IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Fotograficzny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar
Liczba postów : 225
Imię i nazwisko : Cygańskie Mokasyny Grozy.

PisanieTemat: Fotograficzny   Nie Kwi 24, 2016 1:50 am



Fotograficzny


Klub fotograficzny ulokował swoją siedzibą w nieużywanej sali, choć ona pełni raczej rolę punktu odniesienia, niż pomieszczenia, w którym młodzi fotografii przebywają namiętnie i wytrwale dzień w dzień. Zdecydowanie preferują pracę w plenerze. W pomieszczeniu jest w wydzielone miejsce na małe fotostudia, a na tyłach można dostrzec drzwi do niewielkiego, klaustrofobicznego pomieszczenia, gdzie znajduje się prowizoryczna ciemnia z czterema stanowiskami.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Czw Cze 16, 2016 10:29 pm

And there was she standing like an... an... Maaya stała przed drzwiami klubu fotograficznego, z ręką uniesioną w górę w geście zapukania, niczym słup soli. Nie ruszyła się już przez dobre kilka minut, patrząc w zamknięte drzwi, a w głowie usilnie przerabiając frazy z dzisiejszej lekcji angielskiego, jakby była to najważniejsza czynność w chwili obecnej. Zadumana Suzumaru uznała, że ten cytat doskonale podsumowuje obecną sytuację, choć słówko, które jej uciekło wprawiało ją w podirytowanie. Zamiast tego pasującego, wpadały do jej głowy zupełnie dziwne, niepasujące, niemalże obskurne wyrażenia, czasami śmieszne, czasami sprawiające, że jej buzia mimowolnie się wykrzywiała. Jedno było pewne - sprawdzian z angielskiego mógł okazać się wyzwaniem.
I wtedy wróciła do rzeczywistości, lekko zdziwiona swoim położeniem i dziwnie bolącą ręką, która trwała w uniesionej pozycji przez zbyt długi czas. Och... No tak! Nagle na pierwszy plan jej myśli wysunęła się informacja, że przecież przyszła przed klub fotograficzny w inny celu, jak rozmyślanie o angielskich frazach. Opuściła rękę z dziwnym uśmiechem na ustach i zapukała do drzwi klubu, informując o swojej obecności kogokolwiek, kto mógł być w środku.
Powrót do góry Go down
Akihito
WILGA / HUNDUR

avatar
Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Akihito Ikari
Wiek : 16
Wzrost i waga : 186;75

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pon Cze 20, 2016 12:05 am

Akihito przechodził akurat korytarzem kiedy zauważył pewną dziewczynę stojącą przed drzwiami do jakiejś sali z uniesioną ręką i co jakiś czas zmieniając mimikę twarzy to w uśmiech to w dziwny grymas. Wyglądała dość zabawnie. Oprócz tej dwójki nie było nikogo na korytarzu. Chłopak zaczął kierować się w kierunku nieznajomej nie koniecznie wiedząc w jakim celu. Może zaciekawiło go co takiego wyrabia dziewczyna. Zama jej aparycja była też ciekawa. Stawiał, że jest czarnokrwistą, ale nie miał pomysłu z jakim zwierzęciem może mieć powiązanie.
Kiedy Aki znacznie zmniejszył dystans między nim a nieznajomą, ta tak jakby ocknęła się i zapukała do drzwi. Chłopak jednak nie zmienił zamiaru podejścia do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pon Cze 20, 2016 1:14 am

Z pokoju nie było odpowiedzi, co nieco zdziwiło Maayę. Może przyszła o złej porze? Wydawało jej się jednak, że była to dobra pora na spotkanie klubu. Może wyszli? Hum, nie był to pocieszający wniosek, jednak takie zdarzenie mogło być całkiem prawdopodobne. No... nic, przyjdzie później, w takim razie. Dlatego też odwróciła się i ruszyła korytarzem, myśląc już bardziej o powrocie do domu niż o tym, że ktoś może iść tym samym odcinkiem szkoły i przez przypadek może na niego wpaść. Uderzyła czołem w kogoś przed sobą.
- Uch... - Wymsknęło jej się z ust i zrobiła trzy kroki w tył, czując ból przy nasadzie nosa i lekkie zamroczenie. Co tu się...? Dlaczego przed nią nagle wyrósł prawie dwumetrowy słu-! O nie! - P-przepraszam, chyba się zamyślałam... - przeprosiła masując się po czole, przez co też nie widziała, na kogo wpadła. No, poza jego wzrostem. Przy niej był ogroomny.
Powrót do góry Go down
Akihito
WILGA / HUNDUR

avatar
Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Akihito Ikari
Wiek : 16
Wzrost i waga : 186;75

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pon Cze 20, 2016 1:30 am

Dziewczyna po chwili stania pod drzwiami nagle ruszyła. Akihito z jakiego powodu zatrzymał się (może trochę na przekór). Możliwe, że liczył na to, że dziewczyna jakoś zagada. A może nie? Kto wie? Jednak to się nie stało. To co się stało zdziwiło trochę chłopaka. Nieznajoma po prostu w niego wlazła. W końcu to nie zdarza się na co dzień. Aki przykucnął trochę by zmniejszyć różnicę wzrostu między nimi.
-Nic się nie stało.-odparł nijako-Każdemu się zdarza. Nie przejmuj się tym.-dorzucił-Nic ci nie jest?-zapytał lekko milszym tonem.
W końcu jak na razie nie ma powodów, żeby wystraszyć dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pon Cze 20, 2016 10:30 pm

Nic się nie stało kompletnie załatwiało sprawę klapnięcia twarzą o klatkę chłopaka. Więc będąc o jedną troskę lżejszą, Maaya uśmiechnęła się lekko, odsłaniając buzię. Czoło wciąż bolało, ale nie było to coś, czego człowiek czy czarnokrwisty by nie zniósł. Po prostu było upierdliwe. Ale był to też pierwszy moment, w którym przyjrzała się osobnikowi przed sobą. O jaki on wielki! Nawet gdy przykucnął zdawał się być dużo potężniej zbudowany niż drobna Suzumaru! Na jej buzię weszło zdumienie i zaskoczenie, że oto wpadłą na kogoś tak rosłego i nawet go nie zauważyła, po czym perliście się zaśmiała z sytuacji, która się rozwinęła.
- Nie, nic mi nie jest. Dziękuję, że pytasz! To tylko bolące czoło, niedługo przejdzie - odparła na zadane pytanie, zakładając ręce w tył. Ale czekaj, czekaj... Zmrużyła oczy. - Chyba cię kojarzę... Na pewno muszę cię kojarzyć, skoro chodzimy razem do szkoły! - Zaśmiała się ponownie. - Ale jakoś wydajesz się bardziej znajomy, jak inni uczniowie... Hmm... - Zamyśliła się, wciąż mając promienny wyraz na twarzy.
Powrót do góry Go down
Akihito
WILGA / HUNDUR

avatar
Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Akihito Ikari
Wiek : 16
Wzrost i waga : 186;75

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pon Cze 20, 2016 10:43 pm

Kiedy przykucnął przy dziewczynie, a ta mu się przyjrzała wyglądała na... zdumioną albo zdziwioną czymś. Może zdziwił ją wygląd chłopaka? Jest taka szansa. Zbytnio nad tym nie rozmyślał. Kiedy nieznajoma odpowiedziała pokiwał głową na znak, że zrozumiał. Po mimo wypowiedzenia kilku słów dało się wyczuć, że dziewczę jest dość energiczną osóbką i raczej uśmiech za często nie znika z jej buzi. "Jest dość ładna." stwierdził po chwili przyglądnięcia się jej.
-Kojarzysz mnie?-lekko się zdziwił-Co masz na myśli przez "bardziej znajomy niż inni"?-nie do końca zrozumiał ten zwrot. W sensie, że jak na nieznajomego to wydaje się bardziej znajomy od innych nieznajomych? Brzmi to dość dziwnie-Może widziałaś mnie gdzieś na korytarzu czy na podwórzu?-rzucił mimowolnie lekko poruszywszy uszami.
Promienny uśmiech dziewczyny lekko dziwił chłopaka. On już nie pamięta kiedy się szczerze uśmiechał. Jest szansa, że nigdy coś takiego nie nastąpiło.
-Jestem Akihito.-powiedział wyciągając dłoń w stronę dziewczyny-A ty jak się nazywasz?-zapytał.
W końcu lepiej zwracać się do kogoś po imieniu niż bezosobowo. Zawszę trochę lepiej to brzmi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pon Cze 27, 2016 11:24 pm

Ciężko, by Maayę zdziwiły psie lub kocie aspekty kogokolwiek. Początkowo myślała, że będzie mniej Czarnokrwistych, jednak okazało się, że nie było tak źle "pod tym względem", choć niekoniecznie zadowalało to ludzką część uczniów. Dla nich i tak było ich za dużo. Uśmiechnęła się promienne do olbrzyma.
- Tak, kojarzę. Może z klasy? A może częściej zwracałam na ciebie uwagę na korytarzach? Jesteś tak wysoki, że to całkiem możliwe, nie uważasz? - zaproponowała, wyciągając już ręce zza pleców. Pokiwała głową ze zrozumieniem, jakby właśnie jej się coś ułożyło w głowie, po czym wyciągnęła telefon i zrobiła zdjęcie minie Akihito. - Maaya. Suzumaru. Miło cię poznać, choć w tak dziwny sposób. Jeszcze raz przepraszam, że na ciebie wpadłam - przedstawiła się i ponownie przeprosiła, schowawszy telefon do kieszeni spódniczki. - Chciałam dołączyć do klubu fotograficznego, ale chyba nikogo nie ma w środku. Przyjdę innym razem. A ty? Co tu robisz? - zapytała beztrosko, wyciągając rękę w geście powitania i przypieczętowania nowej znajomości.
Powrót do góry Go down
Akihito
WILGA / HUNDUR

avatar
Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Akihito Ikari
Wiek : 16
Wzrost i waga : 186;75

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pon Cze 27, 2016 11:57 pm

Niezła katarynka była z nowo poznanej dziewczyny. Każda jej wypowiedź była dość pokaźnym potokiem słów, w przeciwieństwie do zdań, którymi raczył dziewczynę Akihito. Nie był zbyt rozmowny. Może gdyby dłużej się znali to trochę więcej by mówił?
-Jest taka szansa.-zwrócił uwagę na ostatni z pomysłów Maay-W tłumię muszę być dość łatwym obiektem do zauważenia.-dodał wstając z przykuca jednak lekko się garbił, aby zachować trochę mniejszą różnicę wzrostu z dziewczyną.
Fakt, że nowa znajoma tak ni z gruchy ni z pietruchy zrobiła mu zdjęcie trochę go zdziwił. Ogólnie dość dużo rzeczy dziwi go w zachowaniu dziewczyny. Jednak to na bok.
-Hmmm... nie musisz się tym tak przejmować.-odparł bez większego entuzjazmu w głosie-Ładne imię.-dodał starając się zrobić coś ala uśmiech, jednak wyszła mu taka mina, że można byłoby się przestraszyć, więc zaraz wrócił do swojej "domyślnej" miny nie wyrażającej za dużo emocji-Tylko po co ci moje zdjęcie?-zapytał lekko chłodnym głosem.
Nie chciał być zbytnio nie miły dla dziewczyny, bo nie dała mu żadnego powodu (chociaż dla niego powodem do znienawidzenia kogoś może być sam fakt, że ów osobnik się w ogóle urodził). Była małą pocieszną istotką. Trochę irytowali go, ale za razem ciekawili tacy ludzie. On sam nigdy nie pałał specjalnie przyjaznym nastawieniem do życia. Jest to pewnie spowodowane jego przeszłością, ale nie o tym teraz.
Chciała dołączyć do klubu fotograficznego? Może to jest powodem, przez który zrobiła mu zdjęcie.
-Przechodziłem.-odpowiedział całkiem szczerze-Nie miałem zbytnio nic do roboty, więc stwierdziłem, że przejdę się po szkole.-dodał spoglądając przed siebie i za siebie czy nie ma tu kogoś jeszcze oprócz niego i Maay.
Dłoń Suzumaru była taka mała, delikatna i miękka w porównaniu do dłoni Akiego. Starał się za mocne nie uścisnąć dłoni Maay, żeby nie zrobić jej krzywdy pazurami.
-Jesteś Czarnokrwistą?-zapytał. Jeśli chodziło o niego to nie trudno było odgadnąć, jego wilcze uszy, którymi czasami poruszał czy pazury były dość jasną odpowiedzią na takie pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Wto Cze 28, 2016 1:10 am

Rozmowność chłopaka w niczym nie przeszkadzała Maayi w świergotaniu i wylewaniu z siebie kolejnych potoków słów, jakby mówienie było jej naturalną czynnością, niemalże darem, którym powinna się dzielić ze światem. Więc mówiła. I mówiła. Wydawało się, że wszystko trzyma się kupy, ale w zasadzie, jakby się skupić bardziej nad tym, co Arie mówiła, większość jej słów była niczym lanie wody na trudnym egzaminie. W większości zbędna.
- Też tak myślę - przyznała rację im obojgu. - Nieczęsto widuje się ludzi o tak pokaźnym wzroście. Może to kwestia krwi? - I w tym momencie na jej twarz wstąpiło prawdziwe zamyślenie, które przerwało jej trajkotanie na dłuższą chwilę. Wydawało się, że Maaya od czasu do czasu odlatuje do świata własnych myśli, by wrócić z promiennym uśmiechem. Nawet brak większego entuzjazmu ze strony Akihito nie zbijał jej z pantałyku. Nadrabiała nim za niego. Podrapała się ze zmieszaniem po głowie.
- Wiesz... Często słyszę że jestem dziwna i nieostrożna, więc przejmuję się takimi rzeczami. Nawet jeśli nic się nie stało. - Jej uśmiech przybrał bardziej przepraszający wyraz, a ona sama spojrzała w dół, jakby nie wiedząc, gdzie zawiesić wzrok. Choć nie przejmowała się tym, co o niej mówiono, zdecydowanie chciała mieć więcej przyjaciół jak babcię Merg. Niewielu tolerowało ten brak społecznej roztropności. Na pytanie o zdjęcie uniosła głowę, już z ładniejszym uśmiechem. - Dziękuję za komplement! A zdjęcie jest do mojego pamiętnika. Lubię robić zdjęcia. Uwieczniać chwile i spotkania, takie jak to. Jeżeli przeszkadza ci, że trafi do albumu, to je usunę, ale byłoby miło je zachować - odparła, znów zasypując szesnastolatka potokiem przyjemnie świergotliwych dźwięków. I na potwierdzenie własnych słów wyciągnęła telefon i pokazała mu zrobione zdjęcie [klik].
Chodził... Chyba musiało mu się nudzić, że spacerował tak po szkole. Z fikuśnym błyskiem w oku rozejrzała się wraz z nim, czy nie ma na korytarzu nikogo, po czym wyszczerzyła białe ząbki, ale szybko je schowała. Jednym z powodów była uściśnięta dłoń. Mocna, zdecydowanie bardziej "wyrobiona", twarda. Typowo męska. Było miłym uścisnąć czyjąś dłoń tak po prostu, bez krzyków obawy. Drugim powodem było pytanie.
- Fugl - odpowiedziała krótko, przenosząc wzrok na dłoń, która przed chwilą ją uścisnęła i biorąc ją w obie dłonie. - Nie widać tego za mocno, ale we włosach znalazłbyś kilka piórek, a pod koszulką jest para skrzydeł. - dodała, jak gdyby nigdy nic. - Hmm... jak to jest mieć pazury? Jestem dość słaba, więc... Nie wiem, jak to jest być silnym i "uzbrojonym". To dość dziwna koncepcja dla mnie - zapytała, oglądając dłoń Akiego ze wszystkich możliwych stron z niejakim zafascynowaniem. Rzadko miewała bliższe kontakty z psimi lub kocimi reprezentantami Czarnokrwistych.
Powrót do góry Go down
Akihito
WILGA / HUNDUR

avatar
Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Akihito Ikari
Wiek : 16
Wzrost i waga : 186;75

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Wto Cze 28, 2016 1:36 am

-Myślę, że bardziej genów niż krwi.-stwierdził.
Chłopak nigdy specjalnie nie zastanawiał się nad swoim wzrostem, ale kiedy teraz tak o tym rozmawiali doszedł do wniosku, że faktycznie jak na swój wiek jest dość olbrzymi. Przerasta nie jednego starszaka, a nawet ludzi o wiele starszych od niego.
Widząc tą trochę smutniejszą wersję uśmiechu Maay chłopakowi zrobiło się jej szkoda. Czy może coś w ten deseń. Sam dokładnie nie wiedział jak nazwać to uczucie. Doskonale wiedział jak to jest być nazywanym dziwnym. Może powody, przez które byli tak nazywani były inne, ale odczucia przeważnie są takie same. Chłopak słysząc część o dość dużej niezdarności dziewczyny poczuł coś na styl chęci bronienia jej. To dość mocno go zdziwiło. Czy to z powodu jej wyglądu, a może przyjaznego nastawienia jakie okazała chłopakowi. Jest też szansa, że częściowo wilcze geny się odezwały.
-Co do twojej nieuwagi. Faktycznie powinnaś trochę bardziej uważać. W końcu nie wiadomo na kogo wpadniesz.-powiedział to dość miłym tonem-Ludzie są dość bezlitośni.-powiedział bardziej do siebie niż do Suzumaru
Sam siebie zadziwił. Ta wypowiedź nie była w jego stylu. Chłopak nigdy nie przejmował się nikim oprócz siebie. Zawsze liczył się własny ogon (który w tej chwili lekko zaczął pomerdywać pod ubraniami). Jeszcze nie zdarzyło mu się powiedzieć czegoś tak "opiekuńczego".
Kiedy promienisty uśmiech Maay wrócił w całej swojej okazałości chłopakowi trochę ulżyło. "Co się ze mną dzisiaj dzieje?" zastanowił się.
-Skoro tak.-odparł słysząc odpowiedź-Nie przeszkadza mi to.-powiedział widząc swoje zdjęcie.
Poczuł się w tej chwili trochę szczęśliwy. Nie wiedział czy dziewczyna uzna spotkanie z nim za przyjemne czy nie. Jednak sama myśl, że ktoś w jakiś sposób chce pamiętać spotkanie z nim go cieszyło. Jeszcze nikt tak nie zrobił w stosunku do niego. Przeważnie opuszczał ludzi z licznymi ranami i krwią na pazurach, więc nie dziwne, że chcieli go pamiętać żeby go unikać albo ewentualnie się zemścić.
-Skrzydeł?-stwierdził pytająco (czy coś takiego istnieje?)-Możesz na nich latać czy coś?-zapytał lekko zainteresowany-Jak to jest mieć pazury?-zastanowił się powtarzając pod nosem pytanie-Trudno to określić. Po prostu są. Jest również z nich pożytek, więc nie mam na co narzekać. To trochę jak u ciebie ze skrzydłami. Nie wiem jak to jest, ale dla ciebie nie jest to nic nadzwyczajnego.-odparł zwięźle i na temat.
Być słabym i niezdolnym do samoobrony. Dla Akiego było to pojęcie dość odległe. Odkąd pamiętał musiał walczyć o swoje. Za młodziaka rodzice się nim zbytnio nie przejmowali. Zawsze było coś ważniejszego od niego (alkohol, używki,itd.), więc chłopak musiał sobie jakoś radzić. Skoro nie miał jak zarobić na jedzenie, a w domu było różnie trzeba było coś wymyślić. Znowu odbiegamy od main road. Jednak wróćmy do teraźniejszości. Może kiedy indziej uda się poznać młodej Fugl przeszłość Akiego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Czw Cze 30, 2016 12:48 am

- W naszym przypadku to raczej bez różnicy - odparła wesoło na komentarz o genetyce. Fakt, za ich niezwykłe właściwości odpowiadały geny, Jenak to z powodu koloru ich krwi tak ich nazwano. Jej komentarz był jednak bardziej jej prywatną opinią, a nie pełnoprawną teorią. Nie przeszkadzało jej to w tworzeniu takich frazesów. I tylko dodawało dziwności.
- Wszyscy mi powtarzają, że powinnam bardziej uważać. Staram się, ale marnie mi to wychodzi. Mimo to, dziękuję. Nawet jeżeli to tylko z grzeczności - stwierdziła nie tracąc uśmiechu. Nie chciała być niemiła, jednak jeżeli przez całe twoje życie powtarzają ci, że musisz na siebie uważać, nawet z najdrobniejszą rzeczą, przestaje to być motywujące, by jednak to robić. I nie chodziło tu tylko o chwilowe oderwania od rzeczywistości, które jej się zdarzały. - Ludzie? - Przekrzywiła lekko głowę, nie do końca rozumiejąc, o co chłopakowi chodzi. Jednak ta kwestia mogła poczekać na później, choć na chwilkę przez jej buzię przemknęło zmartwienie.
Klasnęła w dłonie na wieść, że mogła zostawić zdjęcie, nawet zrobione w tak niespodziewany sposób. Energicznie pokiwała głową, zadowolona z czegoś i już na dobre schowała telefon.
- Skrzydła, we własnej rzeczy. Ale nie mogę na nich latać. Myślę, że było by to proszenie o zbyt wiele, choć widziałam takich, którzy wznosili się w przestworzach, jakby był to ich chleb powszedni. Myślę, że nawet gdybym mogła, rodzina by mi nie pozwoliła - odpowiedziała lekkim tonem, lekko machając ręką przed sobą, jakby odganiała owada. Ten temat był dość osobliwy, nawet jak na nią. Posiadając skrzydła, ale nie mogąc z nich skorzystać, były tylko jak duża i delikatna ozdoba. Chyba troszkę się to różniło od ostrych pazurów, które będąc częścią Akihito były również użyteczne. Uśmiechnęła się lekko przepraszająco do niego. Nie chciała wywlekać teraz swojej przeszłości i okoliczności na wierzch. Lepiej było jak ludzie traktowali ją na równi (pomimo wzrostu i dziwactwa).
- Hej, czy ludzie czy coś kiedyś zrobili? - spytała, przysuwając się nieco bliżej, by spojrzeć mu prosto w oczy. Zmartwiła się tym, co powiedział i było to widać na jej buzi. Już się nie uśmiechała. Zamierzała się również cofnąć, jeżeli tylko zauważy, że nie był to dobry temat. Nie chciała sprawić, by się do niej zraził.
Powrót do góry Go down
Akihito
WILGA / HUNDUR

avatar
Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Akihito Ikari
Wiek : 16
Wzrost i waga : 186;75

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Czw Cze 30, 2016 1:20 am

Nie skomentował tego. Nie widział takiej potrzeby. W końcu co tu więcej dodać? Faktu zbytnio nie zmieni wypowiedzenie kliku zbędnych słów.
-To chyba dobrze, co nie?-powiedział z lekką nuta zdziwienia-Znaczy to, że ktoś się o ciebie martwi. Z resztą skoro się starasz to też dobrze. Z resztą każdemu zdarza się zrobić coś głupiego.-powiedział starając się nie ukazywać smutku w swoim głosie, więc utrzymywał go na trochę chłodnym tonie.
Trochę zazdrościł dziewczynie. On nie słyszał jeszcze od nikogo, żeby na siebie uważał. Zawsze był pozostawiony sobie, więc jakoś do tego przywykł. Jednak każdy chce, aby jego życie trochę obchodziło innych. Nie zdawał sobie sprawy, że ciągłe słyszenie tych słów w kółko mogłoby przynieść odwrotny efekt.
Nie zwrócił zbytnio uwagi na reakcję dziewczyny. Nie sądził, że będzie to czymś ważniejszym, więc trochę to zignorował. Z resztą sam nie wie czy miałby ochotę rozmawiać na ten temat. Nie był on zbyt niezręczny dla chłopaka. Bardziej irytowała go reakcja osób, którym coś powiedział. Ich reakcja zawsze była sztuczna aż do bólu.
Aki widząc Maay w skowronkach tak jakby poczuł uczucie ulgi. Po mimo tego, że często denerwowali go ludzie tak pozytywnie nastawieni do świata w tym przypadku było inaczej. Może nie znał dziewczyny, ale wydawało się jakby swoje przeżyła. Nie zamierzał drążyć tego tematu. Na pewno nie na razie.
-Musi to być trochę upierdliwe.-odpowiedział słysząc o nie możliwości latania-Zapewne sprawiają dużo kłopotu.-dodał, wiedząc jak to jest mieć coś schowanego pod ubraniami. Nie przepadał za chwaleniem się swoim ogonem, więc starał się go jak najbardziej ukryć-Rodzice....-szepnął cicho z nienawiścią w głosie.
Zdawał sobie sprawę z tego, że nie wszyscy rodzice są źli, jednak do swoich pałał jedynie czystą nienawiścią. Dziewczyna znowu uraczyła go smutniejszym uśmiechem. Może jej rodzice też nie są najlepsi na świecie? Nie życzył tego nikomu, ale to nie on ma moc do wybierania komuś (czy nawet sobie) rodziny.
-Tak.-odparł również patrząc dziewczynie prosto w oczy-Uśmiechnij się. O wiele lepiej ci z uśmiechem.-dodał z lekkim smutnym uśmiechem-To co przytrafiło się mi nie powinno cię zasmucać.-dorzucił po chwili.
Suzumaru wyglądała na naprawdę przejętą tą sprawą. Jej reakcja zaskoczyła chłopaka. Pierwszy raz ktoś tak prawdziwie zareagował na jego słowa. Przejął się nimi, chociaż były wypowiedziane cicho i nie chciał w żaden sposób zwracać na nie uwagi. A tu takie zdziwienie.
-Nie tyczy się to tylko zwykłych ludzi.-dodał przestając wwiercać swój wzrok w Maay. Mimowolnie wyciągnął dłoń i położył ją na głowie dziewczyny lekko gładząc ją po włosach.
Po chwili doszedł do tego co właśnie zrobił i automatycznie zabrał rękę. Raczej nie byli jeszcze na takich relacjach z dziewczyną, aby swobodnie mógł ją głaskać. Sam nie wiedział co nim kierowało kiedy to robił. Może gdzieś wewnętrznie poczuł, że dziewczyna może mieć równie trudno co on? Bardziej dziwiło go to, że nigdy się tak nie zachowywał. Może to przez to jak dziewczyna go traktowała. W sensie normalnie. Bez uprzedzeń, wymuszonych uśmiechów czy smutnych min. Trudno stwierdzić. Chłopak nie ma za dużego kontaktu z innymi, bo sam nie chce go utrzymywać. Odcina się raczej od innych, a nikt nie stara się żeby jednak z nim wytrzymać czy choć trochę go zrozumieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Czw Cze 30, 2016 8:01 pm

Maaya słuchała z wielką uwagą tego, co mówił Akihito, jednak po drugim "z resztą" zakryła usta, by choć trochę ograniczyć cichy śmiech, który wydobył się z jej ust. Nie chciała, by odebrał to jako obrazę, ale nie potrafiła zareagować inaczej. I chłodny ton chłopaka nie pozbawiał jej ani grama humoru.
- Zabawny jesteś - stwierdziła, gdy już odsłoniła usta. - To miłe usłyszeć, że nie jest się niespełna umysłu lub głupkiem już na zapoznaniu się z drugą osobą. Właściwie to rozmawiam z tobą dłużej, niż w większością innych osób. To miłe na swój sposób... Dziękuję - dodała. Odkąd rozpoczął się rok szkolny rozmawiała z niewieloma osobami i to bardziej z obowiązku, jak z powodu tego, że ktoś chciał zamienić z nią więcej słów. Oczywiście Akihito nie był pierwszym, na którego przez przypadek wpadła, jednak zamiast rozmowy kończyło się na pełnych pogardy słowach lub spojrzeniach. Nie wpływało to na jej percepcję świata w najmniejszym stopniu. Czasami tylko bywało smutne. Teraz jednak nie miała najmniejszego powodu do smutku, więc szczerzyła się do bólu.
- Pokazałabym ci, ale może innym razem. Chociaż nie ma się specjalnie czym chwalić. Po prostu są i niewygodnie się przez nie siedzi w klasie. Mogę sobie tylko wyobrażać, jak twoje pazury mogą przeszkadzać ci w normalnych czynnościach, ale to też musi być niespecjalnie wygodne. W każdym razie każde z nas na pewno ma jakąś swoją cechę, która nie koniecznie ułatwia życie, he he - stwierdziła całkiem przekonana o swoich słowach. Nie zmieniało to jednak tego, że latanie byłoby naprawdę świetną umiejętnością. Któż by nie chciał wzbić się w przestworza?
Aha, jednak. Coś się stało. Kiedyś, gdzieś, w miejscu, o którym nie miała pojęcia, wśród ludzi, których nie znała. Nawet nie chciała wiedzieć, bo byłoby to zbyt bolesne. Nie odsunął się jednak, więc i ona nie zmieniła swojej pozycji, choć słowa, które mówił w tej sytuacji wydały jej się absurdalne. Nie musiał się przejmować jej osobą, głupi! Uśmiechnęła się jednak leciutko.
- Powinnam się tym przejmować, choć to nie moja sprawa. Każdy powinien - powiedziała, wyjątkowo lakonicznie jak na siebie, po czym już zamierzała się cofnąć, by zwiększyć dystans, jednak zatrzymał ja niezwykle niepodziewany gest ze strony wilka. To niespodziewanie wbiło ją w ziemię i wymalowało się na jej twarzy i trwało jeszcze chwilkę po tym, jak Aki zabrał swoją dłoń. Pierwszym, co zrobiła, było ostrożne chwycenie własnej głowy i sprawdzenie, czy to przed chwilą to nie był jakiś niezwykle rzeczywisty sen. Następnie przyjrzała się twarzy chłopaka, a ostatecznie stanęła na palcach, wyciągając rękę w górę jak najwyżej mogła i zrobienie dokładnie tego samego - pogłaskanie go po głowie.
Powrót do góry Go down
Akihito
WILGA / HUNDUR

avatar
Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Akihito Ikari
Wiek : 16
Wzrost i waga : 186;75

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Czw Cze 30, 2016 10:23 pm

Słowa Suzumaru zaskoczyły chłopak w dość pozytywny sposób. Mógłby dostać różne komplementy czy obelgi, ale to że jest zabawny było raczej na ostatnim miejscu. Nie uważał się za specjalnie uzdolnionego komediowo. Zbytnio też nie miał powodów, dla których mógłby się postarać na choć odrobinę humoru. Jednak sprawienie, że ktoś się zaczął śmiać czy uśmiechać z twojego powodu było dość miłym uczuciem. Jedna rozmowa, a ile nowych doznań. To ci niespodzianka.
-Dlaczego miałby powiedzieć, że jesteś dziwna czy niespełna rozumu?-nie zrozumiał tego.
Czy ludzie przeważnie jej niezdarność odbierali jako coś w stylu odrętwienia umysłowego czy jak? Może Aki do najmilszych nie należy, ale nie będzie miłej w jego stosunku osóbki obsypywał obelgami (chociaż czasami się to zdarza).
-Jakby tak na to spojrzeć to jesteś pierwszą osobą ze szkoły, z którą normalnie rozmawiam.-powiedział po chwili zastanowienia.
Nie wiedział co ma odpowiedzieć na podziękowanie, więc po prostu to przemilczał. Za często nikt mu za coś co zrobił nie dziękuję, więc nie do końca wiedział co miałby powiedzieć.
-Coś o tym wiem.-powiedział lekko kierując swój wzrok na plecy, chociaż nie do końca było wiadomo o co mogło mu chodzić-Co do pazurów. Nie przeszkadzają zbytnio. Na początku były utrapieniem, ale teraz już do nich przywykłem i jest z nich dość duży pożytek.-dodał kierując dłoń przed swoją twarz i chwilowo popatrzał na pazury.
Z tym ostatnim się zgadzał. Po mimo, że lubił swój ogon, nie był on czymś czym chce chwalić się innym. Za młodu przeważnie miał przez niego problemy, więc teraz jest schowany pod ubraniami i przylepiony do pleców tak aby nie odstawał.
-Od razu lepiej.-powiedział widząc lekki uśmiech na buzi dziewczyny.
Pogląd Maay dość mocno go zdziwił. Dlaczego ktoś kto go nie zna i nie chce mieć z nim nic wspólnego powinien przejmować się tym co mu się przydarzyło. Życie już na tyle mocno pokazało mu jak jest bolesne, że wyszedł z założenia, iż nikogo oprócz niego samego to nie obchodzi. Nawet jego rodziców. Więc dlaczego dziewczyna stwierdziła, że powinna się tym przejmować. Było to dość nie zrozumiałem dla wilka.
-Ludzie i Czarnokrwiści nie są tacy mili. Wierz mi lub nie, ale ludzi z takim podejściem to nawet ze świecą trudno znaleźć.-odpowiedział poważnie-Mało kogo obchodzi to co dzieje się z nieznaną mu osobą. Nawet jak zobaczy, że kogoś biją czy molestują to przejdzie obok zaciągnie na oczy kaptur, żeby nie było że cokolwiek widział. Niestety w takim świecie żyjemy.-powiedział spokojnym tonem.
To o czym mówił nie było usłyszane czy wyczytane w gazecie. Były to rzeczy, których sam doświadczył. Nie raz zdarzało się, że musiał walczyć jeden na pięciu czy jeszcze większą grupę przeciwników, ale przechodniów to nie interesowało. Niektórzy puszczali w jego stronę szydercze uśmieszki jakby chcieli powiedzieć "dobrze mu tak". W końcu dopóki tobie nic się nie dzieje to wszystko jest w porządku, prawda?
-P-przepraszam. Nie...-tutaj chciał dokończyć jednak coś, a raczej ktoś mu przeszkodził.
Zaskoczyło go to co zrobiła dziewczyna. Nie spłoszyła się, nie odsunęła, tylko z całych sił spróbowała zrobić to samo.
Chłopak widząc to przykucnął, aby Suzumaru nie musiała się nie wiadomo jak męczyć. Kiedy chłopak poczuł jej małą rączkę na swojej głowie zrobiło mu się przyjemnie. Nie potrafiłby wytłumaczyć dlaczego tak się poczuł, ale nie było to dla niego ważne w tej chwili. Liczyło się to, że była to jedna z nielicznych miłych rzeczy jakie doświadczył od innych przez całe swoje życie. Jego ogon na tyle zaczął merdać, że taśma trzymająca go puściła i widać było jak plecy chłopaka "falują".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pią Lip 01, 2016 12:55 am

Był zdziwiony? Zdumiony? Nie dziwiła mu się. Ona sama była zaskoczona tym, jak miło ta rozmowa przebiegała, choć rozwinęła się ze zwykłego wypadku. Nie była pewna, czy powinna dziękować swojej nieuwadze za to spotkanie. Słysząc pytanie Akihito, Maaya na chwilę odwróciła wzrok, nie do końca wiedząc, jak na nie odpowiedzieć. Przecież nie wiedziała, co siedziało w głowach innych ludzi?
- Umm... Może dlatego, że jestem inna? - opowiedziała bez pewności w głosie, lekko drapiąc się po głowie. Uśmiechnęła się z zakłopotaniem po chwili. Nic więcej nie była w stanie powiedzieć na ten temat. Po prostu tak było, na szczęście zdarzało się rzadko. Jej uśmiech się rozpogodził, gdy usłyszała kolejne zdanie wilka. Energicznie pokiwała głową.
- Tak, mam dokładnie to samo! Rzadko udawało mi się z kimkolwiek porozmawiać, a z tobą rozmawia mi się naprawdę przyjemnie. Hej, może podasz mi swój numer, to może uda nam się jeszcze kiedyś spotkać? Szkoła jest całkiem spora i pewnie udałoby mi się dostrzec cię w tłumie, ale przezorny zawsze ubezpieczony, prawda? - zaproponowała z entuzjazmem, klaszcząc raz dłońmi, niezwykle ucieszona z tego pomysłu. To tylko chwilka, a tyle mogła ułatwić. Bo prawda była taka, że nie chciała tracić kontaktu z pierwszą osobą, z którą udało jej się normalnie porozmawiać. A nuż uda jej się zdobyć pierwszego przyjaciela od opuszczenia siedziby Fugl! Nie chciała przepuścić takiej okazji, kiedy ta "przyszła sama".
Temat przemienił się w poważniejszy, co też skłoniło Suzumaru do poważniejszej i bardziej zatroskanej miny. Dla niej wszystko, co mówił, pokazywało, jak bardzo się różnią pod względem ludzi i Czarnokrwistych. Owszem, zdawała sobie sprawę z tego, że zarówno jedni i drudzy potrafili być potworni, ale jeżeli nie będą dbać o siebie na wzajem, skończy się to tylko nieprzyjemnymi konsekwencjami. Przyłożyła złożoną dłoń do ust, zastanawiając się nad tym, co powiedział chłopak, po czym uśmiechnęła się promiennie.
- Ale gdyby coś mi się stało, pomógłbyś mi, prawda? - Bardziej stwierdziła, niż zapytała, wciąż się uśmiechając. - Dla mnie ignorowanie takich wydarzeń to tchórzostwo. Nie wszyscy myślą, jak ja, to prawda, ale nie sprawia to, że nie mogę próbować tego zmienić, czyż nie? Jeżeli mogę pomóc choć jednej osobie, to dobrze - zakończyła łagodnie. Choć jej słowa były pełne idealizmów i niemal nieosiągalnej utopijności, zdawała sobie sprawę w jakim to świecie żyją. Czasami wręcz wydawało jej się, że przetrwają tylko najsilniejsi, a miłujący spokój Fugl przestanie być tak spokojny. Nie uniknął tego delikatnego gestu, nawet jej trochę w tym pomógł! Uśmiechnęła się ciepło do niego, doceniając gest ze strony samotnika. Chwilkę trwało, nim się cofnęła i zachichotała, widząc ruszającą się koszulkę. Nie był to śmiech szyderczy, tylko radosny.
- Naprawdę cieszę się, że udało mi się ciebie spotkać, Akihito. Chyba będę musiała podziękować komuś z klubu fotograficznego. Dzięki temu, że nikogo nie było, udało mi się na ciebie wpaść - powiedziała beztrosko, patrząc przez ramię na zamknięte drzwi. - Chyba nie ma sensu czekać przez zamkniętą salą. Nie będę cię zatrzymywać w twoim dalszym spacerowaniu - dodała, splatając ręce za sobą. Właściwie jej wizyta w klubie niespecjalnie się udała, ale za to zyskała coś o wiele cenniejszego. Spróbuje następnym razem.
Powrót do góry Go down
Akihito
WILGA / HUNDUR

avatar
Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Akihito Ikari
Wiek : 16
Wzrost i waga : 186;75

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pią Lip 01, 2016 1:38 am

"Jestem inna". Te słowa dość mocno go uderzyły. Nie wiedział przy jakich okazjach dziewczyna usłyszała te słowa jednak on miał swoje przeżycia z tym związane i nie były one najmilszymi wspomnieniami jakie posiadał. Jakby tak przyjrzeć się jego przeszłości to niedużo było miłych rzeczy, które go spotkały. On jednak przywyknął do swojej inności i została ona czymś co polubił u siebie, ale też u innych ludzi.
-Przecież to nic złego być innym. Jak dla mnie inność jest dobrą rzeczą. Lepiej odstawać i mieć własne ścieżki i poglądy niż zasilać szarą masę-dodał z lekkim wykrzywionym uśmiechem (niestety większość jego uśmiechów taka jest).
Słysząc propozycję o podanie swojego numeru chłopak zaczął zastanawiać się jaki jest jego numer. Nie miał zbytnio podawania go komukolwiek, więc nie widział też potrzeby w zapamiętywaniu go. Jednak nie był to zbytni problem, bo miał zapisany numer w telefonie. Wyciągnął z kieszeni w spodniach telefon i zaczął coś na nim robić.
-Emmm... To będzie 876250788.-podyktował czytając to co napisane było na świecącym ekranie-Masz?-zapytał kierując swój wzrok na Maay-Też racja. Z resztą w szkole to różnie może być. Przecież możemy chodzić innymi ścieżkami. A tak nie będzie problemu w spotkaniu się.-dodał po chwili.
Była to dla niego dość nowa sytuacja. Przeważnie jak podawał numer telefonu to było to w szkole albo jeśli ktoś z Hundur chciał żeby mieć się jak z nim skontaktować w razie potrzeby.
Pytanie Suzumaru zdziwiło go. W pierwszej chwili przez myśl przeleciało mu "Co dlaczego?", ale ta myśl szybko przeminęła. Pojawienie się jej pewnie było spowodowane tym, że chłopak nie myślał nigdy o innych. Po odwiedzeniu Hundur wiedział, że będzie musiał czasem nadstawić karku dla kogoś, ale było to bardziej z przymusu niż chęci. W końcu dlaczego miał ryzykować życiem dla kogoś kogo nie znał? Czy druga osoba zrobiłaby to dla niego? Odpowiedź na drugie pytanie przez długi czas była negatywna. Jednak z czasem jego myślenie się trochę zmieniło. Coś w stylu, dlaczego miałbym nie zaryzykować życiem dla kogoś? Możliwe, że było to częściowo spowodowane brakiem chęci do życia.
-Tak, pomógłbym. Jeśli kogoś polubię to nie znajdzie lepszego obrońcy niż mnie.-powiedział lekko przymykając jedno oko i starając się aby lekki uśmiech wyglądał jak uśmiech.
Nie oczekiwał jednak tego samego w zamian. Suzumaru wyglądała jak kruszyna. Wydawała się dość delikatna. Akiemu nie za bardzo uśmiecha się wizja, że komuś coś staje się, bo chciał go bronić. On był zdania, że jest w stanie obronić się sam, a swojej siły może użyć do obrony kogoś innego. Nie na odwrót.
Tchórzostwo? Czy nie było to za duże słowo? Przecież martwienie się o siebie samego to nic złego, prawda? Chociaż trudno w takich sytuacjach określać czy to jak ktoś postąpił było właściwe czy nie. Nie zawsze decyzje podejmowane w takich chwilach były świadome.
-Żebyś chcąc komuś pomóc nie zaszkodziła sobie.-powiedział patrząc na Maay.
Co jest takiego w tej dziewczynie, że pomimo tego iż poznał ją tyle co to ma ochotę ją chronić. Czy to za sprawą tego, że oboje są Czarnokrwiści? Nie... przecież wobec innych tak nie miał. Może to przez fakt, że jest dziewczyną? To też nie. Jest szansa, że to przez jej ciepły, promienisty uśmiech. Chłopak nie chce, aby przestał widnieć na buzi dziewczyny. Pewnie geny psowatego też coś do tego mają, ale nie za dużo.
Chłopak spostrzegając to, że jego ogon merda niczym miotła od razu go uspokoił. Czuł się trochę zażenowany. Raczej nie zdarza mu się, aby jego ogon tak bardzo wchodził w ruch. Jednak radosny chichot dziewczyny przepędził to dziwne uczucie zażenowania.
-Przyznaje, że spotkanie ciebie jest bardzo miłym przeżyciem.-odparł z lekkim uśmiechem.
Chciał powiedzieć, że wcale go nie zatrzymuje, ale może to dziewczyna chciała już pójść? W końcu może mieć inne plany niż sterczenie na środku korytarza i rozmawianie z nowo poznanym chłopakiem. Przecież nie jest to ich ostatnie spotkanie. Pewnie znajdzie się inna okazja do rozmowy. Może w bardziej przyjaznym miejscu niż korytarz szkolny.
-Też racja. Ja również nie będę cię zatrzymywał przed kontynuowaniem swoich planów.-odpowiedział ciepło.
Nie uśmiechało mu się zbytnio kończenie tej konwersacji. Nie specjalnie miał ochotę wracać do domu. No, ale nic. Pora też nie jest za wczesna, więc lepiej żeby Suzumaru nie wracała po o późnych godzinach do domu. Różne rzeczy mogą się wydarzyć, a chłopak nie chce tracić nowo poznanej koleżanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pon Lip 25, 2016 12:07 am

Odgarnęła kosmyk włosów za ucho, próbując zrozumieć fenomen "szarej masy" i wyróżniania się z tłumu. Jakby nie patrzeć oboje to już robili, w spój unikalny sposób, pomijając już ich zwierzęce cechy. Już teraz ciężko było się nie wyróżniać, stąd pewnie padały takie komentarze... Jednak może kryło się za tym coś więcej? Krzywy uśmiech, jakim skwitował te słowa, rozbawił ją do tego stopnia, że krótko się zaśmiała, zakrywając usta dłonią.
- Ale wpadanie na obcych ludzi jest już niebezpieczne, prawda? - spytała z szerokim uśmiechem na ustach. Niewątpliwie była to część jej inności, w dodatku bardzo widoczna, jednak ta przypadłość nie przeszkadzała jej tak mocno jak ludziom, na których przez przypadek wpadła. Szybko wpisała podany numer do swojego telefonu, przy okazji dodając do kontaktu wcześniej zrobione zdjęcie. W zamian podała swój numer, by oboje mieli ze sobą kontakt, co tylko przypieczętowało nową znajomość, przynajmniej w jej odczuciu.
- Zrobione! - stwierdziła, chowając telefon do kieszeni spódniczki, cała w skowronkach. Było to przyjemne doświadczenie, mieć kogoś nowego w swojej książce adresów, kto nie należał do klanu lub pobliskiego Kottur. Poznawanie nowych ludzi było naprawdę ekscytującym doświadczeniem! Ach, gdyby tylko klub był otwarty... Pokręciła leciutko głową, co mogło zostać różnie odebrane i... Na jej twarzy pojawiło się zdziwienie spowodowane kolejnymi słowami Akihito. Szczerze, to nie sądziła, że otrzyma taką odpowiedź bo... Dlaczego w ogóle powinna? Przeważnie ludzie puszczali takie stwierdzenia mimo uszu lub od razu zaprzeczali... Zmieszała się w dziwnie przyjemny sposób, jednak dopiero po chwili była w stanie odpowiedzieć.
- Dziękuję. - Było to ciche, jedno słowo, zupełnie nie podobne do tego żywego potoku słów, którego chłopak mógł doświadczyć wcześniej. Dziwny moment przeminął po chwilce i już znów szczerzyła ząbki do Akiego. - W takim razie do następnego spotkania, mam nadzieję, że szybko! Może tym razem nie będzie to szkolny korytarz przed zamkniętą salą? Liczę na to! Och, a może uda nam się umówić razem do parku, gdy zrobi się nieco cieplej? Hmm... Zobaczymy! - Roztrajkotała się, po czym chwyciła dłonie wilka w swoje drobne, potrząsnęła nimi na pożegnanie i uśmiechnęła się po raz ostatni w jego stronę.
- Do zobaczenia!
Klasa. Musiała jeszcze zabrać swoje rzeczy nim wróci do domu. Dlatego też jeszcze skłoniła się grzecznie i wyminęło rosłego szesnastolatka, kierując się w stronę klasy.

[z/t]
//naprawdę, naprawdę przepraszam
Powrót do góry Go down
Akihito
WILGA / HUNDUR

avatar
Liczba postów : 29
Imię i nazwisko : Akihito Ikari
Wiek : 16
Wzrost i waga : 186;75

PisanieTemat: Re: Fotograficzny   Pon Sie 08, 2016 9:09 pm

-Lepiej spojrzeć na tą dobrą stronę wpadania na kogoś. Gdyby nie to moglibyśmy nie mieć okazji porozmawiać.-powiedział drapiąc się za uchem.
Nie da się zapomnieć o tym, że zawsze może trafić na kogoś kto zbytnio wyrozumiał nie będzie. W tedy trzeba liczyć, że nic poważnego się nie stanie i Maaya nie ucierpi.
Kiedy dziewczyna podała mu swój numer ten zapisał go szybko na telefonie i schował go do kieszeni. Jakieś osiągnięcie. W końcu w kontaktach pojawił się ktoś inny niż "Dom" i "Siedziba Hundur". Ciekawe kiedy nadarzy się okazja, aby skorzystać z numeru do Suzumaru.
Widząc lekkie zmieszanie dziewczyna Aki sam się zmieszał. Nie wiedział czy coś źle powiedział czy może coś źle zrozumiał albo zrobił. Uspokoił się kiedy usłyszał ciche "Dziękuję". "Czyli jednak nic nie zepsułem." stwierdził w myślach i lekko westchnął.
Słysząc kolejny potok słów jakim oblała go nagle Maay aż się zdziwił, że można tak szybko wypowiedzieć aż tyle. To się nazywa wiedzieć jak rozmawiać. Akihito pewnie nawet za milion lat nie byłby w stanie wymówić w takim tępię tylu myśli.
Ucieszyła go informacja, że Suzumaru chciałby się spotkać w niedalekiej przyszłości. Kolejny sukces. Może w końcu uda mu się zdobyć przyjaciela, o którym zawsze marzył?
-Zobaczymy.-powtórzył nie do końca wiedząc co ma odpowiedzieć.
Poczuł jeszcze przez chwilę ciepło dłoni Maay i po raz ostatni dzisiaj został uraczony jej uśmiechem.
-Do zobaczenia.-powiedział obracając się w stronę dziewczyny kiedy ta go wyminęła i pobiegła w swoją stronę.
Dzisiejszy dzień był czymś nowym dla Wilka. Chłopak zdobył nową koleżankę, która ma nawet ochotę ponownie się z nim spotkać. Po raz pierwszy miał też okazję powiedzieć słowa "Do zobaczenia." komuś innemu niż rodzicom czy członkowi klanu. Cóż za ekscytujący dzień. Akihito stał jeszcze chwilę na korytarzu patrząc jak Maaya znika z jego pola widzenia i ruszył w przeciwną stronę niż ona. "No nic. Pora wyjść z budy." stwierdził w myślach idąc powolnym krokiem.

[z/t]
//Nie masz za co przepraszać.//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Fotograficzny   

Powrót do góry Go down
 
Fotograficzny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xxx :: ➜ Kluby :: Kreatywne-
Skocz do: