IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Uliczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar
Liczba postów : 227
Imię i nazwisko : Cygańskie Mokasyny Grozy.

PisanieTemat: Uliczka   Nie Maj 01, 2016 4:34 pm



Uliczka


Uliczka jedna z wielu w tej okolicy. Znajduje się tutaj spożywczak, do którego wpadają okoliczni mieszkańcy, którzy w ostatniej chwili przypomnieli sobie o brakującej mące bądź ci, których odpycha robienie zakupów w dużych marketach. Uliczka nie wyróżnia się niczym szczególnym, umiejscowiona pomiędzy blokami, służy również za skróty w przypadku szybszego dostania się do szkoły.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Uliczka   Pią Cze 24, 2016 8:15 am

Droga prowadząca z baru „Inferno” do jej domu była banalnie prosta, wystarczyło tylko minąć kilka przecznic, kierując się ku południowej części miasta, gdzie na uroczym osiedlu wznosiły się zadbane budyneczki, jedne piękniejsze od drugich. Trasę tę pokonywała dziesiątki, może nawet setki razy, sprawnie i bez komplikacji. Jak to się stało, że zbłądziwszy, poszła w zupełnie przeciwnym kierunku? Choć mieszkała tu od przeszło dwunastu lat, wciąż były ulice, których nie znała, zakątki równie obce, co fascynujące. Jak przystało na istotę bezgranicznie ciekawską, ekscytacja zagłuszyła protesty rozsądku, na obrzeża świadomości spychając strach i resztki instynktu samozachowawczego. Dzielnie szła naprzód, a niewysokie obcasiki wystukiwały cichy, acz stanowczy rytm. Do zmroku pozostało jeszcze co najmniej kilka dłuuugich godzin, czego miałaby się bać?
Mijając sklep, a dokładniej prostopadły do niego zaułek, dojrzała kota. Zwyczajnego, rudego dachowca. Naturalnie, przystanęła, zwróciwszy twarz w tamtym kierunku. Przez moment zerkała to na kocura, to na szyld sklepu, nieświadomie zagryzając dolną wargę, nim podjęła oczywistą decyzję.
Kocie chrupki nie były przecież takie drogie.
Wizyta w spożywczaku zajęła jej ledwie parę minut, jak zwykle zapłaciła kartą. Wychodząc, nie potrafiła powstrzymać uśmiechu cisnącego się na usta. Zresztą, wcale nie musiała – ulica świeciła pustkami. Sobotni wieczór większość osób wolała spędzać w centrum, oblegając restauracje, kino, bary i wszelkiego typu inne, bardziej rozrywkowe miejsca.
Oburącz trzymała paczuszkę z karmą dla bezdomnego zwierzaka, gdy wkraczała w półmrok obejmujący wąską, ślepą uliczkę. Kocisko powitało ją pomrukiem zaskoczenia, z lekka strosząc puszysty ogon. Niespeszona, przykucnęła, uprzednio otworzywszy opakowanie zwierzęcych przysmaków. Część z nich wysypała na prowizoryczną miseczkę, w rzeczywistości będącą kawałkiem tektury, który przesunęła w kierunku czworonoga. Sama odsunęła się odrobinę, z pewnej odległości obserwując jedzącego kota.
Powrót do góry Go down
Sangsoo
LICYTATOR / BETA

avatar
Liczba postów : 77
Imię i nazwisko : Sangsoo von der Graav
Wiek : 27 wiosen
Wzrost i waga : 191/75kg

PisanieTemat: Re: Uliczka   Sob Lip 02, 2016 9:28 am

Północna dzielnica. Jego ulubiona, jeśli miał być szczery. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że to tutaj mieściła się siedziba Hundurów. Sang lubił, gdy panował tutaj spokój. Zawsze pouczał klan, szczególnie młodzików, by nie robili burd w pobliżu domu. Nie syf tam, gdzie jesz. Jakoś tak szło to powiedzonko. Chociaż rzeczywiście okolica uchodziła za spokojniejszą, o ile nikt nie drażnił psowatych.
Sang był właśnie w drodze do pracy. Dziś z rana w antykwariacie urzędował ktoś inny, bo w końcu białowłosy nie mógł tam urzędować non-stop, ale teraz mógł się tam już pojawić. Przechodząc ulicą przegonił wzrokiem jakiegoś kota, a po chwili ruszył dalej przed siebie. W myślach już układał plan działania na resztę dnia, bo było tego sporo.
Wstąpił do sklepu po coś na szybko do zjedzenia. Do tego samego w którym Isabel kupiła kocie chrupki. Ją samą również minął, kiedy szedł wolnym krokiem przed siebie. Na widok psowatego, nawet "ludzkiego" psowatego, kot wydał z siebie typowo koci wściekły wrzask i uciekł wgłąb uliczki by schować się pod śmietnikiem.
Sang przystanął, żeby zobaczyć za sierściuchem. Potem przeniósł wzrok na dziewczynę. Zamrugał, z policzkiem wypchanym bułką z farszem mięsnym. Przełknął.
- Zakładam że to nie był twój kot, ale i tak przepraszam, że go spłoszyłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość

PisanieTemat: Re: Uliczka   Czw Wrz 08, 2016 12:10 am

- O… och? – Podniosła wzrok i w zasadzie pierwszym, na co zwróciła uwagę były spiczaste, wilcze uszy wyłaniające się spomiędzy białych kosmyków. Dłuższą chwilę gapiła się na nie niby oczarowana, chmurne tęczówki rozbłysły od wewnątrz iskierkami zafascynowania i ciekawości. Dopiero po upływie pełnej minuty zorientowała się, że milczy, równocześnie dosyć nachalnie taksując nieznajomego wzrokiem. No, tak właściwie to tylko jego uszy. – Przepraszam. I… nie, n-nie mój kot. Nic się nie stało, proszę pana. – Wstała, chociaż niewiele to zmieniło – wciąż musiała wysoko zadzierać głowę, by móc spoglądać w twarz rozmówcy. – Wybaczy pan, niestety spieszę się do domu. Do widzenia. – Uśmiechnęła się delikatnie i wyminąwszy czarnokrwistego, opuściła zaułek, szybkim krokiem zmierzając w kerunku domu. Albo zbliżonym. Chyba./zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Uliczka   

Powrót do góry Go down
 
Uliczka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Boczna uliczka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Lucid Dream :: xx :: ➜ Północna część-
Skocz do: