IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lodowisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Bezdomny Kot
KRUK / WYRZUTEK

avatar
Liczba postów : 693
Imię i nazwisko : Yume.
Wiek : 16 lat.
Wzrost i waga : 168 cm || 58 kg

PisanieTemat: Lodowisko   Nie Sty 08, 2017 9:07 pm



Lodowisko


Pole na lodowiska zostało wynajęte u lokalnej władzy na okres całego festiwalu. Odpowiednio dużą przestrzeń, która zmieściłaby sporą część miasta naraz, otoczono metalową bandą. Dostawiono do niej również podłużne ławki, coby każdy mógł w spokoju przysiąść i założyć łyżwy bądź chwilę odpocząć. W nocy na środek wylano wodę, która do rana i dzięki wyjątkowo niskiej temperaturze zamarzła na kość. Całość wygładzono odpowiednim sprzętem, by łyżwiarzom nie przeszkadzały żadne dziury czy wypuklenia. Porozstawiano również kilka lamp, na wypadek, gdyby uczestnicy festiwalu zechcieli cieszyć się lodowiskiem również pod zapadnięciu zmroku.

Ilość tokenów za wzięcie udziału: 10

_________________
Newton x Yume. :| Serio.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Medusa
KOS / JORDIN

avatar
Liczba postów : 134
Imię i nazwisko : Siva "Medusa" Yaeshon
Wiek : 18 lat
Wzrost i waga : 64 kg | 170 cm
Age : 19

PisanieTemat: Re: Lodowisko   Sro Sty 11, 2017 6:34 pm

Siva uwielbiała zimę oraz to, co przychodziło razem z nią, potrafiła przesiedzieć w oknie cały dzień obserwując spadający z mlecznego nieba śnieg. Dziś było tym dniem, w którym postanowiła przywitać mroźną porę roku udając się ze znajomym na lodowisko, czyli dokładnie tak samo jak zawsze. A potem może pójdą napić się ciepłego piwa w jakimś barze, zobaczy się.
Nie patrząc na pogodę za oknem ani chociaż na godzinę założyła trapery, zapięła bluzę, owinęła sobie dół twarzy szalikiem i schowała rękawiczki do kieszeni, nieprzekonana o ich przydatności.  Wychodząc na świeże powietrze nawet się nie wzdrygnęła mimo tak lekkiego stroju, ale nie było w tym nic dziwnego, ponieważ Medusa była przyzwyczajona do zimna i nie straszne były jej minusowe temperatury.
Na lodowisko przybyła mniej więcej na czas, zajęła jedna ławkę, która znalazła się najbliżej jej tyłka, stwierdzając, że szybciej Shad znajdzie ją niż ona jego. Ukrytym powodem była paczka papierosów, z których wyjęła jednego szczęśliwca i odpaliła dzięki uprzejmości innego palacza.
Obserwując przychodzących oraz łyżwiarzy tłumiła chęć wskoczenia na lód bez towarzysza. Była jednak na tyle miła, że czekała (nie)cierpliwie aż ten ruszy swoje dupsko do jej szanownej osoby, żeby mogła się wyszaleć.
- No i gdzie on jest, kurde – powiedziała do siebie, gasząc peta butem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezra Marshall-Katsuri
SZPAK

avatar
Liczba postów : 47
Wzrost i waga : 178cm || 68kg

PisanieTemat: Re: Lodowisko   Nie Sty 29, 2017 1:37 am

To, że tutaj się znalazł, wynikało tylko z faktu suszenia głowy przez matkę. Miał udać się za swoją „siostrzyczką” i pilnować jej, co by jakiś zły pan jej nie zaczepił, zaoferował pokazać szczeniaczki w piwnicy i wręczyć do łapki cukierka ze sproszkowaną tabletką gwałtu. Co jak co, ale akurat w to Ezra wątpił. Zdążył poznać Sivę na tyle, że był pewien iż dziewczyna potrafiła sama zadbać o swoje cztery litery i z pewnością pogoniłaby niejednego „wujka” od szczeniaczków. Ale musiał spełnić swój obowiązek brata. Nie było mu to na rękę, to fakt. Wolał jednak to, niż słuchanie pretensji matki.
Wsunął dłonie głęboko w spodnie i ziewnął szeroko, zastanawiając się co robił Atasuke. Próbował dodzwonić się do niego parę razy, ale ten dureń, jak to on, nie odbierał. Z pewnością znowu nie wiedział który przycisk nacisnąć. Przez twarz jasnowłosego przebiegł cień wyraźnego niezadowolenia. Miał wrażenie, że to będzie naprawdę długi dzień.
Nie przepadał za tak tłocznymi miejscami, jak to tutaj. Ludzie się przepychali, ocierali o siebie wzajemnie i wpadali jeden na drugiego jak bydło, które zostało zagnane do zagrody. Przekraczając wejście na festiwal, leniwie rozejrzał się dookoła, zastanawiając się, gdzie też mogła udać się jego ukochana ‘siostrzyczka’. Los, zaskakująco, tym razem okazał się dla niego dość łaskawy, dlatego gdyż  bardzo szybo namierzył ten farbowany łeb. Z wyraźnym ociąganiem się ruszył w jej stronę, nie mogąc pohamować szerokiego ziewnięcia. A mógł leżeć w swoim wygodnym i ciepłym łóżku. To nieeee. Po co.
- Oho? Czyżby randka nie wypaliła? – zapytał opierając się o barierkę, zwracając do siostry i uśmiechnął zadziornie. - I nie powinnaś płonąć. Jako twój brat muszę mieć na ciebie oczy. – parsknął, choć oboje wiedzieli, że nic z tym nie zrobi. To było jej zdrowie, jej płuca, jej życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Medusa
KOS / JORDIN

avatar
Liczba postów : 134
Imię i nazwisko : Siva "Medusa" Yaeshon
Wiek : 18 lat
Wzrost i waga : 64 kg | 170 cm
Age : 19

PisanieTemat: Re: Lodowisko   Pią Lut 03, 2017 6:32 pm

Już sięgała po następnego rakotwórczego przyjaciela, już chciała zganić jakiegoś uczniaka za zbyt nachalne gapienie się, już planowała zadzwonić i opieprzyć zaginionego w akcji Shada, ale wtedy to się stało. Wtedy usłyszała ten znajomy głos, którego właściciel miał nadnaturalną umiejętność irytowania jej bardziej niż rozszczekane młodziaki myślące, że są pępkiem świata.  Ze zdziwieniem uświadomiła sobie, że ma wielką ochotę uderzyć tego (nie)znajomego i najzwyczajniej w świecie uciec, co nie było w jej stylu, ale podświadomość zdawała się wiedzieć lepiej. Może powinna jej posłuchać...
Zwróciła swoje mordercze spojrzenie na Ezrę w duchu mając cień nadziei, że to nie on i skrzywiła się znacznie, kiedy okazało się, iż pan popularny rzeczywiście zaszczycił ją swą obecnością.
„Ależ nie trzeba było, naprawdę.”
- No proszę, proszę. – Zlustrowała chłopaka i uśmiechnęła się ironicznie. – Patrzcie państwo, kogo przywiało! Czyż to nie Ezra Popularny, mój kochany braciszek?
Z jakiegoś powodu wyobraziła sobie scenę, w której zarzuciłaby ramię na jego bark i potargała bezlitośnie, ale że nie czuła potrzeby droczenia się z bratem to myśl pozostała myślą. Będzie mieć jeszcze dużo szans by doprowadzić go do białej gorączki i te z pewnością wykorzysta, gdy tylko się pojawią.
Sprawdziła godzinę na telefonie, potem skrzynkę pocztową, a kiedy nie zobaczyła żadnego sms’a pokręciła głową z politowaniem. Ni to prychnęła ni syknęła i nie odrywając wzroku od ekraniku zwróciła się do swojego towarzysza od siedmiu boleści (Był nim? Shrug).
- Nie wierzę, że nie wymyśliłeś czegoś lepszego, stać cię na więcej – powiedziała, wklepując w urządzenie kolejne linijki tekstu, w którym przeważały wulgaryzmy i groźby kastracji. – W ogóle, co tu robisz? Myślałam, że twój związek z łóżkiem jest zbyt silny byś mógł odchodzić od niego na pół metra.
Uśmiechnęła się do siebie i schowała telefon, niechętnie patrząc na twarzyczkę Ezry.
- Ta, palenie szkodzi zdrowiu, jakkolwiek. – Medusa rozejrzała się szukając osobnika, z którym ostatnio bardzo często widziała brata. – Ho, dziś nie jesteś z tym rozrabiaką, jak mu tam...
Udała zamyślenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezra Marshall-Katsuri
SZPAK

avatar
Liczba postów : 47
Wzrost i waga : 178cm || 68kg

PisanieTemat: Re: Lodowisko   Sro Lut 08, 2017 10:48 pm

Wsunął dłoń do kieszeni spodni, skąd wygrzebał miętowe dropsy. Nacisnął kciukiem na opakowanie i wyswobodził jednego cukierka, który chwilę potem zniknął pomiędzy jego ustami. Było dzisiaj zimno. Cholernie zimno, i nie uśmiechało mu się stać na mrozie jak ten ostatni debil. Miał nadzieję, że skoro już tutaj jest, będzie miał okazję napić się przynajmniej czegoś ciepłego. Na dobry początek wystarczyłaby mu w pełni kawa.
– Jest. – odparł krótko i uniósł obie dłonie, w które chuchnął, choć na dłuższą metę zbyt wiele to nie dało. - Aczkolwiek nasi kochani I nadopiekuńczy rodzice ubzdurali sobie, że nasze księżniczka potrzebuje obstawy. I o to jestem. Zaufaj mi, nie uśmiecha mi się latać cały dzień za tobą, zapewne i tobie to się nie podoba, więc nie rzucajmy sobie specjalnie kłód pod nogi. – burknął markotnie i ziewnął szeroko, przyciskając wierzch dłoni do ust. A miało być tak pięknie.
- Oho? Czyżbyś się za nim tęsknił? Wiesz, zawsze mogę do niego zadzwonić I go tutaj zaprosić. Powiem, że moja kochana siostrzyczka wypytuje o niego i czy łaskawie ruszy swój tył do nas. – uniósł do góry jedną brew, po czym parsknął wyraźnie rozbawiony. Szczerze powiedziawszy nie potrafił sobie tego wyobrazić. Atauske i Siva byli jak dwa różne światy, choć momentami pod względem charakteru przypominali siebie wzajemnie. Ale nie, to nie był dobry pomysł. Połączenie tej dwójki byłoby istnym Armagedonem.
- A ty? Na kogo czekasz? Ktoś cię wystawił? Ty w ogóle masz znajomych? – rzucił z udawanym zaskoczeniem. No cóż, Siva w pewien sposób zapracowała sobie na to oraz sposób, w jaki była postrzegana. Również i przez niego, dlatego takiego frywolne rzeczy jak znajomi czy chłopak wydawały się mu dość… abstrakcyjne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Medusa
KOS / JORDIN

avatar
Liczba postów : 134
Imię i nazwisko : Siva "Medusa" Yaeshon
Wiek : 18 lat
Wzrost i waga : 64 kg | 170 cm
Age : 19

PisanieTemat: Re: Lodowisko   Nie Lut 12, 2017 8:27 pm

Prychnęła na wieść o nadopiekuńczych rodzicach, wyobrażając sobie jak mogła wyglądać ich obawa o jej życie. Reszta wypowiedzi Ezry nie wpłynęła na nią w tak wielkim stopniu, sprawiła tylko, że wykrzywiła usta w niemrawym uśmiechu oraz kiwnęła głową, zgadzając się poniekąd. Wstała z zimnej i niewygodnej ławki czując, że jeśli nie zacznie się ruszać to albo sobie coś odmrozi albo kogoś zabije, na przykład takiego Shada, spóźnialskiego gówniarza. I wcale nie była zła o to, że chciała pojeździć na łyżwach, a ten dzieciak jej to uniemożliwiał, bo w gruncie rzeczy nic się nie stanie jak wejdzie na lód wcześniej, ale gdy tylko go zobaczy to da mu po głowie za testowanie jej cierpliwości.
Próbując powstrzymać napad śmiechu miętoliła w kieszeni paczkę papierosów, a gdy w końcu poczuła się na siłach zwróciła twarz do brata i tonem nieposiadającym krzty sarkazmu powiedziała:
- Chciałam raczej zasugerować, że jesteście jak papużki nierozłączki, trudno znaleźć was osobno. -  Wzruszyła ramionami, jakby podkreślając, że jej myśli podążyły właśnie tą ścieżką. – Cóż, właściwie to nie tylko to próbowałam zaproponować, ale przecież miałam być miła, więc się powstrzymam.
Niczym nieświadome dziecko uśmiechnęła się do Ezry, mając nadzieję, że za to przekomarzanie nie postanowi zrobić jej jakiegoś głupstwa. Nadzieje matką głupich, jak to się mówi.
- Żarty żartami, a teraz na poważnie. Chcesz? – Zaproponowała mu papierosa, co uznała za dobry dowcip, a po chwili chrząknęła zdając sobie sprawę, że nie potrafi nie być ironiczna. – Wbrew pozorom, drogi braciszku, mam dużo znajomych, którzy są bardzo chętni do spędzania ze mną swojego cennego czasu, jednakże tym razem trafił mi się leniwiec i nie jestem do końca zadowolona z takiego obrotu sprawy.
Zrobiła krótką pauzę, w której przemyślała wszystkie za i przeciw, ale gdy uświadomiła sobie, jakie możliwości do ponękania Ezry stworzy, wypaliła:
- To co, idziemy jeździć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezra Marshall-Katsuri
SZPAK

avatar
Liczba postów : 47
Wzrost i waga : 178cm || 68kg

PisanieTemat: Re: Lodowisko   Wto Lut 14, 2017 10:51 pm

Uśmiechnął się przeciągle wsuwając końcówkę małego palca do lewego ucha, w którym zaczął się drapać w przypływie nagłego lenistwa.
- Trzymamy razem czy też nie, to nie ma znaczenia. Dziś jestem sam, ale wiesz, kochana siostrzyczko, powiedz tylko słowa, a go ściągnę. – powiedział rozbawiony, choć tak szczerze powiedziawszy nie widział zbytnio Atasuke zapindalającego na łyżwach. Jasne, może nie znał go jeszcze aż tak dobrze, ale… ale mimo to takie wyobrażenie było najzwyczajniej w świecie zabawne. No ale nie mógł sobie darować możliwości podroczenia siostry. Przy całej jego sympatii, jaką ją darzył.
- I moja kochana siostro, ależ nie musisz się powstrzymywać w moim towarzystwie. Przecież nie powiem rodzicom, że w rzeczywistości jesteś bardzo niegrzeczna, bijesz kolegów, wagarujesz, nie przeprowadzasz staruszek przez jezdnie i wyrzucasz papierki po cukierkach na chodnik. – wargi chłopaka wygięły się w krzywym uśmieszku. Nie przesadzajmy. Aktualnie ich relacja i tak była o niebo lepsza, niż na samym początku, gdzie parę dni później kiedy wprowadził się z matką do nowego domu, to wdał się w małą bójkę z Sivą. Tak, zdecydowanie teraz było o wiele lepiej.
Kątem oka spojrzał na paczkę papierosów wysuniętą w jego stronę. Bez większego ociągania sięgnął po jednego papierosa i wsunął go sobie pomiędzy wargi, przyciskając nimi filtr, w międzyczasie szukając w kieszeni zapalniczki. Kiedy odpalił papierosa, a jego płuca wypełnił przyjemnie gryzący dym nikotynowy, „poczęstował” siostrę ogniem i wskoczył na barierkę siadając na niej, podpierając się jedną ręką, a drugą sięgnął po papierosa.
- Odpada. – powiedział krótko i zdecydowanie, kiedy wydmuchał nosem szary dym. - Doskonale wiesz, że nie jest wskazane nic, co mogłoby mnie obciążyć. – i dla przypomnienia wskazał palcem na swoją klatkę piersiową, chore serce, które biło o parę tonów za szybko.
- Ale śmiało, wskazuj na lód. Chętnie się poobserwuję i może popstrykam parę zdjęć. Może gdzieś wrzucę. Albo uda nagrać mi się filmik, jak wypieprzasz się i zdobędę dzięki niemu sławę, jak myślisz, Siv?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Lodowisko   

Powrót do góry Go down
 
Lodowisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xxxx :: Zimowy Festiwal-
Skocz do: