IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Klasa 2-C

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
Liczba postów : 224
Imię i nazwisko : Cygańskie Mokasyny Grozy.

PisanieTemat: Klasa 2-C   Pią Kwi 29, 2016 11:05 pm



Klasa 2-C


Kolejna zwykła klasa dla "zwykłych" uczniów, jedynie o nieco podwyższonym standardzie w postaci szafek znajdujących się na końcu sali, gdzie są pochowane różne przydatne testy oraz ćwiczenia. Oraz jeden sztuczny kwiatek, którego niegdyś zielone liście zdążyły już wyblaknąć w słońcu i aktualnie raczej straszy, aniżeli wpływa na ogólną estetykę pomieszczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bezdomny Kot
KRUK / WYRZUTEK

Liczba postów : 606
Imię i nazwisko : Yume.
Wiek : 16 lat.
Wzrost i waga : 168 cm || 58 kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Nie Gru 18, 2016 10:43 pm

Wbijam na lekcję! Po prostu nie będzie mnie dwa dni (będę właściwie we wtorek bardzo późno) i nie dam rady napisać posta, ale zgłaszam się na lekcję B|

_________________
Newton x Yume. :| Serio.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alosza
KOS

Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Alosza Rajsky
Wiek : 17 lat
Wzrost i waga : 173cm/68kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Nie Gru 18, 2016 11:45 pm

Jego frekwencja nie była wzorcowa Często ulegał namową na wagary swojej kici, która wyciągała go w różne, dziwaczne jak na gust Rosjanina miejsca, niejednokrotnie wykraczające poza granice jego wyobraźni, jednakże stypendium do czegoś go zobowiązywało. Co prawda nie było stricte naukowe, jednakże musiał posiadać przynajmniej 80% obecności, by się na nie zakwalifikować.
Wszedł do klasy. Jego uwagę przykuł rząd ławek przy ścianie. By zaznaczyć swoje terytorium rzucił na blat ostatniego stolika swoją torbę, w której właściwie  - oprócz dwóch zeszytów i paru długopisów - gnieździła się szerokopojęta pustka, określana przez Shane'a czarną dziurą, otóż torba wydawała się czasami nie mieć dna. Była niczym kobieca torebka – ciężko było się w niej odnaleźć osobą niewtajemniczonym, a czasem nawet samym właścicielowi. Zdjął z głowy kaptur, siadając na krześle. Oparł się plecami o ścianę, wykładając nogi na drugie. Jeśli szczęście mu dopisze, masz szanse nadrobi parę godzin z nieprzespanej nocy. Wyjął z kieszeni spodni telefon i wystukał na ekranowej klawiaturze krótką wiadomość,  by zabić czymś czas. Poranne bieganie co prawda nieco go ocuciło, ale nadal był nieprzytomny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruki
WILGA / KOTTUR

Liczba postów : 6
Imię i nazwisko : Haruki Komiya
Wzrost i waga : 170cm 48kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Pon Gru 19, 2016 11:18 pm

Raczej nie przepadał za lekcjami. Dość uciążliwe było według niego całe to wczesne wstawianie i siedzenie na wykładach. Z drugiej strony, gdyby przez resztę życia miał siedzieć w pokoju i nic nie robić tylko spać, jeść i oglądać filmy, zanudziłby się na śmierć. A tak to, są większe szanse, że wydarzy się coś ciekawego. Otworzył drzwi do klasy i ziewając, wszedł do środka. Szedł między ławkami a za nim, żywo podrygiwał długi, czarny ogon. Kiedy jego oczy odnalazły ławkę przy oknie, ze zdecydowaniem położył na niej swoją czarną torbę i usiadł na miejscu. Wyjął z niej kilka zeszytów przedmiotowych, szkicownik, długopis i kilka ołówków, po czym podparł się ręką o policzek i spojrzał z zainteresowaniem w stronę na razie jedynej osoby, która także przyszła. Ostatecznie westchnął i odwrócił się w stronę dużego okna, spoglądając na to, co się dzieje na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zetsubou-Sensei
NAUCZYCIEL HISTORII

Liczba postów : 6
Imię i nazwisko : Vincent Monroe
Wiek : 33
Wzrost i waga : 187 Cm | 75 Kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Nie Gru 25, 2016 12:56 pm

Pogrążony w śnie profesor Monroe odpoczywał w pokoju nauczycielskim. Nogi wywalone było na drugie krzesło, materiały na lekcje rozwalone po całym stole. Ogólnie nie wyglądało to zbyt zacnie. Jedna z jego koleżanek obudziła go nagle wyrywając ze średnio przyjemnego snu i zapytała czyżby nie miał przypadkiem jakiejś lekcji w tej chwili. On obudziwszy rzucił na nią lekko nieprzytomnym spojrzeniem, po czym zerwał się z krzesła. Rzeczywiście, zaraz się spóźni. Przyszedł trochę za wcześnie więc uznał, że trochę snu mu nie zaszkodzi. A tu wyglądał na to, że nie wyrobi się z punktualnością. I przemądrzali uczniowie znów zaczną mu to wypominać. Młodzież w tych czasach doprowadzała do białej gorączki i depresji. Odporność na naukę i ambicję mieli niczym z tytanu.
- Ehh, już widzę te stęsknione twarze wyczekujące na lekcje historii. Po co ja sobie taki zawód wybrałem? Ani się na tym nie zarobi, ani uczniowie nie są zainteresowani przedmiotem. W ogóle im się to nie przypada, pięć minut po lekcji zapomną o wszystkim. Właściwie po co w ogóle szkoła, nie lepiej się od razu uczyć do zawodu? Zresztą to wszystko nie ma sensu, a ja nie chce tam iść do nich. Aaaa, ta młodzież wpędza mnie w rozpacz. - Już szukał sznura do powieszenia się, ale jak się okazało nie wziął go ze sobą dzisiaj. Zrezygnowany przyjął do ręki zebrane papiery przez jego koleżankę i spakował je do teczki. Miał dziwne wrażenie, że dużo osób już się przyzwyczaiło do jego charakteru. Zmotywowany jednak przez reszte ciała pedagogicznego, chcącego prawdopodobnie pozbyć się czarnej dziury depresji wydzierającej spokój z pokoju nauczycielskiego ruszył z delikatnym uśmiechem w kierunku klasy 2-C. Właściwie zadowolony był z takiego wyboru klas. Dzięki temu uczniowie będący pod jego wychowawczą opieką zobaczą, że nie ma nadziei na to y kiedykolwiek ktoś pozwolił by tak wyglądała ich klasa i że na świecie jest tylko rozpacz. W końcu dotarł do sali, jakieś kilka minut po dzwonku. Właściwie nie było aż tak źle. Wszedł do środka, odłożył teczkę na biurko oraz włączył komputer przypinając do niego Pendrive'a. Dopiero wtedy zwrócił swoją szacowną uwagę na osoby zgromadzone w tym miejscu. Zamurowało go. Stał tak przez chwilę po czym westchnął do siebie.
- Czego mogłem się spodziewać, to historia. Mają przedmiot gdzieś, mają mnie gdzieś, mają szkołe gdzieś. Nie uczą się, wagarują, nie znajdą pracy, skończę pod mostem i umrą. A ja nie będę miał kogo uczyć, więc nie będe miał pieniędzy, nie będę miał pracy, skończę pod mostem razem z nimi, zabiją mnie i zjedzą z głodu.
Wziął głęboki oddech i powiedział już na głos.
- Witajcie na kolejnej lekcji historii. Dzisiaj omówimy sobie wszystko co związane z jednym z najsilniejszych przywódców. Człowiek, rozpoczął zjednoczenie Japonii w czasie trwania Sengoku-Jidai. Sam osobiście zjednoczył aż jedną trzecią kraju. Mam nadzieję więc, że będzie to choć trochę ciekawy temat. Zanim jednak zacznę, muszę sprawdzić listę obecności. Właściwie aż mnie ciekawi kim są Ci niedobitkowie. Porównałbym was do legendarnych uciekinierów z Troi, którzy ponoć mogli założyć Rzym, ale dla was to akurat nie ma żadnej nadziei na cokolwiek. Zresztą jak dla każdego. - Kiedy to powiedział, wyciągnął listę obecności, ołówek i zaczął czytać nazwiska odhaczając kto jest, a kogo nie ma. Kiedy czynność owa dobiegła końca, włączył projektor jaki znajdował się w tej sali, bądź został tu na czas jego lekcji przyniesiony i pojawił się pierwszy slajd, przedstawiający podzieloną mapę Japonii z symbolami różnych krajów.
- Zanim jednak przejdę do samego Ody Nobunagi, wypada omówić pokrótce okres czasu w którym żył. Zacznę więc od początku. Zaczęło się w 1467 roku, od wojny między klanem Hosokawa, a klanem Yamana. Wkrótce wojna wymknęła się spod kontroli i rozpowszechniła na całą Japonię, oraz rzuciła kraj w chaos na okres mniej więcej stu lat. Kiedy autorytet Shoguna rozpadał się, przywódcy prowincji nazywani Daimyo, wzięli sobie tyle ziemi, ile tylko potrafili, dzieląc przy tym Japonii na dzięsiątki małych księstw. - Przerwał na chwilę po czym dał następny slajd. Pokazany był na nim środkowy fragment Japonii. - Tutaj jednak skupimy się chwilowo na klanie Matadaira, zamieszkującego w prowincji Mikawa. Klan ten otoczony był przez dwóch wielkich rywali, Ode oraz Imagawę. Było tylko kwestią czasu aż któryś z nich zaatakuje. W 1548, klan Oda zaatakował Matadaire. Rozbili całkowicie jego obronę i maszerowali aby zająć stolicę. W tym czasie lider klanu Matadaira zwrócił się o pomoc do Imagawy, szukając w nim sojusznika. Przywódca Imagawy zgodził się, jednak tylko na swoich warunkach. Zawierało się w nich, że najstarszy syn Daimyo Matadairy ma zostać do nich wysłany jako zakładnik. Kiedy jednak żołnierze eskortowali chłopca na tereny klanu Imagawa, natknęli się na pułapkę zastawioną przez klan Oda. Prawdopodobnie ktoś doniósł mu o tej operacji. Chłopiec został przejęty i zabrany na ziemię klanu Oda. Zwrócili się oni do Matadairy by zerwali sojusz, gdyż w innym przypadku zabiją chłopca. I tutaj Daimyo Matadairy wykazał się niezwykłym sprytem. Na żądania Ody odpowiedział: "Zabij chłopca. Jeśli to zrobisz, pokażesz Imagawie jak wiernym sojusznikiem dla niego jestem. Jeśli te go nie zrobisz wygram, jeśli to zrobisz, wygram bardziej. Oda nie mieli pojęcia co zrobić teraz z chłopcem, zostawili go więc w świątyni, gdzie w miarę o niego dbali. W niedługim czasie później lider Ody zmarł. Imagawa dostrzegając swoją szanse kiedy skłóceni Oda debatowali między sobą zrobili oblężenie nieplinowanego zamku w którym rezydował nowy przywódca klanu Oda. Zaoferowali mu deal. Pozwolą mu żyć jeśli podda zamek oraz uwolni chłopca, który został pojmany przez Odę lata temu. Oda oczywiście zgodził się z ochotą na taką  decyzję. Wkrótce Daimyo Matadaira zmarł, a chłopiec stał się następcą. Wychowywany w uwielbieniu wobec Imagawy. Kiedy stał się dorosły, został nowym Daimyo klanu Matadaira. Razem zebrali armię i wyruszyli przeciwko Odzie. Klan ten stał na ich drodze do Kioto, miejsca gdzie rezydowali Shogun jak i Cesarz. Jak można się spostrzec, kto kontroluje Kioto, kontroluje całą Japonię. W tym czasie, nowy Daimyo Ody, Oda Nobunaga rozprawił się z swoim bratem, którego chcieli jako następcę, a potem oczyścił Owari z swoich politycznych przeciwników. W 1560 roku, armia Matadairy oraz Imagawy ruszyła na ziemię Ody, zdobywając z łatwością każdy kawałek terenu jaki chcieli. Zbliżali się w końcu do stolicy Owari, ostatniego przyczółka Ody Nobunagi. - Przerwał na chwilę i wyciągnął butelkę wody by się napić. Zaschło mu w gardle od nieprzerwanego potoku słów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bezdomny Kot
KRUK / WYRZUTEK

Liczba postów : 606
Imię i nazwisko : Yume.
Wiek : 16 lat.
Wzrost i waga : 168 cm || 58 kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Pon Sty 02, 2017 9:36 pm

Lubił zajęcia z historii, choć zdecydowanie był lepszy w ścisłych przedmiotach. Zazwyczaj starał się uważać, gorliwie notując wszystko, co padnie z ust nauczyciela, bądź pojawi się na tablicy. Jednakże dzisiaj, wyjątkowo, czuł się znużony, senny i zmęczony. Kiedy ich sensei rozpoczął monolog, chłopak ułożył głowę na ramieniu i przymknął oczy, pozwalając sobie na chwilę wytchnienia. Końcówka ogona co jakiś czas drgała niespokojnie, smagając krzesło czy blat ławki kolegi siedzącego za nim. Dopiero po chwili uchylił jedną powiekę, a jego spojrzenie spoczęło na siedzącym obok Aloszy. Przechylił się w jego stronę, wręcz na bezczelnego zaglądając w jego zeszyt.
- Masz coś dobrego do jedzenia? – zagaił, a lewe ucho bezwiednie oklapło.


_________________
Newton x Yume. :| Serio.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alosza
KOS

Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Alosza Rajsky
Wiek : 17 lat
Wzrost i waga : 173cm/68kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Nie Sty 08, 2017 1:30 am

Historia sama w sobie go nie interesowała. Był jednak w stanie zrozumieć osoby, które ją lubiły, lecz tylko w niewielkim stopniu. Sam nie był zainteresowany tym, co działo się w przyszłości, woląc w pełnym wymiarze czasu skupić się na teraźniejszość, która w tej materii przyciągała całkowicie jego uwagę.
Zaoferował się pewnym "złodziejem czasu" w postaci aplikacji, do tego stopnia, że nie zarejestrował momentu, w którym nauczyciel pojawił się w klasie i zaczął wykładać kolejny temat z podręcznika. Dla niepoznaki zdążył jedynie otworzyć świecący pustkami zeszyt. Zamiast notatek, na jego marginesach można było dostrzec bazgroły do złudzenia przypominające kotki różnej maści i rozmiarów. Oprzytomniał w momencie, kiedy koci ogon prześlizgnął się po jego ramieniu i chwilę potem usłyszał tuż nad swoim uchem bądź co bądź znajomy głos. Przeniósł więc swoje zainteresowane na uroczego kotowatego, które w zasadzie bardzo chętnie nakarmi…
Mam — przytaknął, instynktownie czochrając Czarnokrwistego za uchem. Sięgnął wolną ręką po torbę. — Kanapka z tuńczykiem cię zadowoli? — Wyciągnął pojemnik z drugim śniadaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Today at 5:29 am

Powrót do góry Go down
 
Klasa 2-C
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xxx :: ➜ Klasy :: Drugie piętro-
Skocz do: