IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Crissmon (dom Lokito)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość

PisanieTemat: Mieszkanie Crissmon (dom Lokito)   Nie Maj 15, 2016 12:42 pm


Ładny, całkiem zadbany dom na uboczu osiedla. Nie jest szczególnie duży, ale spokojnie wystarczy dla dwóch lub trzech osób. Podwórko nie obfituje w ozdoby, czy bujną roślinność, ale jest ogólnie zadbane.

Zbliżała się powoli godzina dwudziesta, czasem ulicami przechodzili mieszkańcy, jednak było tu dość cicho. Na murku przy jednym z domów siedział jasnowłosy-chłopak, wyglądający na około czternaście lat. Miał na sobie granatową bluzę, na krótki rękaw i spodnie. Co właściwie tu robił? Nudził się? Nie mógł jakoś chwilowo znaleźć lepszego zajęcia. Został jakieś piętnaście minut temu wypchnięty z domu, ze słowami: "Na dwór! Nie będziesz siedział przy komputerze cały dzień!". Gdyby tylko miał tu jakieś zajęcie. Odruchowo miętosił końcówkę swojego ogona w dłoniach.
W przedmieściach Czarnokrwiści nie byli tak często spotykani. Co prawda nikt nie składał skarg, ale spotkał się już z tym, że ludzie dziwnie się na niego gapili. Cienie co jakiś czas przesuwały się po ścianach domów. Przy każdym dźwięku jego uszy lekko drgały, kierując się na jego źródło.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Crissmon (dom Lokito)   Nie Maj 15, 2016 12:58 pm

Cannibal w spokoju przechadzał się po mieście. Nie bał się, że ktoś go rozpozna, czy coś. Mało go to w tym momencie obchodziło. Był pewny swoich umiejętności i wiedział, że w razie czego ucieknie. Czy tak byłoby naprawdę? Prawdopodobnie, w końcu do tej pory ta sztuka udawała mu się niejednokrotnie. W końcu stwierdził, że odpocznie.
Zaczął się najpierw zastanawiać gdzie też do cholery może się znajdować? Nie znał tej okolicy i trafił tu zupełnym przypadkiem. Cholera. Czyżby się zgubił? Na to wychodzi. Wyciągnął przed siebie dłonie, próbując wymacać coś, co służyłoby mu za punkt odniesienia. Jego dłonie natrafiły na chłodny beton muru, wznoszącego się po jego prawej stronie. Zaczął powoli kroczyć wzdłuż tego mury, który z czasem zaczął maleć, aż w końcu znalazł się na wysokości ud Domagarowa. Nawet nie wiedział gdzie jest, ale poczuł nagle zmęczenie, więc stwierdził, że odpocznie, więc zasiadł pewnie na murku. No cóż. Los chciał, że trafił na miejsce, obok którego już ktoś siedział. Cann zorientował się dopiero w momencie, w którym do jego uszu doszedł oddech osoby siedzącej obok.
-Ładny wieczór, czyż nie?
Spytał, przełykając ślinę, której nazbierało się w jego ustach pod wpływem zapachu tejże osóbki. Pachniała tak.. Smakowicie. Mężczyzna się tylko lekko oblizał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Crissmon (dom Lokito)   Nie Maj 15, 2016 1:22 pm

Jego uwagę przykuł człowiek, idący powoli wzdłuż betonowego murku. Jego zachowanie wydawało się dość dziwne. Szaro-niebieskie oczy śledziły cały czas jego pozycję. W końcu zrozumiał że młody mężczyzna może być ślepy. Nie miał pewności co do tego, ale na to wyglądało. Nie był jednym z mieszkańców, Loki nigdy go tu nie widział.
Gdy "intruz" postanowił odpocząć chwilkę na murku, ten lekko się cofnął Obcy budził w nim nieufność, była późna pora, różne typy mogą się kręcić po mieście. Co prawda zawsze mógł pobiec do domu. Nie usłyszał odpowiedzi, na pytanie.
- Kim jesteś? - Zapytał dość nieufnie. Jego ogon lekko się napuszył, robiąc się nieco większy. Zastanawiał się czy także jest Czarnokrwistym? Próbował mocniej wciągać powietrze nosem,m jego nadzieje że można to stwierdzić po zapachu. Niestety jego węch nie był aż tak dobry jak koci.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Crissmon (dom Lokito)   Nie Maj 15, 2016 1:44 pm

Bardzo mądrze zachował się ów chłopak. W końcu nie wiadomo na jakiego psychola można trafić w dzisiejszych czasach. No cóż. Pominiemy fakt, że właśnie na takiego trafił, w końcu nikt "normalny", gdyż norma to pojęcie względne, nie jest mordercą-kanibalem.
Czy Domagarow był zawiedziony faktem, że nie uzyskał odpowiedzi? Nie. Wiedział jedynie, że nie będzie tak prosto sprawić, by młodzieniec mu zaufał. Ale z drugiej strony, wykazał się przy tym rozwagą.
-A kim chcesz bym był? Mogę być przyjacielem, zwykłym rozmówcą, bądź stworem rodem z koszmarów.
Powiedział, odsłaniając zęby w swoim firmowym, krwiożerczym uśmiechu numer 2. Chcąc spotęgować efekt wywalił język z paszczy, tak, że ten wisiał swobodnie kilka centymetrów pod brodą. Wybranka Canna to będzie miała dobrze.
-Thunder and lightning,
It’s getting exciting.
Lights up the skyline
To show where you are.

Zaczął śpiewać, swoim lekko ochrypłym, ale idealnie czystym i melodyjnym głosem. Ta piosenka jest jedną z jego ulubionych, mimo, że jest w sumie o miłości, której on nie zna, ale co z tego, skoro jest fajna.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Crissmon (dom Lokito)   Nie Maj 15, 2016 2:05 pm

Każdy wie że nie powinno się ufać człowiekowi, którego spotykasz pierwszy raz w swoim życiu. Zwłaszcza gdy ten wygląda dość nieco podejrzanie. Także wiedział że zła sława Czarnokrwistych nie brała się tak całkiem z niczego. Złodzieje, mordercy, gwałciciele. Łatwiej jest złapać ofiarę, gdy masz geny zwierząt. No właśnie...
Jego "uśmiech" wyjawił jego tożsamość rasową. Wiedział teraz że z pewnością nie jest tu bezpieczny. Uciekać, schować się? Poczuł dreszcz wzdłuż kręgosłupa. Czy zrobiłby mu coś na oczach ludzi? Ktoś chyba powiadomiłby Inkwizycję?
Odsunął się jeszcze dalej, kładąc uszy lekko po sobie.
- Raczej wolałbym drugą opcję. - Nie okazywał bezpośrednio strachu, ani wrogości, ale dał do zrozumienia że woli nie mieć nic wspólnego z tym osobnikiem. Zeskoczył z murku, odszedł nieco dalej wolnym krokiem, nadal obserwując nieznajomego kontem oka. Czemu się go bał? Był młodszy, słabszy, nawet jeżeli oboje byli podobni.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Crissmon (dom Lokito)   Pią Maj 27, 2016 1:09 pm

Cann w sumie nie odpowiedział nic. Bo i po co? Po prostu chwilę przemilczał. W końcu jednak zeskoczył z murku i przykucnął. Kucał tak przez chwilę, jednak w końcu wstał. Ręką zaczął szukać murku, a kiedy go znalazł, to zaczął iść wzdłuż niego, oddalając się.

z.t.
//Nie mam nic pomysłu, a nie chcę blokować Ci fabuły.
Powrót do góry Go down
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Crissmon (dom Lokito)   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Crissmon (dom Lokito)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie Travisa
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Mieszkanie Adavieny, gdzie wtarabanił się Kaukaz
» Wciśnięte w kąt mieszkanie na poddaszu L. Davis
» Apartament nr 78 [Kira i Ryouma]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xx :: ➜ Południowa część :: Dzielnica domków jednorodzinnych-
Skocz do: