IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Główne pomieszczenie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Arno
ALFA

avatar
Liczba postów : 144
Wiek : 21 lat.
Wzrost i waga : 177 cm | 53 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Pon Cze 05, 2017 5:05 pm

Gdy chwytał w palce ciemne kosmyki, spomiędzy zaciśniętych zębów wyrwał kolejny warkot. Pałętająca się po pomieszczeniu dzieciarnia w końcu spostrzegła, że byłoby dobrze zebrać dupę w troki i jak najszybciej zejść z drogi Alfy. Nastała cisza przerywana jedynie miarowym oddechem Kotarou wpłynęła kojąco na nadszarpnięte zmysły.
Arnoo.
Potrząsnął łbem, jak przystało na rozjuszone zwierzę. Uspokoiłby się. Naprawdę by to zrobił. Gdyby tylko ręka Bety nagle nie wylądowała na jego ramieniu. Czara się przelała, a Alfa jak jeszcze przed chwilę drżał na kanapie z rozdrażnienia, tak teraz wyrzucał podwładnego przez drzwi, ciągnąc go jak worek na ziemniaki.
- Pilnujcie doktora - warknął w przejściu, pozostawiając ciche zamknięcie drzwi w rękach stojących pod nimi 'ochroniarzy'.
Zniknął na równo dwie godziny.
Po tych stu dwudziestu minutach rąbnął drzwiami jak sam pan i władca, wchodząc z powrotem do pomieszczenia. Cały mokry i z krwi.
Dobrze, że tym razem nie swojej.
Morda.
Fuknął pod nosem z niezadowoleniem, chwytając rękoma za brzegi koszulki, by przeciągnąć ją przez głowę. Materiał wylądował z pluśnięciem na podłodze, zapewne w ciągu kilku następnych chwil mając stworzyć tam niewielką kałużę. Trudno.
Podszedł do szafy, by wyciągnąć zeń kolejną szmatę do narzucenia. Tym razem trafiła się czerwona koszula w szkocką kratę. I jej już nie miał zamiaru niszczyć. Ze zmęczonym westchnieniem runął na kanapę, rozkładając się na niej najwygodniej, jak tylko mógł.
- Hej, Kotarou, wstawaj.

_________________
*podpis*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kotarou Kamui
POŻĄDANIE

avatar
Liczba postów : 57
Imię i nazwisko : Kotarou Kamui
Wiek : 26 lat.
Wzrost i waga : 172 cm i 60 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Czw Cze 08, 2017 10:16 pm

Przebudził się gwałtownie, chociaż zdecydowanie to nie był najlepszy pomysł. Momentalnie poczuł się, jakby ktoś przywalił mu w ryj, a potem przeturla betonowym wałkiem po jego głowie. Wydał z siebie zduszone syknięcie, łapiąc się po obu stronach skroni, zwijając w pozycję, która przypominała koci kłębek. Co prawda nie wytrzeźwiał w stu procentach, a jakiś czas temu alkohol nadal krążył w jego żyłach, to jednak potrafił już w miarę normalnie myśleć. Uniósł lekko powieki, z ulgą stwierdzając, że przynajmniej żadne jaskrawe światło boleśnie go nie razi. Leżał tak jeszcze przez chwilę, pozwalając by zarówno ciało, jak i umęczony umysł doszedł do siebie, pozwalając mu nieco się ogarnąć. Dopiero wtedy delikatnie podniósł się do pozycji siedzącej, i nieco nieprzytomnym, załzawionym spojrzeniem powlókł po pomieszczeniu, ostatecznie uwieszając wzrok na jedynej żywej istocie, oprócz niego rzecz jasna, w tym pokoju.
- Co jest? – zapytał dość boleśni zachrypniętym głosem. Musiał z dwa razy porządnie odchrząknąć, chociaż I tak nie było zadowalającego efektu. Uniósł jedną dłoń i przetarł umęczone oczy, przechylając się do tyłu, zdając sobie sprawę, że tak naprawdę najchętniej położyłby się jeszcze spać. Chociaż godzina. Pół. Pięć minut….
- Długo spałem? Która godzina? Masz wodę? Chcę spać. – nawał pytań spadł gradem. Miał nadzieję, że Arno miał naprawdę dobry powód, dla którego wyrwał go ze snu. Lepiej, żeby miał. Kotarou, chociaż niepozorny, to z pewnością potrafił się mścić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arno
ALFA

avatar
Liczba postów : 144
Wiek : 21 lat.
Wzrost i waga : 177 cm | 53 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Czw Cze 15, 2017 11:46 am

Znużone spojrzenie pomknęło na Kotarou, gdy ten już zwlekł ciało do siadu. Kilka sekund zajęło oderwanie wzroku, nim Alfa nie ułożył nadgarstka na oczach, tym samym uniemożliwiając sobie dalszą obserwację.
- Jest 2 w nocy - odparł, chwilowo ignorując wszystkie pozostałe pytania. Dopiero zgrzytliwy warkot boleśnie dudniący o ściany czaszki zmusił go do podniesienia z kanapy. Bez zbędnych słów sięgnął za mebel, chwytając coś w rękę. Coś, co zaraz poszybowała w stronę medyka, lądując mu na kolanach. Butelka wody. Potarł zaraz nasadę nosa palcami, pozwalając, by niezadowolony pomruk uciekł spomiędzy zaciśniętych ust.
- Jeden z dzieciaków zachorował, zajmiesz się nim? Jeśli nie masz sił, to wyślę go do innego lekarza - ze świadomością, że brzmi zdecydowanie zbyt ugodowo jak na siebie, zerknął w kierunku drzwi. Wolał załatwić podobną rzecz jak najszybciej. Nie potrzebował teraz ubytków w Klanie.
Jeden szczeniak w tą czy tamtą nie powinien robić ci różnicy, duży, zły wilku.
Zacisnął powieki na kilka sekund, pocierając przy tym skroń knykciami.
- Cokolwiek nie postanowisz, najpierw się wykąp... - nawet jeśli Kotarou dużo nie wypił, to zapach alkoholu wciąż mu towarzyszył, będąc w tym momencie ostatnim, co Alfa chciał wąchać.

_________________
*podpis*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kotarou Kamui
POŻĄDANIE

avatar
Liczba postów : 57
Imię i nazwisko : Kotarou Kamui
Wiek : 26 lat.
Wzrost i waga : 172 cm i 60 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Pon Cze 19, 2017 11:25 pm

Druga w nocy, co?
Przetarł jeszcze raz umęczone oczy, w ostatniej chwili łapiąc butelkę. Naprawdę mało brakowało, by dostał nią w łepetynę. Drżącymi palcami uniósł ją i powoli odkręcił korek, po czym nieco łapczywie zaczął pić. Przyjemny chłód rozlał się po jego gardle, a potem ciele, chociaż na krótką chwilę tłamsząc alkoholowe pragnienie. Odetchnął i wierzchem dłoni przetarł mokre usta, spoglądając na alfę.
- Zajmę. Oczywiście, że tak. W końcu od tego tutaj jestem, co? – rzucił kąśliwie, może nawet za bardzo. Aczkolwiek nie bacząc na jego nastawienie do sprawy, czy też całego świata w tym momencie, Arno wiedział, że Kotarou nie odmówi. Zwłaszcza, jeśli chodziło o dzieciaka.
- Przynieś mi tylko coś do przebrania. – dodał podnosząc się ciężko z kanapy. Najchętniej wróciłby do spania. To oczywiste. Jednak były priorytety.
- Zaraz wracam. – dodał szeroko ziewając I wychodząc z pomieszczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arno
ALFA

avatar
Liczba postów : 144
Wiek : 21 lat.
Wzrost i waga : 177 cm | 53 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Pią Cze 30, 2017 7:59 pm

Kąśliwy ton uniósł mu brew, przyozdabiając twarz w niezrozumienie. Gdy tylko Kotarou wstał z jednej kanapy, Arno opadł na tę obok siebie z ciężkim buchnięciem. Stary mebel stęknął sprężynami, posyłając w powietrze niewielki kłąb kurzu.
Posprzątałbyś tu od czasu do czasu.
Są ważniejsze sprawy do załatwienia.
Bieganie za własnym ogonem?
Trzask drzwi, za którymi zniknął medyk, poprzedził rozdrażnione warknięcie. Minęła dłuższa chwila, nim ponownie wstał kanapy. Z jednej z czterech szaf wyciągnął spodnie dresowe i przypadkową, ciemną koszulkę z logiem jakiegoś zespołu. Obie tkaniny chwycił mocno w dłoń. Sam alfa ruszył w kierunku łazienki, ówcześnie stukając pojedynczo knykciami w drugie drzwi.
Dotarcie do łazienki nie zajęło mu dłużej niż sześć minut. Do środka wszedł bez pukania, zamykając za sobą szczelnie drzwi. Czyste ubrania opadły miękko na przypadkowy mebel, gdzie na pewno nie zostałyby zamoczone.
Zasiadł obok wanny, wspierając rękę na jej brzegu a podbródek na przedramieniu. Zmrużone ślepia bezczelnie wlepił w sylwetką towarzysza, jakby próbował go prześwietlić na wylot. Nie trwało to jednak długo, bo obserwację przerwało głębokie westchnienie, gdy przymykał jedno z oczu.
- Co cię gnębi, hm? - ogon szurnął z wolna po łazienkowych kafelkach, gdy Arno zanurzał wolną dłoń w ciepłej wodzie, chlupiąc medykowi w pierś.
Dzieciak.

_________________
*podpis*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kotarou Kamui
POŻĄDANIE

avatar
Liczba postów : 57
Imię i nazwisko : Kotarou Kamui
Wiek : 26 lat.
Wzrost i waga : 172 cm i 60 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Nie Lip 23, 2017 8:51 pm

Wsunął swoje skacowane ciało do wanny pełnej ciepłej wody, czując rozpływające się przyjemne uczucie relaksu. Zdecydowanie tego potrzebował. Położył na twarz zamoczony, ciepły, mały ręcznik i przymknął oczy, poddając się danej chwili. Doskonale słyszał, jak drzwi się uchylają, a następnie bose kroki przemierzające kolejne odległości. Bez większego zaskoczenia domyślał się, że to Arno. Bo kto inny? Niemniej nawet się nie poruszył, a tym bardziej nie zsunął ręcznika z twarzy, by na niego spojrzeć. To była jego chwila. Tylko i wyłącznie jego.
I chociaż nic nie mówił, to jednak nasłuchiwał. Ot, takie marne zabezpieczenie. Tak na wszelki wypadek.
Ale i cisza nie trwała zbyt długo.
Cichy głos Alfy odbił się w łazience, wypuszczając z klatki piersiowej jasnowłosego ciche westchnięcie.
- W zasadzie to nic. – odezwał się wreszcie, sięgając ostatecznie ręką po ręcznik, który przesunął na mokre czoło i blond grzywkę, uchylając jedynie lewą powiekę, by spojrzeć na Arno.
- Wiesz doskonale, że z chęcią pomagam tobie I twojej rodzinie. I nigdy nie oczekiwałem żadnej zapłaty za moja usługi. I nadal nie oczekuję. Tylko… – zamilkł na krótką chwilę, a usta złączyły się w wąską linię, nim wreszcie je otworzył i odpowiedział, mając nadzieję, że jego wyjaśnienie będzie na tyle jasne, by Alfa nie odczytał jego słów w jakiś dziwny i pokrętny sposób.
- Ostatnio strasznie mi rozkazujesz, miotasz mną na każdą możliwą stronę. Jakbym był jedynie przedmiotem. I żadnego słowa podziękowania. Ani krzty wdzięczności. Irytujące i frustrujące, Arno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arno
ALFA

avatar
Liczba postów : 144
Wiek : 21 lat.
Wzrost i waga : 177 cm | 53 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Wto Sie 15, 2017 2:16 pm

Palce wolnej ręki wplótł w ciemne kosmyki, zaczesując powoli grzywkę w tył głowy. Przymknął w tym czasie ślepia, wsłuchując się w spokojny ton głosu medyka.
- Kotarou... - zaczął. Zamknął jednak usta tak szybko, jak je otworzył, marszcząc lekko brwi, jakby co najmniej upierdliwy komar przeleciał mu koło ucha, które wyraźnie drgnęło. Odjął rękę od włosów, zanurzając ją w gorącej wodzie, by chlusnąć nią w pierś starszego chłopaka. Dopiero wtedy uchylił powieki, wbijając jaskrawe spojrzenie w nagie udo Kotarou.
Nie powinien siedzieć w takim negliżu, jeszcze ktoś się na niego rzuci.
Daj spój, to łazienka. Ma siedzieć w wannie ubrany w sweter od babci i beret?
- Nie przeproszę, to bez sensu - westchnął. - Nie chcesz nieszczerych przeprosin, prawda? - zerknął ze zmrużonymi ślepiami na medyka, sięgając jego twarzy, by chwycić ją w palce i zwrócić w swoją stronę.
- Mam ostatnio od cholery na głowie. Coraz mniej mord w klanie, zabrakło mi Bety, Inkwizycja też milczy. Cholera wie, czy coś planują, czy też ich coś wyżarło. Nie mam ludzi do patroli, praktycznie do niczego ich nie mam. Drażni mnie to, nie mogę być spokojny w takiej sytuacji. Następnym razem możesz dać mi w pysk, co najwyżej bardziej mnie wkurwisz - puścił go, na powrót wsuwając rękę do wody. Ciemny ogon drgnął na podłodze, gdy uszy wyłapały kolejny dźwięk z zewnątrz. Nie drgnął jednak ani o milimetr, najwyraźniej doskonale znając sprawcę hałasu.

_________________
*podpis*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kotarou Kamui
POŻĄDANIE

avatar
Liczba postów : 57
Imię i nazwisko : Kotarou Kamui
Wiek : 26 lat.
Wzrost i waga : 172 cm i 60 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Wto Sie 22, 2017 10:29 pm

”Kotarou”
Odwrócił niechętnie głowę, by na niego spojrzeć, chociaż całym sobą dawał jasno do zrozumienia, że w tym momencie wolał zostać sam, albo chociaż żeby pozostawiono go w ciszy I spokoju. Kiedy Alfa zaczął swój monolog, jasnowłosy zmarszczył delikatnie brwi, próbując doszukać się w jego słowach jakiegoś podstępu. Jeżeli była mowa o Arno, to tak naprawdę wszystkiego można było się spodziewać. Ale nic takiego nie nastąpiło. I najwyraźniej nie miało w najbliższych chwilach.
- Hoh? – odchylił głowę nieco w bok, a kąciki ust nieznacznie się uniosły, w przeciwieństwie do ramion, które nieco opadły w rozluźnieniu.
- Co ja słyszę. Doskonale wiesz, że bardzo chętnie dałbym ci w pysk. – podpłynął bliżej krawędzi wanny i oparł na niej ramiona. W jednej chwili w pomieszczeniu ciężka atmosfera zelżała, opadłą wraz z parą, która pokrywała sobą szyby oraz lustra.
- Żebyś tylko potem tego nie żałował, Arno. – mruknął cicho - Bo uwierz mi, że jeżeli tylko nadarzy się ku temu okazja, to ci przyjebię. – parsknął rozbawiony na sama myśl i możliwość przywaleniu w tę pyskatą i rozszczekaną gębę. Co prawda znając Arno, nawet jeżeli miałby to wszystko na piśmie, to i tak w przyszłości zapierałby się nogami oraz rękami, że on nic takiego nie mówił i nie podpisywał. I że to wszystko jest sfabrykowane. No cóż. Kotarou miał chociaż chwilową przyjemność z samym mrzonek. Powiedzmy, że to wystarczyło.
- Chodź, umyj mi plecy. – rzucił leniwie I niespiesznie odwrócił się tyłem do swojego towarzysza rozmów, czekając na jego warczenie i psioczenia, jak to on, ale miał nadzieję, że da mu te krótkie chwile relaksu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arno
ALFA

avatar
Liczba postów : 144
Wiek : 21 lat.
Wzrost i waga : 177 cm | 53 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Czw Sie 24, 2017 5:22 pm

Nie byłby sobą, gdyby pod wpływem postawy Kotarou podkulił pod siebie ogon i posłusznie wyszedł z łazienki. Pewnie nawet sam medyk uznałby go w takim przypadku za poważnie chorego.
"Doskonale wiesz, że bardzo chętnie dałbym ci w pysk "
Sam nie powstrzymał parsknięcia, odwracając minimalnie wzrok na bok, by ukryć rozbawienie. Czegoś podobnego się spodziewał. Uniósł głowę znad przedramienia, gdy chłopak podpłynął bliżej niego. Dokładnie przyjrzał się wtedy jego twarzy, mając ochotę dmuchnąć mu w nią jak dzieciak. Ostatecznie strzyknął tylko karkiem, podczas przechylania łba.
- Ha, zobaczymy. Ciekawe tylko, czy nie wywołasz tym jakiejś reakcji łańcuchowej  - przez chwilę chciał dodać coś o skakaniu i krótkich nóżkach, ostatecznie jednak darując sobie podobny komentarz. Kolejne słowa Kotarou uniosły mu jedną z brwi. Nie odpowiedział niczego, cierpliwie czekając, aż medyk obróci się do niego tyłem. Wtedy dopiero zbliżył się bardziej do wanny, przerzucając ramię przez prawy bark medyka, a na lewym opierając czoło. Chuchnął mu ciepłym powietrzem w kark podczas obracania głowy.
- Nie chce mi się - nie przejmował się ewentualnym zmoczeniem świeżej koszulki, dodatkowo zanurzając dłoń w wodzie po nadgarstek.

_________________
*podpis*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kotarou Kamui
POŻĄDANIE

avatar
Liczba postów : 57
Imię i nazwisko : Kotarou Kamui
Wiek : 26 lat.
Wzrost i waga : 172 cm i 60 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Czw Sie 31, 2017 12:19 am

Stłumił parsknięcie pod nosem. To było doprawdy zabawne. Niby dostał przyzwolenie, ale krótką chwilę potem czuł się tak, jakby Arno zaczął wymachiwać mu tuż pod nosem wskazującym palcem grożąc, że jednak tak do końca tego pozwolenia nie ma. No cóż. Czego innego można było się spodziewać po kimś takim, jak Alfa? Musiał jednak przyznać, że niekoniecznie mu to przeszkadzało. Możliwe, że po prostu zdążył już do tego przywyknąć. I chyba nawet wiedział, jak sobie z tym radzić.
- Jak zwykle przekorny. – mruknął marudnie, choć kąciki ust uniosły się nieznacznie. Początkowo w ogóle się nie ruszał, łaskawie pozwalając ciemnowłosemu na wygodne ułożenie się na nim (od kiedy to robił za osobistą podpórkę Alfy), by chwilę później odwrócić się na tyle gwałtownie, by co prawda wylać nieco wody poza granice wanny, ale jednocześnie mocniej wciągając Czarnokrwistego do wody.
- Prawie jesteśmy kwita, młody. – parsknął, przechylając głowę nieco na bok, praktycznie namacalnie tryumfując nad nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arno
ALFA

avatar
Liczba postów : 144
Wiek : 21 lat.
Wzrost i waga : 177 cm | 53 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Nie Wrz 03, 2017 3:12 pm

Wykrzywił usta w drobnym uśmiechu, rozluźniając powoli wszystkie mięśnie.
- Taki mam urok. Za to mnie przecież tak uwielbiasz - tego był pewien, jak niczego innego. Kotarou natomiast okazał się niezwykle wygodny, więc Alfa ani myślał o zmianie pozycji. Stąd niezadowolony pomruk, gdy medyk szarpnął ciałem, obracać się. Nie spodziewał się natomiast tej drobnej zemsty i siłą rzeczy zawisł nad wanną, w ostatniej chwili wyciągając rękę przed siebie, by chwycić się drugiego brzegu.
- Pięć lat różnicy to nie powód, byś się tak wywyższał - wytknął, cofając się z powrotem na bezpieczny grunt.

_________________
*podpis*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kotarou Kamui
POŻĄDANIE

avatar
Liczba postów : 57
Imię i nazwisko : Kotarou Kamui
Wiek : 26 lat.
Wzrost i waga : 172 cm i 60 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Czw Wrz 07, 2017 11:28 pm

Odsunął się do drugiej krawędzi wanny I uniósł powoli obie ręce, po czym zaczął leniwie klaskać, nieco kąśliwie na akrobacje Alfy, nie mogąc sobie darować krzywego uśmieszku, bynajmniej nie pełnego podziwu.
- Hoh… niezły refleks. – mruknął, przechylając głowę nieco na bok, po czym parsknął rozbawiony.
- Aż tak unikasz bliższego kontaktu ze mną? Poczułem się urażony, Arno-chan~ – zaśmiał się cicho, jednocześnie podnosząc z wody, zapominając o wstydzie z racji stania w zupełnym negliżu przed gospodarzem tego przybytku. Wyszedł z wanny i podszedł do szafki, skąd zgarnął wcześniej pozostawiony ręcznik i energicznie zaczął wycierać mokre włosy.
- I co z tym zrobisz? – zapytał odwracając głowę, by spojrzeć na niego przez ramię, powoli naciągając na swoje wąskie biodra bieliznę, a następnie spodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arno
ALFA

avatar
Liczba postów : 144
Wiek : 21 lat.
Wzrost i waga : 177 cm | 53 kg

PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    Pon Wrz 18, 2017 7:29 pm

Wykrzywił usta w drobnym grymasie niezadowolenia, gdy mokry dźwięk klaskania poniósł się echem po łazience, nie omijając jego uszu, które drgnęły delikatnie w tamtym momencie. Cofnął się powoli do poprzedniej pozycji, z drobnym klapnięciem opadając znów na brzeg wanny. Tym razem wycofał jednak obie ręce, wspierając jedynie podbródek na chłodnej krawędzi.
- Ja? To ty ciągle się odsuwasz - odpowiedział akurat w momencie, w którym Kotarou postanowił wynieść się z wody. Dobry timing został zachowany. Przemknął językiem po dolnej wardze, obracając powoli ciało, by wesprzeć plecy o ścianę wanny. Na chwilę obecną nie miał chęci do podniesienia tyłka z dywanu, więc jedynie przymknął jedno z oczu, pochylając jedno z uszu w dół i wspierając przedramiona na zgiętych kolanach. Zmarszczył zaraz lekko brwi.
- Nic. Przez większość czasu i tak zachowujesz się jak dzieciak - nawet nie krył się ze spojrzeniem, które bezczelnie ślizgało po nagim ciele doktora. Nieczęsto miał okazję do zobaczenia go w negliżu, więc skoro już się taka przytrafiła, to w pełni korzystał. Ogon zafalował z wolna.

_________________
*podpis*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Główne pomieszczenie    

Powrót do góry Go down
 
Główne pomieszczenie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Nora należąca do Hieny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xx :: ➜ Północna część :: Siedziba klanu Hundur-
Skocz do: