IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 A deal with the Devil? [Vergil x Elijah]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Vergil Sparda
STRATEG

Liczba postów : 381
Imię i nazwisko : Vergil Sparda
Wiek : 32
Wzrost i waga : 183 cm; 76 kg

PisanieTemat: A deal with the Devil? [Vergil x Elijah]   Sob Maj 28, 2016 9:20 pm

Około pół roku temu, jeden z gabinetów w głównej siedzibie władzy


W pomieszczeniu panował półmrok, jak zwykle zresztą. Zza lekko uchylonych drzwi dobiegał gwar - policja miała pełne ręce roboty. Zgłoszenia zwykłych przestępstw, doprowadzenie podejrzanych, zgłoszenia aktów agresji ze strony lub wobec Czarnokrwistych... dzień jak co dzień. Dzisiaj jednak w tym pomieszczeniu miała się odbyć dość... nietypowa rozmowa. Rzadko bowiem kiedy pewne organy władzy pierwsze wyciągały rękę do współpracy... zwłaszcza z owego rodzaju 'specjalistami'.

W myślach odliczał czas, wsparty o ścianę, nieruchomo wpatrując się w punkt na przeciwległej ścianie. Stał tak, że nie było go widać od razu po wejściu do pomieszczenia, zwłaszcza że otwierane do środka drzwi dodatkowo by go przysłoniły. Stary nawyk. Ubrany w swój zwyczajowy błękitny płaszcz, wciągnięty na czarne spodnie i koszulę, mógł wyglądać onieśmielająco. A i tak zawsze to informacja kim był działała najlepiej... Yamato był schowany bezpiecznie między połami płaszcza, niewidoczny, dopóki by to nie było konieczne.

Miał przy sobie ciemnoszary folder, dość gruby, z pojedynczym słowem - a raczej nickiem - wypisanym na nieco jaśniejszym polu okładki. Najważniejsze informacje, jakie zdobyli na temat jego rozmówcy. Miał to być jeden z argumentów do przekonania owego specjalisty, że współpraca to był bardzo dobry wybór. W razie czego miał ich przygotowanych więcej... ale nie wszystkie mu przypadły do gustu. Cóż... zobaczy się, jak pójdzie rozmowa.

Rozmówca miał dostać wiadomość z wezwaniem do głównej siedziby policji, pod pretekstem pewnych problemów odnośnie jego klanu. Nic, co mogłoby ściągnąć uwagę niepowołanych, nic co mogłoby zaniepokoić lidera... wyznaczona godzina spotkania była już coraz bliżej. Czekał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elijah
HETMAN

Liczba postów : 53
Imię i nazwisko : Elijah Russell
Wiek : 34 lata
Wzrost i waga : 190 cm || 70 kg

PisanieTemat: Re: A deal with the Devil? [Vergil x Elijah]   Nie Maj 29, 2016 10:18 am

Pewne problemy odnośnie klanu?
Nie byłoby w tym nic dziwnego poza faktem, że o takich rzeczach zazwyczaj słyszała najpierw Przewodniczka, a dopiero później hetman. Może jednak tym razem sprawa nie cierpiała zwłoki i ważyły się jakieś istotne kwestie polityczne? W każdym razie nie oponował, by posłusznie stawić się w budynku władzy, aczkolwiek to liczyło się z oderwaniem od wykonywanej przy komputerze pracy, a jak wiadomo Elijah nie przepadał za przeszkadzaniem mu w robocie. Jeśli już wciągnął się w zlecenie, zdarzało mu się zupełnie nie poświęcać uwagi światu zewnętrznemu.
Mimo grudniowej pogody i wszechobecnego mrozu, przed wyjściem narzucił na siebie jedynie cienki, ale długi płaszcz czarnego koloru, który zakrył szarawy sweter złudnie przypominający podarunek od troskliwej babci na święta. Pod nią zaś biała koszula wciągnięta w beżowe spodnie zakończone butami zamszowymi. Okulary i nieznaczny bałagan na głowie dopełniały wizerunku typowego no-life'a, jakim w rzeczywistości był. Spojrzenie, jakim obdarzył zmaterializowany na horyzoncie budynek - a także jego wnętrze - odznaczało się pewną ostrożnością i uwagą.
Choć starał się wyrozumiale podchodzić do ludzi, to członkowie Władzy od zawsze wzbudzali w nim wątpliwość. Co jednak poradzić, kiedy był zmuszony z nimi współpracować? Skoro już powołał się na stanowisko hetmana...
Skierowany ku odpowiednim drzwiom, chwycił za klamkę, wchodząc do środka już bez eskorty. Nie zauważył początkowo mężczyzny, co było winą zawahania trwającego zaledwie ułamek sekundy - nie przyprowadziliby go przecież do złego pokoju. Wszystko stało się jasne, gdy Russell odwrócił się, by domknąć za sobą drzwi. Jego spojrzenie padło na twarz białowłosego, niemal nonszalancko opartego o ścianę.
- Mam nadzieję, że nie miałem zostać zaatakowany od tyłu - rzucił beztrosko okularnik, pozwalając wygiąć się wargom w delikatnym uśmiechu. Tak zwane robienie dobrej miny do złej gry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vergil Sparda
STRATEG

Liczba postów : 381
Imię i nazwisko : Vergil Sparda
Wiek : 32
Wzrost i waga : 183 cm; 76 kg

PisanieTemat: Re: A deal with the Devil? [Vergil x Elijah]   Wto Maj 31, 2016 11:02 pm

- Oczywiście, że nie. To by przeczyło celowi tego spotkania... - odpowiedział beznamiętnie Dawcy, prostując się i podchodząc do stolika. Po drodze przyłożył dłoń do ucha, aktywując nadajnik, i cicho rzucił jakieś polecenie. Dobrze... teraz to pomieszczenie będzie odcięte od świata, tak fizycznie, jak i wirtualnie - poza systemem komunikacji Inkwizycji, oczywiście...

Dopiero kiedy stał obok jednego z krzeseł, spojrzał na swojego rozmówcę. Jego błękitne spojrzenie było zimne, kliniczne wręcz, kiedy szybko i wprawnie otaksował mężczyznę. Gestem wskazał mu drugie miejsce.

- Zapraszam. Mamy sporo do omówienia, każda chwila jest cenna - i znowu ten beznamiętny ton. Bezosobowy. Bez emocji. Jakby to mówiła maszyna, a nie człowiek. Vergil nie wykonał żadnego ruchu by samemu usiąść, wyraźnie czekał na to, aż Hetman Fugli zrobi to pierwszy. Przy tym nadal nie spuszczał z niego wzroku. Każdy inny Dawca pod takim traktowaniem poczułby się co najmniej niepewnie. Jak zareaguje ten tutaj?...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: A deal with the Devil? [Vergil x Elijah]   

Powrót do góry Go down
 
A deal with the Devil? [Vergil x Elijah]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Devil's Nest

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xxxx :: ➜ Z przeszłości-
Skocz do: