IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaylene

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość

PisanieTemat: Jaylene   Sro Maj 18, 2016 12:17 am

Godność: Jaylene Joy
Pseudonim: -
Rasa: Czarnokrwista
Grupa: Mockingbird
Ranga: Kruk
Klan: Hundur
Ranga klanowa: Hundur
Wiek: 19
Klasa: 3D


Umiejętności:

  • Od kilku lat trenuje boks, więc potrafi całkiem nieźle przyłożyć, chociaż wiadomo - do perfekcji trochę brakuje. Co za tym idzie, jest odrobinę bardziej odporna na ból od strony psychicznej, mniej zwraca uwagę na obrażenia fizyczne, jako że jest do nich przyzwyczajona.
  • Zwiększona wytrzymałość fizyczna - cecha zwierzęca (+ strona fizyczna odporności na ból). Jest w stanie przebyć więcej kilometrów pieszo niż przeciętny człowiek, wolniej się męczy przy wzmożonym wysiłku, głód nie doskwiera jej tak mocno w pierwszych dniach bez odpowiedniego posiłku, etc. Mogłaby startować do programów survivalowych, ale komu by się chciało.
  • Otwieranie zamków, jeśli nie są wyjątkowo wymagające, oraz, przy okazji tego samego fachu, kradzież kieszonkowa na poziomie średnio zaawansowanym - czujniejsze osoby będą w stanie rozpoznać jej intencje. Raczej nie kradnie dla siebie, zazwyczaj na zlecenie, a te zdarzają się stosunkowo rzadko.
  • Spostrzegawczość przemieszana z intuicją. Nie zawsze, ale często potrafi poprawnie odczytać zamiary innych, bazując na ich zachowaniu. Jeśli osoba nie jest szaleńcem wykonującym totalnie nieplanowane ruchy, istnieje szansa, że uda jej się zauważyć więcej niż człowiekowi mającemu wywalone na otoczenie. Niestety na zauważaniu przeważnie się kończy, bo jeśli coś jej bezpośrednio nie dotyczy, nie chce jej się reagować.


Słabości:

  • Może się to wydawać banalne, ale boi się śmierci. Nie jest tchórzem i nie wycofuje się z walk, kiedy przegrywa, po prostu nie chce umierać, przez co prawdopodobnie dałaby się złamać będąc bliska wyzionięcia ducha. Nie potrafi sobie wyobrazić świata, który miałby istnieć bez niej, a właściwie wątpi w istnienie jakiegokolwiek świata po śmierci. Wierzy w to, że wraz z nią umrze wszystko, zostanie sama nicość. W takim przypadku strach przed śmiercią wydaje się być uzasadniony i naturalny. Nie można pozwolić na zniszczenie rzeczywistości.
  • Rzadko się do tego przyznaje, ale boi się również burzy - podczas grzmotów i błyskawic traci pewność siebie, staje się cicha jak wulkan zbierający się do wybuchu. Jeśli wybuchnie, wzmaga się jej okrucieństwo, na siłę szuka ofiar, jakby próbowała w ten sposób uciec od myślenia o zabójczych intencjach... burzy. To szczególny przejaw jej walki ze strachem.
  • Uczulenie na jad owadów. Duszności, spadek ciśnienia, osłabienie, bóle brzucha, mogą wystąpić omdlenia i problemy z oddychaniem będące zagrożeniem życia. Posiada przepisane leki, które musi zażyć w przypadku użądlenia, oraz adrenalinę w strzykawce.
  • Częste wpadanie w szał - kiedy się porządnie wkurzy, traci zdolność trzeźwego myślenia i jest w stanie zrobić realną krzywdę każdemu, kto jej się nawinie. Najlepiej ją wtedy unieszkodliwić w ten sam sposób, w jaki szaleje - przy użyciu siły. Po jakimś czasie niemożność wykonania najmniejszego ruchu przywraca jej świadomość.
  • Nadmierna wrażliwość na zapachy - cecha zwierzęca. Wszelki smród odczuwa znacznie dotkliwiej, mocniejsze zapachy przeszkadzają jej w koncentracji, powodują zawroty i ból głowy, niezależnie od tego, czy są one przyjemne, czy nie.


W y g l ą d :

Udało jej się dożyć prawie dwudziestki, mając totalnie wywalone na swój wygląd zewnętrzny. Z kosmetyków do makijażu używa tylko tuszu do rzęs, a i to nie zawsze, blond włosy nosi rozpuszczone albo spięte w byle jaki kucyk, ubiera się w to, co wygodne, i co w danej chwili znajduje się pod ręką - łączy ze sobą niekoniecznie pasujące kolorystycznie czy gatunkowo elementy. Ale kogo to obchodzi? Ważne, żeby nie biegać po ulicach z gołym tyłkiem, a na przemyślane kompletowanie ubioru szkoda wysiłku.
W ten sposób rysuje nam się postać całkiem niebrzydka, ale niechlujna i bardziej chłopięca, aniżeli dziewczęca. Nie jest wysoka, mierzy zaledwie sto sześćdziesiąt pięć centymetrów, co jednak przy wadze pięćdziesięciu pięciu kilogramów wydaje się być wzrostem idealnym. Ciężko jej zredukować czy zwiększyć masę ciała, dlatego dobrze jest tak, jak jest. Sylwetkę ma wysportowaną, mięśnie ramion i nóg lubią się czasem wyraźniej zarysować. Dużo ćwiczy, ale stara się to robić poza siłownią, gdzie nikt nie będzie w stanie jej zirytować.
Włosy przycina tylko wtedy, kiedy zaczynają powoli sięgać talii, i - poza ich myciem - jest to jedyny zabieg, jakiemu je poddaje. Delikatnie, niemalże niewidocznie pofalowane, miękkie, choć dość cienkie. Nie potrzebują litrów olejków i odżywek, by wyglądały znośnie. Jej twarz wolna jest od śladów pudru, nie stosuje maseczek ani nie bywa u kosmetyczek. Jest mocno niekobieca w swoim sposobie bycia, nie potrafi i nawet nie próbuje zrozumieć, jak właściwie jest możliwe spędzanie godziny rano i wieczorem na pielęgnacji skóry. Oczywiście, co za tym idzie, nie rozpoznaje większości kosmetyków i nie wie do czego poszczególne specyfiki służą.
Chyba najbardziej rzucającą się w oczy cechą będzie u niej rzadko ścierający się z buźki, wyjątkowo brzydki uśmiech. Mina wręcz krzycząca: hehe, naskocz mi. W zasadzie cała jej postawa ocieka niechęcią do świata i nikt by się raczej nie zdziwił, gdyby pewnego dnia przyczepiono jej tabliczkę z napisem: spieprzaj, zły pies. A jeśli już o psach mowa, na szczęście bądź nieszczęście, Jay nie posiada zwierzęcych uszu, dostał jej się za to jasnobrązowy, wilczy ogon. Do tej pory nie stwierdziła jednoznacznie, który z tych dwóch atrybutów jest groszy, dlatego nie narzeka. Poza ogonem - jakiego, warto zaznaczyć, nie poleca się dotykać - ma też odrobinę ostrzejsze zęby i nieznacznie dłuższe kły. Więcej anormalności nie stwierdzono.

C h a r a k t e r :

Najważniejszą i zarazem jedną z najniebezpieczniejszych cech charakteru Jay jest niemożność jej ujarzmienia. Nigdy nie pozwala, by ktoś decydował za nią, nigdy się nie podporządkowuje ani nie słucha osób, z których zdaniem teoretycznie powinna się liczyć. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że w przypadku dyktowania jej warunków, postępuje totalnie na odwrót, jakby sprawiało jej to dziką przyjemność. W końcu ma swoja własną wolę i doskonale wie jak powinna zareagować oraz jakie działania należy podjąć w danej sytuacji. Jedynymi osobami, którym stara się nie zachodzić za skórę, są przywódcy klanu. Na swój popaprany sposób czuje silną więź z pobratymcami i nie chciałaby zostać wydalona z watahy, toteż nie podskakuje swoim, jeśli nie zostanie wpierw sprowokowana. Z drugiej strony, na ogół kieruje się zachciankami, a nie rozsądkiem czy czymś na wzór poczucia obowiązku. Zawsze robi to, na co akurat ma ochotę i wyjątkowo nieprzyjaźnie traktuje osoby próbujące jej w tym przeszkodzić. Najlepiej wszelkie dziwne zachowania ignorować. Zwrócenie jej uwagi najpewniej potraktuje jako rzucenie wyzwania i bójka gwarantowana. Należy tutaj wspomnieć, że dziewczyna jest w gorącej wodzie kąpana, często najpierw coś zrobi, a dopiero później myśli. Niestety jednak myślenie, choć opóźnione, nie przynosi pożądanych efektów - Jaylene nie żałuje swoich czynów, rzadko miewa wyrzuty sumienia. Lubi się bić, lubi dręczyć i gnębić, zarówno psychicznie jak i fizycznie. Chyba po prostu przyzwyczaiła się do faktu, że ludzie się jej boją, no i naturalnie, odpowiada jej to. A jeśli nie boją, to chociaż szanują. Albo szanują, bo się boją. Szacunek jest ważny.
W kwestii relacji międzyludzkich, ciężko wyczuć jak danego dnia zachowa się względem innych osób. Czasem może warczeć i pluć jadem, czasem może usilnie poszukiwać pretekstu do wszczęcia bójki, a czasem potrzebuje zwyczajnie, na luzie porozmawiać. Inna sprawa, że nie istnieje dla niej ważniejsza więź od przyjaźni. Mimo, że przyjaciół ma zaledwie garstkę, zawsze będzie ich szanować i cenić ponad wszystko. Nawet, jeśli bójki zdarzają się również między nimi - Jay poprzez przyłojenie przyjacielowi usiłuje pokazać mu w najlepiej przez siebie rozumiany sposób, że jest skończonym idiotą. Takie nieme "weź się stary ogarnij, otwórz oczy i zobacz, jakim jesteś debilem".
Idąc dalej, potrafi być niemiła i opryskliwa nie tylko w stosunku do uczniów, ale także i do nauczycieli. Nie lubi się uczyć, często wagaruje, nie odrabia prac domowych i pyskuje do profesorów, nic więc dziwnego, że ma problemy ze zdawaniem do następnych klas. Poza tym, już nawet pomijając kwestię lubienia i nielubienia, trudno ukryć, że jest najzwyczajniej w świecie leniwa. Niejednokrotnie zdarzało jej się urwać z lekcji tylko po to, by uciąć sobie drzemkę w cieniu jakiegoś rozłożystego drzewka. W końcu jaki jest sens w przesiadywaniu wewnątrz zimnych, szkolnych murów i słuchaniu bełkotu nauczycieli, skoro można spędzić ten czas zdrowo, na świeżym powietrzu? Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku niczego nowego się nie nauczy.
Jakby tego było mało, ukazuje silne zdolności przywódcze, jednocześnie będąc zbyt leniwą, by faktycznie podjąć się przewodzenia jakiejkolwiek grupie. Lubi rozporządzać i rozkazywać, przy czym nie podobają jej się przejawy buntu (o ironio, cóż za hipokryzja). Oczywiście potrafi docenić fakt, że ktoś ma akurat inne zdanie, ale owego zdania nie uzna, dopóki nie zostanie poparte mocnymi argumentami.
I na koniec słów kilka o niby-drobnostce, bez której panna Joy nie byłaby panną Joy. Dziewczyna jest niezwykle wulgarna. Nie szczędzi sobie zjadliwych komentarzy, zna wiele słów, których używanie porządnej kobiecie nie przystoi, a z których bez skrępowania korzysta w najmniej oczekiwanych momentach. Cóż począć, damy z niej nie będzie.


Inne/ciekawostki:

  • Jest rok w plecy ze szkołą - powtarzała drugą klasę.
  • Nie jada słodyczy.
  • Nie pali papierosów i zauważalnie nie lubi palących osób.
  • Uczęszczała wcześniej do szkoły Karasue i nawet tam nie cieszyła się najlepszą sławą; należała do uczniowskiego gangu i pełniła w nim znaczącą rolę, nigdy jednak nie połakomiła się o przywództwo.
  • Jest amerykańskiego pochodzenia, ale urodziła się w Japonii, rodzice jej matki mieszkają tu od ponad trzydziestu lat. Biegle posługuje się angielskim i japońskim, innych języków nie zna.
  • Jeździ ścigaczem, bez prawa jazdy.
  • W przeszłości przyjęła kilka zleceń pobić, kradzieży i zastraszeń.
  • Gra w karty, w kości, wszelkie popularne gry hazardowe, chętnie na pieniądze.
  • W wolnym czasie rozwiązuje krzyżówki, ale raczej tak, by nikt nie widział.
  • Rodzice wyrzekli się jej, kiedy zaczęła sprawiać za dużo problemów. Od dwóch lat mieszka sama, dorabiając sobie tu i tam. Z rodziną nie utrzymuje kontaktu i jest duże prawdopodobieństwo, że właśnie z tej relacji wziął się jej żal, rozgoryczenie, a zwłaszcza niechęć do świata. Na początku ciężko było jej znaleźć zarówno pracę, jak i odpowiedni kącik, dlatego pierwsze tygodnie spędziła na ulicy.
  • Nie magazynuje pieniędzy z wizją świetlanej przyszłości w umyśle, pracuje tyle, ile musi. Nie zależy jej na luksusach. Najlepiej, jakby w ogóle bardzo szybko zarobiła bardzo dużo, tak, by do końca miesiąca nie musiała nic już robić. Stąd różne skoki w bok, ku porwaniom, pobiciom czy innym nielegalnym działaniom.


Ostatnio zmieniony przez Jaylene dnia Sob Lip 30, 2016 5:12 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Jaylene   Sob Lip 30, 2016 3:07 am

Skończyłam, skończyłam! Przepraszam, że tyle trwało. :<
Powrót do góry Go down
Bezdomny Kot
KRUK / WYRZUTEK

avatar
Liczba postów : 708
Imię i nazwisko : Yume.
Wiek : 16 lat.
Wzrost i waga : 168 cm || 58 kg

PisanieTemat: Re: Jaylene   Sob Lip 30, 2016 4:46 pm

Ale genialna karta i postać. Warto było czekać. Akcept i miłej gry!

_________________
Newton x Yume. :| Serio.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Jaylene   

Powrót do góry Go down
 
Jaylene
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xxxx :: Karty-
Skocz do: