IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Hope "I am nothing without pretend~"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość

PisanieTemat: Hope "I am nothing without pretend~"   Sro Cze 29, 2016 2:48 pm


♥ ♥ ❤   Hope   ❤ ♥ ♥

Pseudonim: Po prostu Hope

Rasa: Czarnokrwista

Grupa: Hummingbird

Ranga: Drozd

Klan: Jordin

Ranga klanowa: Jordin (stado)

Wiek: 17 lat

Zawód/Klasa: Klasa B


❤ Umiejętności:

Przy opisywaniu jej umiejętności, na pierwszym miejscu należy definitywnie postawić talent artystyczny. Może i większość uzna, że to takie banalne, bo każdy może wziąć pędzel w dłonie, napaćkać kilka plamek i udawać Picassa, jednak Hope już od najmłodszych lat przejawiała zdolności malarskie. Z kredkami, węgielkami, farbami i pastelami za pan brat. Nawet w chwilach, kiedy dostawała "ataków", zupełnie nieświadomie coś tworzyła - nawet jeśli miało być to wydrapane pazurami w ścianie arcydzieło. Rysowanie pomaga jej również w odzwierciedlaniu otaczającego ją świata oraz nastroju jaki jej towarzyszy. Kiedy jest smutna lub zła, pomaga jej to w pozbyciu się negatywnych emocji i zrzuceniu z siebie jakiegoś ciężaru.

Umiejętnością bardzo przydatną w życiu jest gotowanie, szczególnie kiedy jesteś wegetarianką. Od momentu, kiedy dziewczyna usamodzielniła się, dokładała wszelkich starań aby żyło jej się jak najlepiej, a jak wszyscy wiemy "przez żołądek do serca". Niemal każdy człowiek lubi jeść - mniej lub bardziej ale jednak. Dlatego nastolatka radzi sobie z daniami tak prostymi jak jajecznica oraz z posiłkami bardziej wymagającymi. Nawet jeśli jest w połowie królikiem, nie pociągnie długo na samej gotowanej marchewce. Troszkę wyobraźni, serca i zapału, a nawet wegetarianka może dobrze się najeść.

 Udzielanie pierwszej pomocy to coś czego Hope uczyła się z zapałem. Króliczek ten już należy do takich osób, które za punkt honoru wyznaczyły sobie bycie pomocną dłonią dla wszelkiego żyjącego stworzenia. Nie jest żadną specjalistką, jednak kiedy skaleczysz się podczas obierania ziemniaków, stracisz przytomność, czy coś sobie skręcisz, możesz być pewien, że nastolatka nie będzie sterczeć jak ostatni kołek, tylko przystąpi do ataku! znaczy się... pomocy. Potrafi również pomagać zwierzętom, w przyszłości bowiem chciałaby zostać weterynarzem.

 Ma wyostrzone zmysły, niemal jak każde zwierze, jednak pewnie ze względu na jej wielkie uszy, ma całkiem dobry słuch. Czasem jednak ciężko stwierdzić, czy to bardziej wada czy zaleta, w końcu nie każdy lubi słuchać tego, co kto szeptał za jej plecami.



❤ Słabości:

 Klaustrofobia. Zdecydowanie nie pała miłością do piwnic, wind, schowków na miotły czy ciasnych, uwielbianych przez wszystkich, gabinetów pielęgniarek. Nie ma ataków paniki, jednak przebywanie w miejscach, które znacznie ograniczają jej swobodę sprawia, że nieustępliwie towarzyszą jej bóle brzucha, a niekiedy nawet zawroty głowy.

 Niesamowita wrażliwość - już na pierwszy rzut oka, całe jej ciało wydaje się niesamowicie delikatne. Ze zdwojoną siłą odczuwa ludzki dotyk ale i również ból. Nawet po zwykłym "pacnięciu" w łapkę, w jej oczach mogą zgromadzić się łzy. Szczególnie wrażliwe są jej królicze uszy. A spróbuj tylko za nie pociągnąć, to nawet od takiej drobnej Hope dostaniesz kopniaka w dupsko. A króliczki potrafią nieźle kopnąć tą swoją puchatą raciczką (tak, wiem, że króliki nie mają raciczek, spokojnie). No i nie zapominaj o zębach - jak już gryzą to zacięcie i do krwi.

  Ma słabą pamięć i żadnej trąby aby zawiązać supełek. Nie jest to co prawda poważna skleroza, jednak z główki wypadają jej najprostsze czynności, które miała zrobić, nie mówiąc już o nauce czy zadaniach domowych. Ma również problem z zapamiętywaniem drogi, chociaż przechodziła nią już z milion razy. Ciężko jej również za pierwszym razem zapamiętać imiona, w końcu tyle ich jest. Nie wspominając o liście zakupów. Szkicownik, który nosi ze sobą, często służy jej, do zapisywania takich właśnie rzeczy jak zadania domowe, czy to co powinna kupić dzisiaj w klepie.

 Słabość, rzec można bardzo królicza - płochliwość. Po prostu dziewczynę bardzo łatwo można przestraszyć. Należy sobie wyobrazić sytuacje, kiedy to nasz uszatek spaceruje sobie po parku w biały dzień, aż tu nagle zza krzaczora wyskoczy jakaś znajoma mordka i krzyknie mało straszne "Raw!". Normalna osoba zatrzymałaby się, spojrzała na ów głupka wzrokiem "are you kidding me?" i żyła dalej własnym życiem, jednak Hope w tym momencie pisnęłaby przerażona i podskoczyła najwyżej jak może. Trzęsie się na wzmiankę o duchach, a straszne historie i horrory to jej słaby punkt. Nawet znajomy ubrany w brudne prześcieradło może doprowadzić do tego, że króliczek zejdzie na zawał.

 Niesamowicie szybko się rozprasza - bez względu na to, co aktualnie robi i jak ważne jest to zadanie, jeśli tylko przed oczami śmignie jej coś słodkiego, ładnego, kolorowego czy nawet smacznego, wszystko inne przestaje mieć większe znaczenie. "Hmm... Tristearynian gliceryny otrzymujemy z... OJENY! Jaki uroczy mruczek! Kici kici słodki kotku. Chwilka... co ja w ogóle robiłam?"


❤ Wygląd:

W każdej szkole możemy znaleźć osobę, która swoim wyglądem wyróżnia się w jakiś szczególny sposób pośród szarych tłumów. Czasami są to istoty, od których bije na kilometr aurą mroku i jedzie zapachowymi świeczkami z mrocznych rytuałów, niekiedy są to osóbki starannie dbające o swój nienaganny wygląd modela, które jednym mrugnięciem tych swoich błyszczących oczu z naodżywkowanym wachlarzem rzęs, potrafią położyć setkę innych człowieczyn na ziemię. Zdarzają się również takie "śmieszki", które swoim abstrakcyjnym stylem, energią i nieschodzącym z twarzy uśmiechem, potrafią zwrócić na siebie uwagę, brykając po drugim końcu korytarza. Hope należy jednak do tych istot, na których widok mamy ochotę przystanąć i westchnąć długim, rozmarzonym "oooooowwww!".
Nie ma się jednak co dziwić, nasza Czarnokrwista jest bowiem połączeniem ładnej siedemnastolatki i uroczego królika. Taki troszkę króliczek playboy'a - wersja natural i sweet (okej, to może jednak mało trafione porównanie). Możliwe, że Hope pomimo swojej czarnej krwi, mogłaby wyglądać jak najnormalniejsza nastolatka, jednak przeszkadza jej w tym "parę drobiazgów". Jej włosy, choć piękne, długie niemal do samego pasa i lekko napuszone - mają naturalną, śnieżnobiałą barwę.
Na jej głowie sterczą wielkie królicze uszy, a w miejscu ludzkiej kości ogonowej - puszysty, mały ogonek, koloru tego samego co włosy dziewczyny. Cera nastolatki nie różni się znacząco barwą, od wyżej wymienionych, może tylko bardziej przypomina wyblakły, waniliowy krem niż odcień płatka śniegu. Warto również wspomnieć o dużych oczach, otoczonych wachlarzem gęstych, czarnych rzęs, które zawsze z zaciekawieniem, chociaż lekką ostrożnością, lustrują otoczenie. Tęczówki mają barwę krwi - co jest bardzo charakterystyczne dla królików o białym futrze. Lekko zarysowane kości policzkowe, zgrabny delikatnie zadarty nosek oraz drobne, wydatne usta, sprawiają, że Less wygląda na młodszą, niż faktycznie jest.
Jakby tego było mało Czarnokrwista mierzy zaledwie 160 cm i waży nie więcej niż 48 kg. Zgrabna sylwetka, długie jak na ten wzrost nogi i biust przeciętnej siedemnastolatki dodają jej jedynie uroku. Mimo tego płynącego lukru, który wypływa przy niej drzwiami i oknami, dziewczę to lubi nosić się w czerniach i szarościach, o tak na przełamanie tej szerzącej się bieli. Od święta można zobaczyć ją w jakiś pastelowych barwach, jasne fiolety, turkusy czy delikatna czerwień. Oprócz tego, lubuje się w różnych dodatkach, czy to do włosów, czy coś na szyję, paluszki czy nadgarstki. Niech błyszczy, niech zdobi, niech cieszy oczy. Taka już jest nasza śliczna kicałka.


❤ Charakter:

Jak przystało na Czarnokrwistą, Hope posiada nie tylko wiele cech wyglądu ale również charakteru, swoich pobratymców "glebo gryzów". Króliki bądź co bądź należą do zwierząt stadnych, a przynajmniej lubią wieść życie w grupie - dokładnie tak samo jak nasza urocza kicała. Nastolatka nie znosi samotności, z którą musiała się mierzyć przez większość swego życia. To istota niesamowicie towarzyska, która lubi przelewać swoje nieograniczone pokłady energii na drugą osobę oraz na płótno, kartki z zeszytu czy notatnika. To zaskakujące, jak w takim małym ciałku, może mieścić się tyle uprzejmości, radości i zapału do wszystkiego i wszystkich.
Pomimo tego, że ta niewiasta jest o wiele bardziej aktywna w nocy, nawet w dzień, kiedy z reguły jest zmęczona nauką, potrafi wykrzesać z siebie tyle energii aby zmotywować do działania całą klasę. Hope bardzo łatwo się przywiązuje - do miejsc, przedmiotów, roślinek doniczkowych, starych długopisów, a przede wszystkim do ludzi. Rozstania to chyba jakieś dzieło szatana, nie obejdzie się bez łez (co prawda, nie płacze przy wyrzucania do śmieci zepsutego długopisu ale pewnie nawet to ją boli. Bo jak to tak używać innego, kiedy przez kilka miesięcy trzymało się w łapkach tego starego, który teraz leży sam... w brudnym koszu, nie kochany, nie używany. O zgrozo, trzeba go wyciągnąć!). Wierna jak mały szczeniaczek (oj, to dosyć zabawne porównanie w jej przypadku).
Na jej twarzy gości uśmiech tak wielki, jak jej królicze uszy. Nawet gdy z jej oczu płyną łzy, zrobi wszystko aby nie przestać się uśmiechać i nie przyznać się do tego, w jakim opłakanym jest stanie, tylko po to, aby nikogo nie martwić. Nigdy nie odmawia pomocy, mało tego, pomaganie daje jej wiele satysfakcji, jest bowiem empatyczna i wrażliwa na krzywdę innych. Niestety, bardzo łatwo uwierzyć jej, w każdą opowiedzianą w kierunku uszatej pierdołę - łatwowierność poziom Hope. Czasami nawet można się zastanawiać, czy gdyby wcisnąć jej kit z latającymi po ogródku sąsiada Stefana, tęczowymi świniami, uwierzyłaby (to jest nawet bardzo możliwe...). Jest nie tylko wrażliwa na dotyk (nie, nie, żaden zły dotyk zboczuchu. Chodzi o to, że o wiele bardziej odczuwa dotyk drugiej osoby, niż przeciętny zjadacz chleba) ale również na słowa oraz czyny. Niewiele wystarczy aby ją zranić ale nigdy otwarcie nie przyzna, że jest na kogoś zła.
Warto również wspomnieć, że Hope nie lubi siedzieć w jednym miejscu. Wszędzie zawsze jej pełno. Rzadko kiedy zważa na przestrzeń osobistą drugiej istoty, ani na to, że niektórzy nie lubią tak słodkich i optymistycznie do wszystkiego nastawionych osób. Wydawać by się mogło, że tak urocza kicałka ma tabuny przyjaciół i żadnych wrogów - należy jednak pamiętać, że niektóre charaktery się gryzą i nawet kogoś tak przyjaźnie nastawionego można nie lubić. Czy jest możliwe, aby Hope za wszelką cenę próbowała ukryć fakt, że jest "zepsuta" i "bezużyteczna" oraz to ile krzywdy doznała będąc jeszcze małym dzieckiem, swoim uśmiechem i bijącą od niej dobrocią? Kto wie, oh kto wie~


❤ Inne/ciekawostki:

Hope jest jednym z nielicznych, jak nie jedynym dzieckiem człowieka i czarnokrwistego. Co dziwne, urodziła się jako przeciętny czarnokrwisty, jednak z pewną problematyczną wadą. Kiedy była małym dzieckiem, gdy się złościła lub gdy coś szło nie po jej myśli, często jej oczy zachodziły czernią, a jej zachowanie znacznie odbiegało od zachowania typowego człowieka czy czarnokrwistego. Można nazwać to "dziczeniem", które przechodziło falami - przez chwilę, zazwyczaj nie dłużej niż przez godzinę, zachowywała się agresywnie i nieludzko, a następnie nie pamiętała nic z tego co robiła. Została oddana pod "opiekę" naukowca, który miał sprawdzić co spowodowało ten defekt, czym się objawia, jakie są jego skutki, czy da się go pozbyć i co najważniejsze, czy z pomocą szpiku kostnego Hope, będzie dało się tworzyć lekarstwo. Badania jednak nie przyniosły zbyt wiele przydatnych informacji i nastolatka nadal nosi w sobie "tą dziką część", nauczyła się jednak z nią postępować i od kilku lat nie miała ani jednego ataku. Tak naprawdę nikt nie wie, jak ją sprowokować. Jej szpik kostny nie nadaje się do tworzenia leków, przez co Inkwizycja czeka tylko na drobne potknięcie z jej strony, aby pozbyć się nieprzydatnego mutanta.

W przyszłości chciałaby zostać weterynarzem.

Wydaje się, że prowadzi nocny tryb życia, ponieważ o wiele łatwiej funkcjonować jej w nocy, a w dzień staje się znacznie słabsza niż powinna. Mimo to uczęszcza na dzienne zajęcia i żyje jak każdy inny przeciętny uczeń. Odsypia w dni wolne... oj dużo odsypia.

Jest wegetarianką.

Lubi nadawać imiona swoim roślinkom doniczkowym. W swoim pokoju posiada wielkiego fikusa benjamina, którego nazywa Mike oraz grubosza jajowatego, do którego zwraca się Florian.

Jest oznakowana tak jak inni Czarnokrwiści, jednak z powodu swojej wady nie oddaje szpiku kostnego.

Nikomu nie mówi o swojej wadzie, sama również "wymazała" ją ze swojego życiorysu razem z okresem, podczas którego mieszkała z naukowcem. I chociaż spędziła z nim ponad czternaście lat swojego życia, nie potrafi sprecyzować tego co się z nią działo. Lubi za to opowiadać bajeczki, o tym jak to wychowywała się u wujka, a może po prostu sama chce w to wierzyć?

Ma słabość do słodyczy oraz wszystkich innych zwierząt w tym również do królików. Jej ulubieńcami są koty. Jedyne zwierzątka, których nie akceptuje to owady. Muchy, komary, ćmy czy jakieś inne żukowate, oj nie.

Chciałaby przygarnąć swojego własnego Mruczka. Jednak przez swoje zapominalstwo oraz wrodzoną wadę, obawia się troszkę o swojego futrzastego przyjaciela.

Uwielbia pieszczoty (ale nie takie, o których mogłeś właśnie pomyśleć). Głaskanie po główce czy przytulanie to jest to, co króliczki lubią najbardziej. Sama uwielbia tulić się do ludzi, nawet tych przypadkowych.

"I am nothing without pretend
I know my faults
Can't live with them"
Wye Oak - Civilian
Powrót do góry Go down
Bezdomny Kot
KRUK / WYRZUTEK

avatar
Liczba postów : 708
Imię i nazwisko : Yume.
Wiek : 16 lat.
Wzrost i waga : 168 cm || 58 kg

PisanieTemat: Re: Hope "I am nothing without pretend~"   Sro Cze 29, 2016 3:36 pm

Świetna Karta Postaci. Akcept i życzę miłej gry.

_________________
Newton x Yume. :| Serio.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Hope "I am nothing without pretend~"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xxxx :: Karty-
Skocz do: