubi, więc w każdym z dwóch koszy było co innego, ale wszystko pyszne i dopasowane do ich preferencji. On miał dużo mięsnych przysmaków, ona wegetariańskich i wegańskich, jak to Fugle.
- Powinnaś coś z tymi przeciągami zrobić, wiem, że wy potrzebujecie wiatru w piórach, ale dla zdrowia to nie jest zbyt przyjazne - skrzyżował nogi na kocu i przypatrywał się, co ona robi. - Ja musiałem siłą rzeczy zarządzić przebudowę naszej siedziby, to mój dom w końcu, a do typowych rozmiarów japońskich bardzo nie pasuję... - ileż razy się zdarzało że framuga była o wiele za niska, albo przywąska, albo sufit zdradziecko niedopasowany. Dobrze, że sporo budynków była na modłę zachodnią, tam nie było problemu, ale siedziba główna klanu... no porażka. Dla niego. Na szczęście środków finansowych mu nie brakowało na renowację, która zachowała cudny styl i lekkość poprzedniego gmachu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Plaża   Nie Paź 16, 2016 7:56 pm

- Może faktycznie coś z tym niedługo zrobię, niemniej to nie jest takie proste. - powiedziała, kiedy już nakarmiła go kilkoma pierożkami.
Cała sprawa rozchodziła się o to, że klan wcale nie miał wielu pieniędzy. Tarja zarabiała całkiem dobrze, pensja pochodząca z prestiżowej szkoły oraz fakt bycia znaną divą operową sprawiał, że jej konto regularnie zasilała pokaźna suma pieniędzy. I chociaż kobieta bardzo chętnie przekazałaby część swoich zarobków właśnie na przebudowę siedziby głównej, podejrzewała że mogłoby to być za mało. Ponadto, znaczna część fugli lubiła styl domu w którym przecież mieszkali a gruntowne ocieplenie z pewnością w pewnym sensie zmieniłoby również wystrój wnętrz. No i kto wie jak długo trwałby remont? A część klanowiczów nie miałaby się gdzie podziać na czas remontu.
Tarja sięgnęła do drugiego koszyka i wygrzebała z niego urocze malutkie bułeczki zapiekane z warzywami. W niekrótkim czasie zjadła takie trzy. Były wyśmienite.
- Mmm jakie przysmaki - uśmiechnęła się do ligera, chwaląc jego wybór.
Napiła się jeszcze wody a potem wtuliła w Loire'a. Zamknęła na chwilę oczy, potem jednak ponownie je otworzyła, wpatrując się w gwiazdy, nadal powoli spadające na nocnym niebie.
- No to zdradzisz mi w końcu swoje życzenie?
Powrót do góry Go down
Loire
NAUCZYCIEL WFu / LEW

avatar
Liczba postów : 30
Imię i nazwisko : Loire LeBlanc-Rey
Wiek : 36 lat
Wzrost i waga : 253 cm |146 kg

PisanieTemat: Re: Plaża   Sro Lis 02, 2016 11:09 pm

- Dla ciebie wszystko, ma cygne... - zamruczał i objął ją delikatnie, uważając by nie przycisnąć jej za bardzo. Cieszyła go jej mina, z którą wcinała przysmaki przez niego przygotowane, ten widok kompletnie wynagradzał godziny spędzone w kuchni na gotowaniu i pieczeniu. Taka radosna, taka rozpromieniona... aż mu się wyrwał malutki pomruk. Jego ptaszynka.
- Ach, życzenie... tak... - mruknął cicho, spoglądając w niebo. - Może to zabrzmieć bardzo, bardzo cliché, ale... życzyłem sobie, bym mógł cię pewnego pięknego, letniego dnia, pod altanką na świeżym powietrzu, w towarzystwie gości przeróżnego rodzaju, bez strachu przed atakiem wykolejeńców, nazwać panią LeBlanc-Rey... - pochylił się i delikatnie ucałował czubek jej głowy. No co. Jego ptaszynka była jego. I był gotów o nią walczyć z całym światem, jeśli trzeba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Plaża   

Powrót do góry Go down
 
Plaża
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xx :: ➜ Obrzeża :: Morze-
Skocz do: