IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Bar "Łapa"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość

PisanieTemat: Bar "Łapa"   Nie Cze 19, 2016 9:57 pm

Bar "Łapa"


"Stare bary mają w sobie pewien urok". Tak przynajmniej powiadają niektóre świry. Piękno mieszka w oczach patrzącego, jednak trzeba być stukniętym by śmierdzącą dziurę nazwać piękną. Drewniane drzwi, otwierające się z głośnym dźwiękiem dawno zapomnianych zawiasów,  wpuszczają ludzi do baru. Stary bar. Nieważne co zrobisz, i tak będzie tu śmierdzieć alkocholem i papierosami. I zapach, który większość ludzi nie potrafi zdefiniować - zgnilizna. No cóż, drewno też nie przeżyje wiecznie w idealnym stanie. Jedyny pozytywny aspekt tego miejsca, który ci się rzucił od razu w oczy, to półki uginające się od rozmaitego alkocholu. Jedyne co cie dzieli od tego płynnego szczęścia to blat - no i barman.
Pracownicy::
 





 
     Żarówka migotała od czasu do czasu, oświetlając bar i barmana stojącego za błyszczącą ladą. Błyszczącą, chociaż podrapaną i zniszczoną jak większość rzeczy w tym miejscu. Jednak to dzięki niej i butelkom stojącym za nią można było stwierdzić, że bar jest dalej czynny, że dalej się ktoś nim opiekuje.
Bar przesiąkały nie tylko zapachy, ale także ciche nucenie. Keanu nie był śpiewakiem, jednak nie trzeba było wielkiego talentu by zanucić swoją ulubioną piosenkę. Jego szczupłe, kościste dłonie trzymając szarawą szmatkę polerowały kieliszki i szklanki.
Keanu wykonywał swoje obowiązki z lekkim uśmieszkiem na twarzy, a jego długi ogon nieco się kołysał za nim.
Prawdopodobnie to zaskakiwało większość z jego klientów - patrząc na stan tego baru można było się bardziej spodziewać jakiegoś otyłego oblecha, który pluje na swoją robotę, na ten świat i na samego siebie. Jednak zostają obsłużeni przez mężczyznę rodem z magazynu, choć bardziej prosto z "wysokiej klasy" burdelu. Który wyglądy zadowolony z życia i swojej pracy i pała optymizmem. Ta, już.
Keana praca zależy od samopoczucia swoich klientów, nieważne czy przychodzą się upić do nieprzytomnośći, czy zaciągnąć mężczyznę do łóżka. Po za tym, siedzenie i płakanie jakie to on ma okropne życie nie jest w jego stylu.

       No, ale wracając do baru. Jego tygrysie uszy ruszyły się nieco i podniósł swoją głowę gdy usłyszał dźwięk otwieranych drzwi.
"A to ciekawe. Nowy klient? Nigdy go wcześniej nie widziałem..." pomyślał, gdy zobaczył mężczyznę. Sprawę ułatwiał fakt, że naprawdę nie mieli wielu klientów, no i Kaenu zapamiętuje większość twarzy, które były w barze przynajmniej raz. Szczególnie, jeśli są one przystojne.
Jego uśmiech poszerzył się lekko i dalej patrząc na mężczyznę, odłożył szklankę na blat.

-Witam w "Łapie". Czego pan sobie życzy?-
zapytał łagodnym tonem, jego niebieskie oczy dalej utkwione w nieznajomym.


Ostatnio zmieniony przez Keanu dnia Sro Cze 22, 2016 10:13 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Bar "Łapa"   Pon Cze 20, 2016 11:41 am

Było dość późno, kiedy Lark postanowił wybrać się do bardziej ekskluzywnego burdelu w tym mieście. W zasadzie nigdy jeszcze tutaj nie był, choć z takimi lub podobnymi miejscami miał do czynienia nie raz, nie dwa. Ktoś taki jak on idealnie nadawał się do takich klimatów, dlatego nikogo nie powinno dziwić, że wybiera takie, a nie inne lokum, aby się najebać i zapomnieć o świecie rzeczywistym. To było na porządku dziennym.
Po męczącym dniu każdy zasługiwał na odrobinę odpoczynku. Ostanie wydarzenia mocno go zmęczyły, nie fizycznie, a psychicznie, więc potrzebował chwilowego relaksu. I gdyby nie fakt, że Daniel ma problemy z alkoholem, znalazłby inną formę zapomnienia. Jednak los lubi pleść figle i nawet jeśli wpadłby na o niebo lepszy pomysł, ostatecznie uda się do uroczego miejsca jakim jest burdel. I tam zatopi swoje wszystkie złe chwile, płacąc za jakąś lafiryndę, która będzie musiała pracować dla niego całą noc. Tak, tak wizja była cholernie odprężająca.
Skrzypnięcie drzwi. To sugerowało, że do lokum przybył klient. O dziwo nie stały, a nowy. Owszem, był to nikt inny jak Daniel. Gromił wszystkich zgromadzonych chłodnym spojrzeniem, wyraźnie zauważając w jego oczach iskrę zmęczenia. Przysiadł przy barze, na blacie kładąc kask od motoru. Zdjął również skórzane rękawiczki. Spojrzał się na barmana, ochoczo lustrując jego sylwetkę. Prawie pożerał go wzrokiem, co mogło być lekko krępujące, a nawet frustrujące.
- Ciemne piwo, już - rzucił chłodno, a w jego oczach przez sekundkę pojawił się błysk zainteresowania. Pytanie tylko czym.
Odłożył skórzane rękawiczki na bok, zdejmując z siebie również skórzaną kurtkę, jak i plecak, który położył na ziemi. Generalnie jego ubiór składał się z ubrania na motor. Widać całkiem niedawno miał za sobą dość szaloną jazdę, a teraz chciałby się spokojnie napić, nie robiąc przy tym niepotrzebnej burdy. Jakby to w ogóle było możliwe. Również nie zwrócił szczególnej uwagi na to, że rzekomy barman nie jest nawet człowiekiem. Wielu ekscytowało się jego nienagannym wyglądem i nietypową urodą, natomiast Lark miał na to po prostu wyjebane.
- Długo mam czekać? - zapytał wyraźnie niecierpliwy, unosząc przy tym jedną brew.
Nie rób głupstw.
Przecież nie robię.

/Post słabiej jakości, wybacz.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Bar "Łapa"   Wto Cze 21, 2016 4:16 pm

Keanu nawet nie drgnął przez chłodny jak lód ton głosu, czy też jego wzrok, który był w zupełnie innym tonie niż jego słowa. No, ale co z niego byłaby za prostytutka, gdyby nie mógłby wytrzymać takiego zachowania. Jego ciało nie należało do niego w przeciwieństwie do umysłu. I to jego pracodawca bardzo cenił. Ludzie uwielbiają mieć kontrolę nad innymi, nawet jeśli uważają, że jest inaczej. A im bardziej zadowolony klient tym częściej wraca. Powoli zamieniając zwykłe przychodzenie do baru w nałóg. Dlatego „Łapa” utrzymywał się ze stałych klientów. Fakt ten jeszcze bardziej wzmógł zaciekawienie Keanu w stosunku do nieznajomego.
Odwrócił się i sięgnął do jednej z wyższych półek, jego ubrania nieco napinając się przy tym, ukazując tu i ówdzie rysy jego sylwetki.
Co jak co, ale dbał o swoich klientów. Szczególnie tych, którzy od razu widać, że mają wystarczająco kasy. Nie będzie im dawać szczyn, które tylko udają alkohol. Wziął natomiast jedno z lepszych, jeśli nie najlepsze, ciemne piwo jakie mieli. Miał jedynie nadzieję, że nieznajomy nie był snobem, który wybrzydza wszystkim i każdym, bo takie jest jego widzimisię.
Keanu nalał piwo do kufla i podał go ciemnowłosemu przy jego następnym pytaniu.
„Przepraszam za zwłokę.” odpowiedział spokojnie, patrząc na mężczyznę z małym uśmieszkiem na twarzy, który wielu uznałoby za flirtujący. I może mieliby rację.
//Nie martw się moje też nie są najlepsze... Przepraszam za krótki post, mam nadzieję, że nie przeszkadza ci to....
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Bar "Łapa"   Czw Cze 30, 2016 1:20 am

Daniela nie dało się tak łatwo omamić. Tanie sztuczki, to nie jego bajka. Dało się to zauważyć na pierwszy rzut oka - on po prostu był osobą, która lubiła i wiedziała, że jest tym, który ma władzę. Wszyscy to wiedzieli oraz czuli, a jeśli ktoś był na tyle skory, aby przekonać się o tym na własnej skórze, cóż. Nie wychodził z tego cało. Oczywiście standardowo pozwalał sobie na zbyt dużo, robił przy tym sporo problemów, nie raz ocierając się o wzywaną policję. To jednak nie robiło na niego większego wrażenia - tego typu sytuacje były nic niewarte w porównaniu do tego, co miał w gwardii.
Nie zamierzał jednak wracać do tego, co było kiedyś. W dzień w dzień sobie powtarzał te tanie słowa, które gówno dawały. Nigdy nie potrafił sobie poradzić z przeszłością. Była dla niego zbyt problematyczna, aby w pełni ją pokonać. Teraz doszło wiele innych, mało przyjemnych bodźców, które na nowo odrodziły stare uczucia. A nawet pomnożyły. Było to dość niesmaczne.
Czekanie go nużyło i jedną pozytywną rzeczą, której się doszukał, było to, że mógł nieco dłużej popatrzeć na mężczyznę za ladą. Chociaż trudno stwierdzić, czy to akurat było na tyle kojące, aby zmalować niezadowolenie mężczyzny na jego twarzy. Mimo wszystko swoje spojrzenie skupił na barmana ogonie, którym majdał w tą i z powrotem, jakby był z czegoś zadowolony. Był?
Nie odpowiedział mu. Wziął do dłoni kufel z piwem, z którego upił pierwsze solidne łyki alkoholu. Przyjemna, cierpka i chłodna gorycz rozlała się po jego podniebieniu, a po jego plecach przeszedł przyjemny dreszcz. Aż miał ochotę wydobyć z siebie pomruk zadowolenia. Oczywiście tego nie zrobił. Natomiast kącik ust wygiął się coś na wzór uśmiechu, jednak szczerym uśmiechem tego nazwać nie było można. Odstawił kufel z piwem na swoje miejsce, wydając ku temu charakterystyczny stukot.
- Przynajmniej piwo macie dobre - odparł mniej chłodno, już dużo wcześniej zerkając na etykietę butelki. Owszem, znał tą markę i nawet ją lubił.
Napił się raz jeszcze, teraz spojrzenie chłodnych oczu skupiając na pozostałych wystawionych butelkach. Dużo znał marek alkoholi, miał bogatą wiedzę na ten temat, niemniej nieszczególnie się nią chwalił. Nie miał takiej potrzeby, a satysfakcji nie czułby, gdyby wymienił mniej znane, choć dobre marki piw czy whisky - A dziwki jakieś macie? - spytał bez krzty zawahania, nie będąc również oszczędny w słowach, tym samym wracając spojrzeniem na jego sylwetkę, oczekując od niego szybkiej i jasnej odpowiedzi. Musiał odreagować, a czas był niezwykle cenny w oczach Daniela. Dlatego nie lubił czekać i nie miał cierpliwości do tego, żeby to robić.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Bar "Łapa"   Pią Lip 01, 2016 7:25 pm

Keanu sprawnym ruchem jednej dłoni zapalił papierosa i zaciągnął się dymem. Przymknął swoje oczy, relaksując się pod wpływem ciepłego wpływu nikotyny pochodzącego z drażniącego jego płuca dymu. Odetchnął wypuszczając dym, nie kierując go w stronę swoich klientów. Średnio kogokolwiek obchodziło, czy palił przy klientach, czy nie. Większość z nich także cieszyła się nikotynową przyjemnością w trakcie picia, więc trudno, żeby ktoś się skarżył na jego nałóg. Przynajmniej jest o tyle miły by nie dmuchać im prosto w twarz.
W sumie palić zaczął dopiero 6 lat temu... W gettcie nikotyna i alkohol były czymś niespotykanym. W końcu musieli być w pełni zdrowia, by przekazywać swój szpik. Jednak, gdy dali im te całe prawa, nikt już oto nie zadbał... I w końcu spora część Czarnokrwistych została bezużyteczna, przez używanie któryś z narkotyków. Najczęściej właśnie nikotynę.
'Bezużyteczni dla społeczeństwa'. Heh. Trudno, o spadnięcie jeszcze niżej... Nie dość, że mutant to i nie ma z niego żadnego pożytku. Hm. Przynajmniej uszczęśliwia ludzi w inny sposób. A oni częściej zauważają i cieszą się z faktu, że wreszcie sobie ulżyli, niż z faktu, że są zdrowi. Ludzie.
Na słowa nowego klienta, uśmiechnął się z nutką dumy. Czyli trafił w jego gust. Ktoś kto by wzgardził tym piwem musiałby mieć naprawdę popieprzone kubki smakowe, ale i tak.
Przy mężczyzny następnym zdaniu, jego dumny uśmiech zmienił się w zawadiacki. Oparł się o blat patrząc na mężczyznę zalotnym spojrzeniem jego niebieskich oczu.
-Moja odpowiedź zależy od tego.
Trzymając zapalonego papierosa między swoimi długimi palcami uniósł go jeszcze raz do ust, a druga ręka wykonała gest oznaczający kasę. Oj, był on dużo droższy nawet od piwa najlepszej jakości. I też niezbyt mu się widziało sprzedawaniu swojej dupy na lewo i na prawo jakimś śmierdzącym menelom. Jednak i tak nie narzekał na ilość klientów. Ludzie zaczęli być lekko zdesperowani w tych czasach. Zapłacą każdą ilość kasy za gwarancję dobrego i dość bezpiecznego seksu. Ciekawe, czy podobnie będzie tak z tymże klientem. Keanu pomyślał, że kolesiowi by się bardziej opłacało znaleźć pierwszą lepszą dziewczynę, której pewnie na sam jego widok zrobiło by się mokro. Z jego wyglądem nie byłoby z tym problemów.
Powrót do góry Go down
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Bar "Łapa"   

Powrót do góry Go down
 
Bar "Łapa"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xx :: ➜ Zachodnia część-
Skocz do: