IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Klasa 2-C

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar
Liczba postów : 225
Imię i nazwisko : Cygańskie Mokasyny Grozy.

PisanieTemat: Klasa 2-C   Pią Kwi 29, 2016 11:05 pm



Klasa 2-C


Kolejna zwykła klasa dla "zwykłych" uczniów, jedynie o nieco podwyższonym standardzie w postaci szafek znajdujących się na końcu sali, gdzie są pochowane różne przydatne testy oraz ćwiczenia. Oraz jeden sztuczny kwiatek, którego niegdyś zielone liście zdążyły już wyblaknąć w słońcu i aktualnie raczej straszy, aniżeli wpływa na ogólną estetykę pomieszczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bezdomny Kot
KRUK / WYRZUTEK

avatar
Liczba postów : 667
Imię i nazwisko : Yume.
Wiek : 16 lat.
Wzrost i waga : 168 cm || 58 kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Nie Gru 18, 2016 10:43 pm

Wbijam na lekcję! Po prostu nie będzie mnie dwa dni (będę właściwie we wtorek bardzo późno) i nie dam rady napisać posta, ale zgłaszam się na lekcję B|

_________________
Newton x Yume. :| Serio.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alosza
KOS

avatar
Liczba postów : 34
Imię i nazwisko : Alosza Rajsky
Wiek : 17 lat
Wzrost i waga : 173cm/68kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Nie Gru 18, 2016 11:45 pm

Jego frekwencja nie była wzorcowa Często ulegał namową na wagary swojej kici, która wyciągała go w różne, dziwaczne jak na gust Rosjanina miejsca, niejednokrotnie wykraczające poza granice jego wyobraźni, jednakże stypendium do czegoś go zobowiązywało. Co prawda nie było stricte naukowe, jednakże musiał posiadać przynajmniej 80% obecności, by się na nie zakwalifikować.
Wszedł do klasy. Jego uwagę przykuł rząd ławek przy ścianie. By zaznaczyć swoje terytorium rzucił na blat ostatniego stolika swoją torbę, w której właściwie  - oprócz dwóch zeszytów i paru długopisów - gnieździła się szerokopojęta pustka, określana przez Shane'a czarną dziurą, otóż torba wydawała się czasami nie mieć dna. Była niczym kobieca torebka – ciężko było się w niej odnaleźć osobą niewtajemniczonym, a czasem nawet samym właścicielowi. Zdjął z głowy kaptur, siadając na krześle. Oparł się plecami o ścianę, wykładając nogi na drugie. Jeśli szczęście mu dopisze, masz szanse nadrobi parę godzin z nieprzespanej nocy. Wyjął z kieszeni spodni telefon i wystukał na ekranowej klawiaturze krótką wiadomość,  by zabić czymś czas. Poranne bieganie co prawda nieco go ocuciło, ale nadal był nieprzytomny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruki
WILGA / KOTTUR

avatar
Liczba postów : 11
Imię i nazwisko : Haruki Komiya
Wzrost i waga : 170cm 48kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Pon Gru 19, 2016 11:18 pm

Raczej nie przepadał za lekcjami. Dość uciążliwe było według niego całe to wczesne wstawianie i siedzenie na wykładach. Z drugiej strony, gdyby przez resztę życia miał siedzieć w pokoju i nic nie robić tylko spać, jeść i oglądać filmy, zanudziłby się na śmierć. A tak to, są większe szanse, że wydarzy się coś ciekawego. Otworzył drzwi do klasy i ziewając, wszedł do środka. Szedł między ławkami a za nim, żywo podrygiwał długi, czarny ogon. Kiedy jego oczy odnalazły ławkę przy oknie, ze zdecydowaniem położył na niej swoją czarną torbę i usiadł na miejscu. Wyjął z niej kilka zeszytów przedmiotowych, szkicownik, długopis i kilka ołówków, po czym podparł się ręką o policzek i spojrzał z zainteresowaniem w stronę na razie jedynej osoby, która także przyszła. Ostatecznie westchnął i odwrócił się w stronę dużego okna, spoglądając na to, co się dzieje na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zetsubou-Sensei
NAUCZYCIEL HISTORII

avatar
Liczba postów : 8
Imię i nazwisko : Vincent Monroe
Wiek : 33
Wzrost i waga : 187 Cm | 75 Kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Nie Gru 25, 2016 12:56 pm

Pogrążony w śnie profesor Monroe odpoczywał w pokoju nauczycielskim. Nogi wywalone było na drugie krzesło, materiały na lekcje rozwalone po całym stole. Ogólnie nie wyglądało to zbyt zacnie. Jedna z jego koleżanek obudziła go nagle wyrywając ze średnio przyjemnego snu i zapytała czyżby nie miał przypadkiem jakiejś lekcji w tej chwili. On obudziwszy rzucił na nią lekko nieprzytomnym spojrzeniem, po czym zerwał się z krzesła. Rzeczywiście, zaraz się spóźni. Przyszedł trochę za wcześnie więc uznał, że trochę snu mu nie zaszkodzi. A tu wyglądał na to, że nie wyrobi się z punktualnością. I przemądrzali uczniowie znów zaczną mu to wypominać. Młodzież w tych czasach doprowadzała do białej gorączki i depresji. Odporność na naukę i ambicję mieli niczym z tytanu.
- Ehh, już widzę te stęsknione twarze wyczekujące na lekcje historii. Po co ja sobie taki zawód wybrałem? Ani się na tym nie zarobi, ani uczniowie nie są zainteresowani przedmiotem. W ogóle im się to nie przypada, pięć minut po lekcji zapomną o wszystkim. Właściwie po co w ogóle szkoła, nie lepiej się od razu uczyć do zawodu? Zresztą to wszystko nie ma sensu, a ja nie chce tam iść do nich. Aaaa, ta młodzież wpędza mnie w rozpacz. - Już szukał sznura do powieszenia się, ale jak się okazało nie wziął go ze sobą dzisiaj. Zrezygnowany przyjął do ręki zebrane papiery przez jego koleżankę i spakował je do teczki. Miał dziwne wrażenie, że dużo osób już się przyzwyczaiło do jego charakteru. Zmotywowany jednak przez reszte ciała pedagogicznego, chcącego prawdopodobnie pozbyć się czarnej dziury depresji wydzierającej spokój z pokoju nauczycielskiego ruszył z delikatnym uśmiechem w kierunku klasy 2-C. Właściwie zadowolony był z takiego wyboru klas. Dzięki temu uczniowie będący pod jego wychowawczą opieką zobaczą, że nie ma nadziei na to y kiedykolwiek ktoś pozwolił by tak wyglądała ich klasa i że na świecie jest tylko rozpacz. W końcu dotarł do sali, jakieś kilka minut po dzwonku. Właściwie nie było aż tak źle. Wszedł do środka, odłożył teczkę na biurko oraz włączył komputer przypinając do niego Pendrive'a. Dopiero wtedy zwrócił swoją szacowną uwagę na osoby zgromadzone w tym miejscu. Zamurowało go. Stał tak przez chwilę po czym westchnął do siebie.
- Czego mogłem się spodziewać, to historia. Mają przedmiot gdzieś, mają mnie gdzieś, mają szkołe gdzieś. Nie uczą się, wagarują, nie znajdą pracy, skończę pod mostem i umrą. A ja nie będę miał kogo uczyć, więc nie będe miał pieniędzy, nie będę miał pracy, skończę pod mostem razem z nimi, zabiją mnie i zjedzą z głodu.
Wziął głęboki oddech i powiedział już na głos.
- Witajcie na kolejnej lekcji historii. Dzisiaj omówimy sobie wszystko co związane z jednym z najsilniejszych przywódców. Człowiek, rozpoczął zjednoczenie Japonii w czasie trwania Sengoku-Jidai. Sam osobiście zjednoczył aż jedną trzecią kraju. Mam nadzieję więc, że będzie to choć trochę ciekawy temat. Zanim jednak zacznę, muszę sprawdzić listę obecności. Właściwie aż mnie ciekawi kim są Ci niedobitkowie. Porównałbym was do legendarnych uciekinierów z Troi, którzy ponoć mogli założyć Rzym, ale dla was to akurat nie ma żadnej nadziei na cokolwiek. Zresztą jak dla każdego. - Kiedy to powiedział, wyciągnął listę obecności, ołówek i zaczął czytać nazwiska odhaczając kto jest, a kogo nie ma. Kiedy czynność owa dobiegła końca, włączył projektor jaki znajdował się w tej sali, bądź został tu na czas jego lekcji przyniesiony i pojawił się pierwszy slajd, przedstawiający podzieloną mapę Japonii z symbolami różnych krajów.
- Zanim jednak przejdę do samego Ody Nobunagi, wypada omówić pokrótce okres czasu w którym żył. Zacznę więc od początku. Zaczęło się w 1467 roku, od wojny między klanem Hosokawa, a klanem Yamana. Wkrótce wojna wymknęła się spod kontroli i rozpowszechniła na całą Japonię, oraz rzuciła kraj w chaos na okres mniej więcej stu lat. Kiedy autorytet Shoguna rozpadał się, przywódcy prowincji nazywani Daimyo, wzięli sobie tyle ziemi, ile tylko potrafili, dzieląc przy tym Japonii na dzięsiątki małych księstw. - Przerwał na chwilę po czym dał następny slajd. Pokazany był na nim środkowy fragment Japonii. - Tutaj jednak skupimy się chwilowo na klanie Matadaira, zamieszkującego w prowincji Mikawa. Klan ten otoczony był przez dwóch wielkich rywali, Ode oraz Imagawę. Było tylko kwestią czasu aż któryś z nich zaatakuje. W 1548, klan Oda zaatakował Matadaire. Rozbili całkowicie jego obronę i maszerowali aby zająć stolicę. W tym czasie lider klanu Matadaira zwrócił się o pomoc do Imagawy, szukając w nim sojusznika. Przywódca Imagawy zgodził się, jednak tylko na swoich warunkach. Zawierało się w nich, że najstarszy syn Daimyo Matadairy ma zostać do nich wysłany jako zakładnik. Kiedy jednak żołnierze eskortowali chłopca na tereny klanu Imagawa, natknęli się na pułapkę zastawioną przez klan Oda. Prawdopodobnie ktoś doniósł mu o tej operacji. Chłopiec został przejęty i zabrany na ziemię klanu Oda. Zwrócili się oni do Matadairy by zerwali sojusz, gdyż w innym przypadku zabiją chłopca. I tutaj Daimyo Matadairy wykazał się niezwykłym sprytem. Na żądania Ody odpowiedział: "Zabij chłopca. Jeśli to zrobisz, pokażesz Imagawie jak wiernym sojusznikiem dla niego jestem. Jeśli te go nie zrobisz wygram, jeśli to zrobisz, wygram bardziej. Oda nie mieli pojęcia co zrobić teraz z chłopcem, zostawili go więc w świątyni, gdzie w miarę o niego dbali. W niedługim czasie później lider Ody zmarł. Imagawa dostrzegając swoją szanse kiedy skłóceni Oda debatowali między sobą zrobili oblężenie nieplinowanego zamku w którym rezydował nowy przywódca klanu Oda. Zaoferowali mu deal. Pozwolą mu żyć jeśli podda zamek oraz uwolni chłopca, który został pojmany przez Odę lata temu. Oda oczywiście zgodził się z ochotą na taką  decyzję. Wkrótce Daimyo Matadaira zmarł, a chłopiec stał się następcą. Wychowywany w uwielbieniu wobec Imagawy. Kiedy stał się dorosły, został nowym Daimyo klanu Matadaira. Razem zebrali armię i wyruszyli przeciwko Odzie. Klan ten stał na ich drodze do Kioto, miejsca gdzie rezydowali Shogun jak i Cesarz. Jak można się spostrzec, kto kontroluje Kioto, kontroluje całą Japonię. W tym czasie, nowy Daimyo Ody, Oda Nobunaga rozprawił się z swoim bratem, którego chcieli jako następcę, a potem oczyścił Owari z swoich politycznych przeciwników. W 1560 roku, armia Matadairy oraz Imagawy ruszyła na ziemię Ody, zdobywając z łatwością każdy kawałek terenu jaki chcieli. Zbliżali się w końcu do stolicy Owari, ostatniego przyczółka Ody Nobunagi. - Przerwał na chwilę i wyciągnął butelkę wody by się napić. Zaschło mu w gardle od nieprzerwanego potoku słów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bezdomny Kot
KRUK / WYRZUTEK

avatar
Liczba postów : 667
Imię i nazwisko : Yume.
Wiek : 16 lat.
Wzrost i waga : 168 cm || 58 kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Pon Sty 02, 2017 9:36 pm

Lubił zajęcia z historii, choć zdecydowanie był lepszy w ścisłych przedmiotach. Zazwyczaj starał się uważać, gorliwie notując wszystko, co padnie z ust nauczyciela, bądź pojawi się na tablicy. Jednakże dzisiaj, wyjątkowo, czuł się znużony, senny i zmęczony. Kiedy ich sensei rozpoczął monolog, chłopak ułożył głowę na ramieniu i przymknął oczy, pozwalając sobie na chwilę wytchnienia. Końcówka ogona co jakiś czas drgała niespokojnie, smagając krzesło czy blat ławki kolegi siedzącego za nim. Dopiero po chwili uchylił jedną powiekę, a jego spojrzenie spoczęło na siedzącym obok Aloszy. Przechylił się w jego stronę, wręcz na bezczelnego zaglądając w jego zeszyt.
- Masz coś dobrego do jedzenia? – zagaił, a lewe ucho bezwiednie oklapło.


_________________
Newton x Yume. :| Serio.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alosza
KOS

avatar
Liczba postów : 34
Imię i nazwisko : Alosza Rajsky
Wiek : 17 lat
Wzrost i waga : 173cm/68kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Nie Sty 08, 2017 1:30 am

Historia sama w sobie go nie interesowała. Był jednak w stanie zrozumieć osoby, które ją lubiły, lecz tylko w niewielkim stopniu. Sam nie był zainteresowany tym, co działo się w przyszłości, woląc w pełnym wymiarze czasu skupić się na teraźniejszość, która w tej materii przyciągała całkowicie jego uwagę.
Zaoferował się pewnym "złodziejem czasu" w postaci aplikacji, do tego stopnia, że nie zarejestrował momentu, w którym nauczyciel pojawił się w klasie i zaczął wykładać kolejny temat z podręcznika. Dla niepoznaki zdążył jedynie otworzyć świecący pustkami zeszyt. Zamiast notatek, na jego marginesach można było dostrzec bazgroły do złudzenia przypominające kotki różnej maści i rozmiarów. Oprzytomniał w momencie, kiedy koci ogon prześlizgnął się po jego ramieniu i chwilę potem usłyszał tuż nad swoim uchem bądź co bądź znajomy głos. Przeniósł więc swoje zainteresowane na uroczego kotowatego, które w zasadzie bardzo chętnie nakarmi…
Mam — przytaknął, instynktownie czochrając Czarnokrwistego za uchem. Sięgnął wolną ręką po torbę. — Kanapka z tuńczykiem cię zadowoli? — Wyciągnął pojemnik z drugim śniadaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zetsubou-Sensei
NAUCZYCIEL HISTORII

avatar
Liczba postów : 8
Imię i nazwisko : Vincent Monroe
Wiek : 33
Wzrost i waga : 187 Cm | 75 Kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Pon Sty 23, 2017 11:35 pm

Oczywiście. On sobie może gaworzyć, przekonywać tą hałastrę jak wielki był Oda Nobunaga, jaki plan był interesujący. Jakie to wszystko niesamowite i cacy stuk stuk. A oni będą mieli to gdzieś. Rzucił więc kredą w kierunku młodego kocio chłopcy Yume. Oczywiście nie dokładnie w niego. Wycelował tak, by pocisk przeleciał nad nim.
- Jeśli nie będziecie się skupiać na lekcji i obżerać to nie zaliczycie przedmiotu. Właściwie do niczego nie jest wam on potrzebny, a o lekcji zapomnicie za parę minut. Po co tu jesteście? Po co ja tu jestem? To wszystko nie ma sensu.. - Złapał się za głowę i zamilkł na chwile tak stojąc. Po chwili jednak wróciła jego niezwykła rześkość. - A więc zatem zrobimy to inaczej. Yume-kun, jesteś Lordem Nobunagą. Alosza-kun jest Imagawą. Yume-kun, masz tylko troszeczkę ociupinkę wojska, możesz zostać w fortecy i bronić się w niej. Dostajesz jednak wiadomość od zaufanych ludzi, że w dolinie za górą przez którą znasz tajne przejście znajduje się obozowisko potężnej armii Aloszy-kuna. Co robisz? - Spojrzał na chłopaka domagając się odpowiedzi.
"No proszę, dasz radę. Chociaż tyle." - Modlił się w duchu. Jak nie opanują w ogóle materiału to będą oni mieć przechlapane, on będzie miał i wszyscy inni. Jedno wielkie przechlapane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bezdomny Kot
KRUK / WYRZUTEK

avatar
Liczba postów : 667
Imię i nazwisko : Yume.
Wiek : 16 lat.
Wzrost i waga : 168 cm || 58 kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Sro Sty 25, 2017 8:42 pm

Ogon drgnął radośnie, kiedy nie tylko usłyszał pozytywną odpowiedź, ale do tego dostanie kanapkę z TUŃCZYKIEM. A Yume za tuńczyka w każdej postaci był gotowy dać się pokroić. Jak na każdego kotowatego przystało, kochał ryby. Ale tuńczyk… tuńczyk to zupełnie inna historia. Tuńczyk to była osobna kategoria spożywcza.
- Chcę! – powiedział podekscytowany, nawet łaskawie pozwalając jasnowłosemu na pogłaskanie go, choć Yume osobiście nie pozwalał nieznajomym na tego typu pieszczoty. To nie tak, że nie lubił. Bo lubił, i to bardzo. Po prostu nie ufał innym na tyle, by im na to ot tak pozwolić. Zbyt często ciągnięto go za uszy, kolczyki czy też kosmyki włosów. Tym razem zrobił jednak wyjątek.
Już otwierał usta, by coś powiedzieć, kiedy nauczyciel ich przyuważył i się wtrącił. Ciemnowłosy wyprostował się wydając ciche ‘tsk’ i przeniósł spojrzenie na mężczyznę. Po chwili wstał tak, jak kultura tego wymagała i zerknął niewinnym wzrokiem na mężczyznę.
- Sensei… ja wiem I rozumiem, że pochodzić z innego kraju I możesz nie do końca rozumieć naszą japońską kulturę, ale…ale… dlaczego sensei zwraca się do mnie po imieniu? Czuję się speszony i zażenowany… To trochę tak, jakby sensei żywił do mnie zakazane uczucie… i jeszcze… jeszcze sensei mówi, że mam się przebrać za Lorda Nobunagę. Nie chcę! P-proszę przestać! To nie przystoi nauczycielowi! – zakrył twarz dłońmi, by schować swoje zażenowanie.
Jesteś dumny ze swojego zagrania?
Oczywiście. Wszystko po to, by uniknąć odpowiedzi, he.

_________________
Newton x Yume. :| Serio.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alosza
KOS

avatar
Liczba postów : 34
Imię i nazwisko : Alosza Rajsky
Wiek : 17 lat
Wzrost i waga : 173cm/68kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Pią Lut 17, 2017 12:48 am

U... — Cichy, niczego nie przypominający dźwięk wydostał się spomiędzy jego warg, kiedy belfer przerwał swój wywód i skierował na niego i Kota uwagę. Jego dłoń po raz kolejny zawędrowała do szkolnej torby w niewiadomym celu. Może samym tym gestem Alosza chciał się do niej schować i przeczekać... Niedorzeczność. Nie był typem marzyciela. Musiał stawić temu czoła. Zerknął kątem oka na wspólnika swojej zbrodni, by w ostatecznie skupić uwagę na historyku. Nie mówił nic, choć jego mina w tym momencie najprawdopodobniej zdradzał więcej niż tysiąc słów. Przysłuchiwał się tej wymianie zdań z lekko otwartymi ustami, które zamknął, kiedy uświadomił sobie ten stan rzeczy Sam kwestii Nobunagi, czy kogokolwiek nie miał nic do powiedzenia, więc odczuł ulgę, że to nie jego zapytano, choć miał wrażenie, że jeśli kotowaty - a wszystkie znaki na ziemi i niebie na to wskazywały – nie udzieli poprawnej odpowiedzi, to mu to przypadnie w udzielę.
Co byś zrobił w takiej sytuacji? No dalej, Alosza, myśl...
Spróbował się więc skupić, lecz ostateczności jego wzrok zatrzymał się na kołyszącym się ogonie Czarnokrwistego. Szopka Kota sprawiła, że na jego usta wkradł się ledwo dostrzegalny uśmiech, choć nie miał powodu do radości…
Za chwilę los - ta suka – wyszczerzy do niego te swoje zuchwałe kły. Czuł to w kościach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zetsubou-Sensei
NAUCZYCIEL HISTORII

avatar
Liczba postów : 8
Imię i nazwisko : Vincent Monroe
Wiek : 33
Wzrost i waga : 187 Cm | 75 Kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Sro Mar 22, 2017 10:59 pm

- To Ty nie masz na nazwisko Yume? - Zapytał delikatnie zdziwiony teacher i spojrzał na Kota. Jego brwi powędrowały jeszcze bardziej w górę, kiedy chłopak zaczął roztrzęsiony opowiadać jakieś głupoty. No tego się właściwie nie spodziewał. Minęła dopiero dobra chwila aż wyszedł z osłupienia.
-  Dobrze, nie zmuszam. Odpowiesz mi jutro z dzisiejszej lekcji. Może zmężniejesz trochę jak pouczysz się o wojnach honorze i tych innych bzdurach. Choć dla Ciebie nadziei to i tak zbytnio nie widzę. Siadaj. - Zostawił w spokoju uczniaka biednego, bo nie było już nic co można by było dla niego zrobić. Najwyżej jutro się mu nie przyjdzie do szkoły, bo to zachoruje jednodniowo, albo też i akurat się na historię spóźni. Nauczyciel już po kilku miesiącach poznaje te wszystkie sposoby na ucieczkę. Z niewiadomych powodów, uczniowie nie orientują się, że ich wykładowcy to często dorośli i inteligentni ludzie.
- Skoro odpowiedzi nie jest w stanie udzielić nam.. nam nasz drogi członek tej klasy, pytanie zostanie przekazane dalej. Rajsky-san, twoja kolej. Pytanie jest takie samo. Liczę na jakąś może nie trafną, ale sensowną wypowiedź. Jak się postarasz to może i plusa u mnie zarobisz. Chociaż nie wiem, czy jest na co liczyć.. - Westchnął cicho przekierowując swoją uwagę na kolejnego ucznia. Doskonale sobie zdawał sprawę iż młodzieniec przed nim nie będzie wiedział jaka jest poprawna odpowiedź. Jednak jak powiedział, zamierzał chłopakowi dać plusa jeśli coś tam wyduka. Profesor Monore po jak miał nadzieje skończeniu chaosu na jego lekcji, zamierzał dokończyć wykład, a potem zlecić młodzieży pracę w parach nad przygotowanymi kserówkami. Co prawda wszyscy i tak będą mieli pewnie je  nosie i tylko po nich pobazgrają i zmarnują jego pieniądze, ale co mógł na to poradzić. Życie to rozpacz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alosza
KOS

avatar
Liczba postów : 34
Imię i nazwisko : Alosza Rajsky
Wiek : 17 lat
Wzrost i waga : 173cm/68kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Czw Mar 23, 2017 3:08 pm

W pierwszym odruchu chciał poprosić o powtórzenie pytania, ale gra na zwłokę w tej sytuacji nie uzupełniłaby w magiczny sposób luk w jego wiedzy. Zresztą nie było najmniejszego sensu przeciągać tego, co było wręcz nieuniknione. Zatem spojrzał na nauczyciela, a uśmiech, który jeszcze chwilę wcześniej widniał na jego ustach, zniknął bez śladu. Rozbawienie zostało zastąpione niedbale tłumią powagą, choć kąciki ust wyraźnie drgały mu ku górze, jakby walczył sam ze sobą, by się nie roześmiać.
Ee... no więc... — przełknął ślinę, by nawilżyć gardło i pozbyć się gulki, która utkwiła w przełyku, bo nagle posługiwanie się strunami głosowymi stało się uciążliwe. Ależ on chciał, aby nauczyciel w końcu zajął się czymś innym! Przecież nie wyglądał na osobnika, który lokuje w tej klasie jakiekolwiek nadzieje, więc po co to wszystko? — Czekałbym aż zapadnie zmrok, uprzednio przygotowując zasadzkę — podsunął w końcu, cicho, ledwo poruszając ustami, co by jego odpowiedź zabrzmiała konspiracyjnie dla lepszego wydźwięku, a co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bezdomny Kot
KRUK / WYRZUTEK

avatar
Liczba postów : 667
Imię i nazwisko : Yume.
Wiek : 16 lat.
Wzrost i waga : 168 cm || 58 kg

PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   Nie Mar 26, 2017 1:09 am

Nadął lekko policzki, kiedy usłyszał odpowiedź nauczyciela. Albo się zgrywał, albo rzeczywiście był jakiś totalnie oderwanym od rzeczywistości oszołomem. Żeby tak nie znać nazwisk swoich uczniów? Jakim cudem dopuścili go do edukowania innych?
- Tsukihime Yume. – odparł cicho, ale na tyle głośno, by ten dziki nauczyciel go dosłyszał. Jeśli ma problemy z pamięcią, to niech nie żre tyle masła albo jajek. Aczkolwiek nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej Yume nie był już pociągany do odpowiedzi i mógł usiąść, by z lekkim uśmiechem przyglądać się, jak jego nowy kolega jest słownie „molestowany”. Końcówka ogona drgnęła, kiedy słyszał jego odpowiedź, po czym zachichotał wesoło pod nosem.
- Sensei! Zróbmy przedstawienie! Zainscenizujmy to! – odezwał się głośniej, unosząc rękę ku górze, by zwrócić na siebie uwagę. - Myślę, że to byłoby fajne! No i ciekawsze i łatwiejsze do nauki, niż siedzenie w książkach, co sensei myśli o tym? – ogon ponownie drgnął w ekscytacji. Miał nadzieję, że będą mogli coś takiego zorganizować. Być może wtedy będzie mógł zaprosić Newtona na przedstawienie? Sama ta myśl napełniała go radością. Chciał go znów zobaczyć~

_________________
Newton x Yume. :| Serio.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Klasa 2-C   

Powrót do góry Go down
 
Klasa 2-C
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xxx :: ➜ Klasy :: Drugie piętro-
Skocz do: