IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ścieżka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar
Liczba postów : 225
Imię i nazwisko : Cygańskie Mokasyny Grozy.

PisanieTemat: Ścieżka   Nie Maj 01, 2016 3:01 pm

 


Sciezka


Skręcając w lewo za miastem można bez większego problemu dojechać do gęstego lasu, jakim może poszczycić się miasto. To idealne miejsce na wspólny wypoczynek, wycieczki szkolne czy też wypady ze znajomymi. Co prawda do lasu można dostać się na wiele sposobów, aczkolwiek jest jedna główna ścieżka, wzdłuż której porozwieszane są kierunki drogi oraz potrzebne informacje, by się nie zgubić. A i o takich przypadkach bardzo często informowano. W połowie ścieżki znajduje się posterunek strażnika, który zawsze z chęcią udzieli pomocy wędrowcom oraz tym, którzy po prostu się zgubili. Dlatego dobra rada - nie zbaczajcie ze ścieżki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Wto Cze 07, 2016 10:00 pm

Po krótkim pobycie w szpitalu, nadal lekko obolały, uznał że wyruszy na spokojną przechadzkę pośród drzew podmiejskiego lasu. Towarzystwo natury zawsze go trochę uspokajało, możliwe że to przez to, że jest Czarnokrwistym, chociaż równie dobrze mogże to powodować cisza i spokój, przerywany tylko szumem liści. Las to też jedno z niewielu miejsc, w którym nie musi nikogo udawać i może być sobą. Okolice znał doskonale, bo praktycznie od dziecka przychodził tu by pospacerować lub pojeździć na rowerze po głównej ścieżce. Nieraz odbił w jakąś boczną ścieżkę i nawet kilka razy się zgubił, lecz teraz nie zdarza mu się to zbyt często. Nałożył słuchawki i włączył sobie muzykę. Wiedząc,że o tej porze mało kto przychodzi na przechadzkę po lesie, przymkną lekko oczy i wsłuchał się w muzykę oraz starał się poczuć atmosferę lasu. Owiewające jego twarz zimne powietrze, zmusiło go do mocniejszego zapięcia płaszcza, a charakterystyczny zapach lasu, dawał poczucie odprężenia. Ciepły płaszcz, sprawdzał się bardzo dobrze, bo pomimo jego słabości do niskich temperatur, szło mu się bardzo dobrze i odczuwał tylko trochę większe niż zawsze zmęczenie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Wto Cze 07, 2016 11:00 pm

Sana nie należy do osób, które lubują się w lenistwie i siedzeniu na tyłku, a wręcz przeciwnie - w każdej chwili jej życia, której nie spędza na spaniu, wręcz rozsadza ją energia. Bardzo często pożytkuje ją na pracę i swoje hobby, lecz przychodzą takie chwile, w których nie ma pojęcia co ze sobą zrobić. I co wtedy? Po ciężkich przemyśleniach i drzemce padło na spacer, zaś z racji jej czułego słuchu i niechęci do tłoków, celem nie mogło być nic innego niż las.
Opatulona w gruby zimowy płaszcz, szal, czapkę i wszelkie inne chroniące przed zimnem gażety, wyruszyła. Postronny obserwator stwierdziłby, że wygląda, jakby na dworze było co najmniej -30 (może i tak było), lecz przy pierwszym podmuchu wiatru nie potrafiła powstrzymać myśli pod tytułem mogłam ubrać jeszcze jeden sweter. Na szczęście ta, jak i większość innych pogodowych nieprzyjemności, skończyła się w momencie, gdy Tuja weszła między drzewa.
Spacerowała dla samego spacerowania, toteż nie kierowała się w jakieś konkretne miejsce - ot, tu skręciła w lewo, tu w prawo. Znała ten las, więc zgubienie się było mało prawdopodobne - równie mało prawdopodobne, jak spotkanie w jego środku wyrośniętego mężczyzny. Mimo faktu, że ten wyłonił się zza zakrętu zaledwie kilka metrów przed nią, wydawał się jej jeszcze nie zauważyć, więc szybko zrobiła krok w bok i stanęła na brzegu ścieżki (może odwrót i marsz w przeciwnym kierunku byłby bardziej sensowny, ale nikt nie powiedział, że mysi instynkt ma sens). Miała nadzieję, że może nie zwróci na nią specjalnej uwagi - trudno jej jeszcze było powiedzieć, czy to człowiek, czarnokrwisty, czy inna cholera, ale niezależnie od rasy mógłby być dla niej niezłym zagrożeniem. Przy jej ciałku prawie wszystko nim było.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Wto Cze 07, 2016 11:26 pm

Idąc i rozkoszując się otaczającym go spokojem szedł przed siebie ścieżką która, jak to drogi mają w zwyczaju, w pewnym momencie zakręcała, więc i on zakręcił. Przez przymrużone oczy obserwował lekko zamazaną drogę, aby się o nic nie potknąć. W pewnym momencie jego uwagę przykuł ciemna, mała postać. Otworzył szerzej oczy i zobaczył małą dziewczynę. Miała może półtora metra i była opatulona chyba w dziesięć warstw ubrań. Mimo małego wzrostu wyglądała całkiem normalnie nie licząc dużych, intensywnie zielonych oczu które przykuwały pewnie uwagę każdego kto z nią rozmawia. Patrząc na jej wzrost uznał, że może mieć nie więcej niż 11 - 12 lat. Zazwyczaj nie przejmuje się, ani nie zaczepia obcych mu ludzi ale miał wrażenie że tą dziewczynę skądś kojarzył. Mój boże, wychodzi na to, że wszystkich kojarzę, ale nigdy nie pamiętam skąd. Najpierw ta lekarka, teraz ona. - pomyślał i zatrzymał się. Postaraj się grać miłego - upomniał się w myślach Podszedł do do dziewczyny która stanęła na poboczu, prawdopodobnie chcąc zejść mu z drogi i schylił się do niej.
- Dzieci chyba nie powinny chodzić same o tej porze po lesie, prawda ? Mogą się tu czaić różne szumowiny. Była by szkoda gdyby ktoś porwał taką dziewczynkę jak ty. - Powiedział do niej z przyjaznym uśmiechem.
-Oj, żartuje, żartuje - Dodał szybko ażeby jej nie przestraszyć. Jeszcze raz, z bliska się jej przyjrzał. Był na sto procent pewien, że gdzieś ją już widział.
- Przepraszam, ale czy my się czasami nie znamy skądś ? -Zapytał niepewnie i czekał na odpowiedź. Liczył się z tym, że dziewczyna ucieknie z piskiem, no bo przecież nie zawsze się spotyka w lesie wysokiego faceta, ubranego w czarny płaszcz i spodnie tego samego koloru, a do tego z szarawą skórą, który jeszcze przed chwilą bacznie ci się przyglądał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sro Cze 08, 2016 9:33 pm

Jej ciche modły nie zostały wysłuchane i zamiast pozostać w ukryciu, właśnie stała się obiektem widocznego zainteresowania. Ugh. Ona to zawsze musi mieć takiego pecha... Jeszcze mniej bardziej spodobał jej się fakt, że gdy mężczyzna się zbliżył, był jeszcze wyższy, iż wydawał się z daleka. Tuja musiała nieco zadzierać głowę, by móc go mieć na oku - co w sumie nie było aż tak niecodzienne, bo przy jej zwroście musiała tak robić z praktycznie każdym rozmówcą.
- Nie jestem dzieckiem - odparła cicho. Przyzwyczajona była do tego typu przypuszczeń, więc ani trochę się tym nie przejęła, ale pomyłkę wypadało poprawić. Nawet, jeśli miałyby to być tylko żarty, na które czuła się w tej chwili zdecydowanie zbyt nieswojo. Bezwiednie poruszyła nosem, wpatrując się w rozmówcę, co przybrało na sile, gdy ten wspomniał o "znaniu się".
Hm. Faktycznie.
Jej pamięć nie należała do tragicznych, acz chwilę zajęło jej przypomnienie sobie, skąd owego jegomościa mogłaby kojarzyć. Miasto? Kiedyś był jej klientem? Zajmowała się jego młodszym rodzeństwem, albo nawet i dziećmi?
- Chyba pana kiedyś widziałam - wypaliła, marszcząc brwi. - Jest pan Jordinem?
Pomimo faktu, że zabrzmiało to jak pytanie, była prawie stuprocentowo pewna, że odpowiedź będzie pozytywna. Po dotarciu do tego, czy i skąd kojarzy tą twarz, tylko kwestią czasu było, aż zaczęła sobie przypominać, że widziała ją nie raz, a parę razy - i to zawsze gdzieś w okolicy. Teoretycznie zawsze mógł to być tylko ktoś podobny, ale nie tak łatwo spotkać drugą osobę o tak specyficznym odcieniu skóry... a przynajmniej Saran nigdy się nie udało.
Świadomość, że mężczyzna jest w pewnym sensie "swój" odprobinę ją rozluźniła, acz nadal łypała na niego nieco niepewnie.
- Jak się pan nazywa?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Czw Cze 09, 2016 9:45 pm

Gdy dziewczyna powiedziała, że nie jest dzieckiem, lekko zakłopotany wyprostował się i lekko ukłonił w geście przeproszenia.
- Przepraszam, zmylił mnie twój wzrost oraz tak, jestem Jordinem. Wnioskując po tym, iż o to zapytałaś, także musisz należeć do klanu. - Powiedział z przyjaznym uśmiechem. W momencie, w którym wspomniała o klanie, coś przeskoczyło w jego pamięci. Nagle sobie przypomniał tą dziewczynę. Teoretycznie, przez wzrost powinno być ją trudno zauważyć, lecz to właśnie wzrost i jej duże, intensywnie zielone oczy sprawiają, że jest charakterystyczną osobą.
-Nazywam się Kurokawa Takumi. Czy dane by mi było poznać twoje imię ? - Zapytał, przy okazji odpowiadając na lej pytanie. Jeszcze raz się jej przyjrzał. Ona patrzyła na niego z pewną nieufnością, którą w stu procentach rozumiał, w końcu dla kogoś tak drobnego, wszystko może być potencjalnym zagrożeniem, zwłaszcza jak to coś jest większe od niej o około 30 - 40 cm.
- Ty też wyszłaś po prostu na spacer do lasu, czy masz tu coś do załatwienia ? bo jeżeli nie, to bardzo chętnie ci potowarzyszę. W końcu tutejsze lasy, to niebezpieczne miejsce. - Po raz kolejny się uśmiechną i oczekiwał na jej odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sob Cze 11, 2016 2:59 pm

Na słowa rozmówcy odpowiedziała lekkim uśmiechem, po czym pokiwała głową.
- Ma pan rację - potwierdziła jego przypuszczenia, nieco bardziej naciągając na głowę czapkę. Jej uszy nie potrafiły się ułożyć tak, by było jej wygodnie i co rusz musiała je poprawiać. W takich chwilach najchętniej by je sobie odcięła.
- Sana. Miło mi - mimo tego, że mężczyzna przedstawił się jej pełnym imieniem i nazwiskiem, ona nadal wolała zachować pewne środki ostrożności. Niby fakt członkostwa w tym samym klanie i raczej przyjacielskie nastawienie powinno skłonić ją do porzucenia przynajmniej części z nich, ale jak to mówią, przezorny zawsze ubezpieczony - a ona była jednym z najbardziej przezornych ludzi, jakich znała.
Propozycja wspólnego spaceru nieco ją zdziwiła, jednak koniec końców... wolałaby nie spotkać tu nikogo więcej, może nie mieć już tego szczęścia i tym razem będzie to ktoś, kto nie będzie się bawił w podchody i zje ją na drugie śniadanie.
- Jestem tu tylko i wyłącznie dla przyjemności i chętnie skorzystam z pana towarzystwa - odparła cicho. Delikatnie odwzajemniła uśmiech mężczyzny, a ogon, który dotychczas był zaciśnięty wokół jej uda, rozluźnił się nieco. Przez to, że Saran stała bezczynnie, on wziął na siebie okazywanie jej nadpobudliwości, majtając się tam i z powrotem, raz po raz zahaczając o podłoże.
Powrót do góry Go down
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Ścieżka   

Powrót do góry Go down
 
Ścieżka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xx :: ➜ Obrzeża :: Las-
Skocz do: