IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Specjalista od tortur - Lark.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość

PisanieTemat: Specjalista od tortur - Lark.    Nie Maj 08, 2016 4:41 pm

 

- Niech pan idzie do diabła!
- Pracuje nad tym. Papieroska?
- Nie palę.
- Podobno dzięki temu szybciej się umiera.
- W takim razie nie mogę odmówić.



G O D N O Ś Ć
Nazywa się Daniel Barney Hudson. Rodzice nazwali go tak ponieważ są pochodzenia z Amerykańskiego, a konkretnie ze Stanów Zjednoczonych z Waszyngtonu. Nic dziwnego, że jego uroda mocno wyróżnia się na tle innych.

P S E U D O N I M
W niektórych kręgach znany jest jako Lark - w niektórych, ponieważ nie na co dzień używa tego pseudonimu. Przez to czym się zajmował nie chciał być rozpoznawalny z imienia i nazwiska, a właśnie z pseudonimu. To ułatwi mu trochę życie.

W I E K
Całe 30 lat. Skończył je całkiem niedawno, a konkretnie 3 maja. W zasadzie nie odczuwa jakieś wielkiej różnicy. Po prostu kolejna cyferka wskoczyła do góry i tyle. Grunt, że czuje się młodo, a nie staro.

G R U P A
Jest zwykłym mieszkańcem. Nigdy z nikim nie współpracował. W zasadzie ludzie w tym kraju nie mają konkretnych powodów do tego, aby go nienawidzić. Można powiedzieć, że posiada czystą kartotekę i zaczyna od zera. Jednak z pewnością zdąży nałapać sobie miliony wrogów.

R A N G A
Głodna pantera. Ten tytuł wręcz idealnie do niego pasuje. Ciągle by polował i polował...

Z A W Ó D
Kiedy wrócił do Japonii, otworzył własną siłownię i zaczął być instruktorem krav magi. Niegdyś oficer w gwardii Stanów Zjednoczonych, który w głównej mierze odpowiadał za przesłuchania więźniów. Również specjalista od tortur. Z własnej woli przeszedł na tak zwaną emeryturę.

H I S T O R I A
Urodził się 3 maja 2050 roku. W wieku dwóch - trzech lat rodzice wraz z nim przeprowadzili się do Japonii i tam zamieszkali już na stałe, zdobywając japońskie obywatelstwo. Daniel właśnie w tym kraju dorastał, ucząc się swojego ojczystego języka, jak i zarówno japońskiego. Poszedł do przedszkola, podstawówki, aż koniec końców dostał się do szkoły średniej ze świetną średnią. Był dobrym uczniem, to było widać po jego wynikach na egzaminach. Od zawsze wiedzę wchłaniał jak gąbka wodę. Dużo osób mu tego zazdrościło.
W pierwszej klasie poznał dość urokliwą dziewczynę, która tak samo jak on wyróżniała się swoja urodą na tle klasy. Nazywała się Manami. Choć imię miała czysto Japońskie, to jej korzenie na to nie wskazywały. Szybko znaleźli wspólny kontakt, bardzo gładko przychodziło im rozmawiać, łatwo dogadywali się w różnych kwestiach. Po niecałych dwóch miesiącach stanęli się najlepszymi BFF. Ale czy tylko? Dużo osób mówiło, że pasują do siebie wręcz idealnie. Wiele ludzi uważało ich za parę, choć oficjalnie nią nie była. Do czasu.
Po dłuższej znajomości, oboje stwierdzili, że są sobie pisani i zaczęli się spotykać. Chodzili na różne randki, spędzali jeszcze więcej wspólnego czasu niż zazwyczaj. Nim się obejrzeli, nadszedł koniec szkoły średniej, a przed ich oczami otworzyły się wrota do innego, podobno lepszego życia. Sielanka się skończyła. Czy tego chcieli, czy nie, musieli zacząć żyć jak dorośli - znaleźć jakąś dobrą pracę i/lub pójść na studia, by spełnić swoje najskrytsze marzenia. W tym samym czasie doszło do tragicznego wypadku. Rodzice Daniela zginęli w wypadku samochodowym, pozostawiając mu cały majątek. Musiał się usamodzielnić. Pomimo tego, że było mu ciężko, znalazł mieszkanie oraz pracę, bo na studia jak na razie nie miał co liczyć. Natomiast dom, w którym mieszkał wraz z rodzicami będąc dzieckiem, służył za wynajem. Jakoś zarabiać musiał. W ten sposób szybko zamieszkał z ukochaną, którą również starał się utrzymać.
Minęły dwa lata. Wszystko układało się jak najlepiej - Hudson choć nie miał pewnej pracy, dzięki majątkowi po rodzicach oraz dostawanych pieniędzy za wynajem apartamentu, trzymał się wręcz świetnie. Bardzo był zadowolony z tego, że potrafił utrzymać siebie i ukochaną, nie martwiąc się, co jutro włożą do garnka. Niemniej ta sielanka nie trwała zbyt długo. Ich związek i cała reszta wydawała się tak banalnie prosta... Koniec końców pech musiał sięgnąć i ich. To była pamiętna chwila. Na ten dzień mężczyzna szykował Nami niespodziankę - chciał się jej oświadczyć. Zaplanował cały wieczór, ale kiedy wyszła z domu, już nie wróciła. Hah, zabawne, nie? Pragnął spędzić z nią resztę życia, a ona po prostu zniknęła. Bez żadnych słów wyjaśnień, bez niczego. Zostawiła dosłownie wszystko, tylko nie siebie. Żadnej wiadomości, nic. Kompletnie nic. Starał się do niej dzwonić, jednak to było daremne. Ślad po niej zaginął. Zgłosił zaginięcie na policję, ale nawet i to nie poskutkowało. Po jakimś czasie dotarło do niego, że ona go po prostu zostawiła. Jak do tego doszedł? Postanowił odwiedzić jej rodziców - powiedzieć, że jej nie ma. Usłyszał, że wyjechała. Koniec. Długo minęło aż się po tym pozbierał. Rany do tej pory ma niewyleczone, ale czy to jest istotne? Chyba nie bardzo.
Wkrótce wyjechał.
Można powiedzieć, że wrócił do Stanów, sprzedając ówcześnie dom rodziców, a pieniądze zamroził w banku na lepszą okazję. W Stanach rozpoczął nowe, zupełnie inne życie. Porzucił wszelakie plany i marzenia, chcąc się zmienić o całe 180 stopni. Wiedział, że to będzie zły wybór, niemniej czuł, że tak właśnie musi być. Poszedł do szkoły wojskowej, a po jej ukończeniu dostał się do gwardii Stanów Zjednoczonych. Początkowo był zwykłym członkiem, ale ludzie wyższym stopniem widzieli jak szybko się rozwija i ile posiada w sobie talentu oraz potencjału, iż stwierdzili, że głupotą będzie zmarnować takiego nowicjusza. Szybko stał się oficerem, który głównie zajmował się przesłuchaniami więźniów. I właśnie od tego momentu jego życie zamieniło się w wieloletnie piekło.
Początkowo cieszył się z sukcesu, który osiągnął. Niejedna osoba chciała być na miejscu Larka, przynajmniej tak mówili mu koledzy z pracy. Niestety szybko zmienił zdanie, kiedy musiał uczestniczyć w dwuletniej wojnie. Tam stał się kimś, kim nie chciał nigdy być. W swoich oczach był przestępcą, barbarzyńcą. Ale również tam poznał swojego najlepszego kumpla Baltazara, z którym zżył się jak nigdy. Również w tamtym miejscu poznawał przeróżne techniki tortur, a nim się obejrzał, stał się najlepszy z najlepszych w tej dziedzinie. Był niezastąpiony, a kiedy więzień znalazł się w jego rękach, liczył tylko na to, że mu zostawi to, co jest dla niego najcenniejsze. Nie znał litości dla nikogo. Mężczyzna, kobieta, dziecko - on tylko wypełniał swój obowiązek, wykonywał tylko rozkazy. Ta sielanka trwała ładnych parę lat, a z każdym dniem stawał się coraz bardziej okrutny, coraz mniej uczuciowy. Zamknął się w sobie, a bezczelność, którą zaczął się dzielić nie znała granic. Dlatego inni nie wytrzymali i koniec końców to on został pochwycony. Był torturowany, jednak to i tak było nic w porównaniu do tego, co potrafił robić Lark. Heh, pseudonim nabyty przez samego siebie, by móc zachować swoją prawdziwą tożsamość. Niesamowicie łagodny i tak bardzo niepasujący do jego osobowości.  
Koniec końców udało się odzyskać Daniela. Wiedział, że taki los był mu przeznaczony, że w ten sposób musiał odpłacić za to, co zrobił. Nie czuł poczucia winy, ani tym bardziej zemsty. Nie miał żalu i pretensji. Jedynie do samego siebie - oto, kim się stał i jak bardzo paskudny był.
Niewiele później zrezygnował ze służby w gwardii, przechodząc w ten sposób na emeryturę. Chwilę pomieszkał w Stanach Zjednoczonych, tam zarobił trochę pieniędzy, po czym wrócił do Japonii, zabierając ze sobą swojego kumpla. Mieszka tu pół roku, a całkiem niedawno kupił sobie przepiękną wille z pieniędzy, które wsadził do banku.





S Ł A B E
S T R O N Y


Mściwy i okrutny – lepiej nie mieć go za wroga. Potrafi być nieobliczalny i mocno nieprzewidywalny. Nigdy tak naprawdę nie wiesz, jak zareaguje, kiedy coś mu się nie spodoba. Będąc jego wrogiem masz spore szanse na to, że zginiesz szybciej niż to przewidujesz.
Używki – w zasadzie to ma problem tylko z alkoholem. Po nim staje się jeszcze bardziej agresywny niż zazwyczaj. Papierosów nie pali regularnie - przy większym stresie je popala, ale nic groźnego. Paczka na dwa, trzy miesiące spokojnie mu starczy. A narkotyki? Bierze tylko na większych imprezach, by móc zapomnieć o tym, kim się stał i mieć chwilę na odstresowanie.
Strach przed snem (somnifobia) – tej fobii nabawił się będąc w gwardii. Dlatego większość dnia chodzi niezadowolony, poddenerwowany i podirytowany. Sen jest czymś, co ludzie potrzebują, a jak nie umiesz zasnąć, a raczej masz obawy, żeby to zrobić, cóż... Wniosek jest prosty. Zabawne, że u boku drugiej osoby problemu z zaśnięciem nie ma.
Przeszłość – nie lubi o niej mówić, ani tym bardziej wspominać. Nigdy nie wyleczył swoich ran po niej, a krótkie urywki z niej powodują nieprzyjemny ból, którego wręcz nienawidzi.
Broń palna –świetnie posługuje się bronią białą, ale jeśli chodzi o palną, to nie ma tak świetnego doświadczenia. Od zawsze lubował się w białej i to tej broni pozostanie wierny.
Zwierzęta – lubi je bardziej niż ludzi. Nie ma w tym nic dziwnego - u kogoś takiego jak Lark trudno o jakąkolwiek pozytywną relacje. A zwierzęta? Zwierzęta go wręcz uwielbiają. Są mu posłuszne, dzięki czemu pokochał wszelakie ssaki, gady czy płazy.


M O C N E
S T R O N Y


Walka wręcz – znajomość brutalnych sztuk walk i umiejętność wykorzystania ich w walce. Gwardia skutecznie wkuła mu do głowy, że bez nich zbyt daleko nie zajdzie. Nic dziwnego, że na dzień dzisiejszy obeznany jest w krav madze,  systemie, smabo oraz tych mniej szkodliwych takich jak taekwondo i capoeira <-- to dla czystej fanaberii. Musiał mieć coś, przy czym będzie mógł się odstresować.
Parkour – oprócz samego wspinania się, pokonywania ciężkich przeszkód i dobrej kondycji fizycznej, dzięki temu jest również zwinny, szybki i niesamowicie sprytny oraz wytrzymały. Te umiejętności także zdobył w gwardii, a w jego przypadku uciekać musiał umieć i to dość szybko.
Specjalista od tortur – przyrzekł sobie, że nigdy w życiu nie sięgnie do tej wiedzy. Jednak życie lubi pleść figle i nigdy nie wiadomo, co i kiedy mu się przyda. Barney pomimo rzekomego bólu, który w sobie ma, posiada wysoką odporność psychiczną. Jest niewrażliwy, ma zapędy sadystyczne, dlatego tak świetnie radził sobie w tej dziedzinie. Zna wiele technik, które z czasem poznał i rozwijał do osiągnięcia zadowalającego go wyniku. Ma niesamowicie bogatą wiedzę na ten temat i dobrze wie jak przy pomocy banalnych przedmiotów codziennego użytku wyciągnąć z kogoś prawdę, nie pozostawiając po sobie fizycznych śladów na ciele.
Umiejętność posługiwania się bronią białą – cóż, inni wolą broń palną, on natomiast białą. Wolał bezszelestnie podejść do kogoś i poderżnąć gardło, niżeli z daleka czaić się i oddać ten właściwy strzał, zabijając kogoś z odległości 10 metrów. Lubuje się w krótkiej broni, choć długą nie gardzi. Łatwo można się domyślić, że techniki posługiwania się bronią krótką, białą ma opanowane do perfekcji. Dla ciekawostki - w swojej willi posiada katanę, która została umieszczona nad kominkiem w salonie. Również ma oddzielne pomieszczenie na rzekomą broń. Yup, ma pozwolenie na trzymanie broni białej. Z użyciem jej to różnie bywa.




A P A R Y C J A

To mężczyzna o ciągłym niezadowoleniu na twarzy. Rzadko kiedy można zauważyć u niego uśmiech, o ile w ogóle jest to możliwe. Stwarza pozory niedostępnego i groźnego typa, od którego prędzej uciekniesz, niżeli zamienisz parę słów dla zabicia czasu. Jego wzrost tym bardziej twierdzi Cię w przekonaniu, że nic dobrego nie wyjdzie z tego, jeśli zechcesz do niego podejść i pogadać. Mierzy ładne 198 centymetrów wzrostu, a wagę (92 kilo) ma dostosowaną do masywnego ciała mężczyzny. Jest szczupły, aczkolwiek szeroki w barkach. Wysportowane ciało, ładnie zarysowane mięśnie brzucha, ud, łydek oraz ramion. Widać, że wolny czas lubi spędzić na siłowni lub na wysiłku fizycznym. Niemniej jego dobrze rozbudowane mięśnie nie wyglądają aż tak paskudnie. Dodają mu tylko uroku osobistego.
Posiada twarde rysy twarzy, chropowatą, szorstką skórę, zniszczone, poobgryzane paznokcie oraz wiele znamion i blizn na ciele. Cała powierzchnia pleców została pokryta drobnymi bliznami. Są pozostałością po torturach. Oprócz tego ma także ciętą bliznę na klatce piersiowej, szramę na lewym poliku, a także bliznę postrzałową w okolicy prawego biodra. Ciało zostało pokryte wieloma pieprzykami, a najbardziej charakterystyczny jest ten na karku i pod prawą pachą. Blada cera z kruczoczarnymi, na krótko ściętymi włosami, idealnie pasuje do jego osobowości. Jego skóra została oszpecona dwoma tatuażami, gdzie jeden z nich znajduje się na barkach, drugi natomiast na przedramieniu mężczyzny. Tęczówki oczu Barney'a są koloru chłodnego błękitu.
Daniel lubuje się w ciemnych, nie rzucających się w oczy ubraniach. Podarte jeansy, zużyte wojskowe buty, koszulka z ulubionym zespołem oraz szara lub czarna zasuwana bluza to jest coś, co w pełni go zadowala. Kiedy wymaga tego sytuacja, jest wstanie ubrać się bardziej elegancko. W zasadzie nigdy nie przywiązywał szczególnej wagi do tego, co na siebie wkłada. Jeśli coś mu się spodoba, to dlaczego miałby w tym nie chodzić? Raczej logiczne.


J A K I
J E S T E M


Lark. Kiedyś osoba optymistycznie nastawiona do życia, marzyciel z ogromnym poczuciem humoru, teraz chodzący realista, a nawet i pesymista, który zaprzepaścił swoje najśmielsze marzenia dla durnego zawodu. Niegdyś delikatny, czuły i pokorny pantoflarz. W chwili obecnej ciężko byłoby go nazwać osobą dobrą, miłą, chętną do pomocy i przede wszystkim mężczyzną, który pozwoliłby sobą zawładnąć i wleźć sobie na głowę. To choleryk nie znający granic zdrowego rozsądku. Dowodem na to jest jego prostackie zachowanie, którego każdy ma po dziurki w nosie. Lubi się rządzić i mieć władzę nad ludzkim ciałem - sprawia mu to błogą i niezapomnianą satysfakcję. Cholerny sadysta.
Jego sposób wysławiania się jest gorzki i niezwykle wulgarny. Spowodowane jest to ciężką przeszłością, którą ma za sobą. Swoje niezwykle 'barwne' słownictwo potrafi zaakcentować odrobiną namiętności, gdzie w jego wykonaniu jest to bardzo urocze. Nie raz, nie dwa słyszał, że jest chamem, który nie wie, kiedy powiedzieć "stop". Mimo wszystko potrafi dostosować się do otoczenia, w którym aktualnie przebywa. Ale na jak długo?
Zdecydowanie Daniel zalicza się do toksycznych osób. Ciężko jest wytrzymać w jego towarzystwie, ale jeśli chce, potrafi być trochę uprzejmy. No właśnie, jeśli chce. Mimo tak paskudnego charakteru, za żadne skarby nie pozwoli skrzywdzić najbliższej mu osoby. Ceni sobie przyjaciół jakich ma, ponieważ wie, że przebywanie z nim w jednym miejscu dłużej niż niecałe dziesięć minut  bywa niezwykle trudne. Niemniej pokazuje to w ciężki, oschły sposób, gdzie większość osób może to zupełnie źle zinterpretować.
Lubi filtrować z kobietami, a nawet i z mężczyznami. Zawsze musi być w centrum uwagi, a kiedy ktoś w jego obecności jest dużo ważniejszy od niego, czuje się z tym źle i niekomfortowo. To samiec alfa, który zawsze musi być na pierwszym miejscu. Również lubi być otoczony bukietem kobiet, które chętnie pójdą z nim do łóżka. Chce być kochany i doceniany, jednak nigdy głośno nie przyzna się do czegoś podobnego.
Przez przykrą przeszłość, Lark postanowił zamknąć się w sobie i nie ujawniać swoich uczuć. Bije od niego zimnem i gorzkim żalem, którego nie potrafi stłamsić. Od zawsze był osobą z dużym temperamentem oraz nie brakowało mu gwałtowności. To właśnie te cechy charakteru budują jego całą osobę. Tym kim był kiedyś i tym kim jest teraz.




C I E K A W O S T K I


χ W jego szufladzie dużo jest czarnych, dziurawych skarpetek. Tak, jest zbyt leniwy, by kupić sobie nową parę. To samo tyczy się bokserek - często  widnieje na nich mała dziura, która odsłania któryś z pośladów. Ale spokojnie, posiada bieliznę na 'specjalne okazje'.  
χ Oprócz angielskiego i japońskiego, zna także język chiński, arabski oraz rosyjski i niemiecki. Dostał służbowe polecenie nauczenia się ich. Pobieżnie zna język francuski jeszcze z czasów szkoły średniej, ale większość słówek już pozapominał.
χ Ma tendencję do zostawiania pustych kartonów mleka w lodówce, kiedy ono się kończy.
χ Parę dni temu od koleżanki na urodziny dostał szczeniaka. Często jej mówił, że bardzo chciałby mieć białego labradora i jak na życzenie właśnie go dostał. Nazwał go Storm. Imię adekwatne do charakteru psa.
χ Jego tatuaż na barkach posiada wartość sentymentalną dla Larka. Natomiast ten na przedramieniu zrobił dla czystej fanaberii.
χ Każda z jego blizn posiada ciekawą i pełną przygód historię.
χ Jest biseksualny, ale nie przyznaje się do tego otwarcie. W zasadzie nikt o tym nie wie, poza mężczyznami, którzy poszli z nimi do łóżka. A ich wyliczyć może na palcach jednej dłoni. Woli, gdy ludzie myślą, że jest heteroseksualny.
χ W posiadaniu ma trzy pojazdy - czarne Lamborghini Aventador, czarno - krwistoczerwony ścigacz firmy Yamahy oraz szarego quada. Tak, lubuje się w motoryzacji.  
χ Całkiem niedawno zaczął organizować nielegalne wyścigi motoryzacyjne, jednak policji trudno jest go złapać, kiedy przychodzi co do czego. Nie mają również dowodów na to, że to właśnie on jest organizatorem. Ani że bierze w tych wyścigach czynny udział. W końcu on też ma swoje znajomości, nie?
χ Niegdyś marzył o zostaniu astrofizykiem. Porzucił jednak te plany wraz z wyjazdem z kraju. Teraz ma zupełnie inne, nowe marzenia, które powoli stara się zrealizować.
χ Chce mieć własny warsztat, niemniej nigdy nie mógł zdecydować się na niego. Chociaż kto wie? Może to jest właśnie ten interes życia. Zamiast tego póki co ma swoją marną siłownię.
χ Nienawidzi jeździć komunikacją miejską. Zawsze porusza się swoimi pojazdami, nawet jeśli w organizmie ma promile. Czasem pokusi się o taksówkę.
χ Jak łatwo można się domyślić, posiada prawo jazdy klasy A i B.
χ W planach ma kupić kolejny pojazd dwukołowy. Nie zdecydował się jednak jeszcze na motocykl czy na kolejnego ścigacza.
χ Lubi ostrą, szybką i szaloną jazdę.
χ Owszem, lubi zwierzęta, a zwierzęta lubią jego. Jednak trzeba otwarcie przyznać, że nienawidzi kotów. Są zbyt podobne do niego - lubią chadzać własnymi ścieżkami. I to go wkurza.
χ Nie ma nic do czarnokrwistych. Są mu w pełni neutralni. Jeśli któryś będzie chciał zgładzić Larka, może mieć pewność, że zrobi to ze wzajemnością.
χ Lubuje się w ostrych potrawach i wysoko procentowych alkoholach. Ma niesamowicie mocną głowę do nich, więc trudno jest go upić do nieprzytomności.

Resztę rzeczy wyjdzie na fabule.





Powrót do góry Go down
Bezdomny Kot
KRUK / WYRZUTEK

avatar
Liczba postów : 708
Imię i nazwisko : Yume.
Wiek : 16 lat.
Wzrost i waga : 168 cm || 58 kg

PisanieTemat: Re: Specjalista od tortur - Lark.    Nie Cze 19, 2016 2:39 am

Wreszcie karta \o/ Akcept i miłej gry~

_________________
Newton x Yume. :| Serio.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Specjalista od tortur - Lark.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sala tortur.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xxxx :: Karty-
Skocz do: